Marihuana pomocna w chemioterapii

Medyczne wykorzystanie marihuany w Szwajcarii.

Anonim

Kategorie

Źródło

onet.pl

Odsłony

2780

Kanabinoidy, aktywne substancje zawarte w marihuanie, mogą być skuteczniejsze od konwencjonalnie stosowanych leków w łagodzeniu ubocznych skutków chemioterapii - donoszą badacze szwajcarscy na łamach "British Medical Journal". Zespół pod kierunkiem Martina Tramera ze Szpitala Uniwersyteckiego w Genewie zebrał wyniki pochodzące z 30 różnych testów klinicznych, które objęły 1 tys. 300 pacjentów z chorobą nowotworową. Miały one na celu oszacowanie skuteczności i bezpieczeństwa zastosowania kanabinoidów w łagodzeniu ubocznych skutków chemioterapii u tych pacjentów. Naukowcy podawali chorym trzy rodzaje kanabinoidów w formie tabletek albo w formie iniekcji domięśniowych. Wyniki wszystkich testów klinicznych wskazują, że kanabinoidy są bardziej efektywne niż konwencjonalne środki w łagodzeniu takich ujemnych skutków chemioterapii, jak nudności i wymioty. Przy czym różnice te nie były obserwowane u pacjentów, u których stosowano bardzo niskie lub bardzo wysokie dawki leków chemioterapeutycznych. Wielu pacjentów zadeklarowało ponadto, że wybraliby kanabinoidy do dalszej terapii. Należy jednak podkreślić, że zaobserwowano dużo innych efektów ubocznych przy zastosowaniu kanabinoidów. I chociaż niektóre z nich, jak euforia czy uspokojenie, były dla pacjentów korzystne, inne, jak zaburzenia równowagi, depresje, halucynacje były niepożądane. Autorzy pracy sugerują, że ze względu na wyraźne skutki uboczne, kanabioidy mogą być używane jedynie w ściśle ograniczonym zakresie. Mogą one poprawiać nastrój i łagodzić skutki uboczne chemioterapii tylko u niektórych pacjentów szpitali onkologicznych. Rezultaty badań wnoszą więc zarówno argumenty "za" jak i argumenty "przeciw" do dyskusji, jaka od kilku lat toczy się pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami dopuszczenia tych psychoaktywnych substancji do użytku w medycynie.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Szałwia Wieszcza

Użytkownik - .Kamil.





Wiek - 27 lat





nazwa substancji - Salvia divinorum





poziom doświadczenia - Salvia po raz drugi w życiu, generalnie raczej doświadczony z marihuana, N2O, lsd i grzybami.





dawka, metoda zażycia - palenie, 2 machy 5-krotnego ekstraktu





"set & setting" - mieszkanie, wieczór, łącznie 4 osoby, w tym ja sam. Spokojnie, cichutko, idealne otoczenie.

  • Zolpidem

pewnego wieczoru zapodałam sobie JEDNĄ tabletke Stilnoxu mając nadzieję tylko i wyłącznie na to, że zasnę w końcu po czwartym dniu walenia fetki. Nie spodziewałam się żadnych "atrakcji dodatkowych". Rzeczywiście, z zaśnięciem nie miałam żadnych problemów, z małym zastrzeżeniem. Obudziłam się po ok. godzinie i to co się ze mną później działo pamietam jakby ze snu. Dookoła mnie było mnóstwo ludzi, moich znajomych. Mówili cos do mnie. Dookoła migające kolorowe światła.

  • Ketamina

Set&Setting – impreza dubstepowa, potem tripowe wnętrze mojego samochodu, świętujemy mój powrót do domu.

Exp – LSD, LSA, 2-CE, grzyby psylocyby, kokaina, amfetamina, metkatynon, mefedron, morfina, fentanyl, kodeina, MDMA, DXM, MJ, benzydamina i inne które w głowie mi się nie mieszczą (albo usilnie chcą z niej uciec).

Wiek – 22

Lady A wymyśliła nam dawkę na pierwszy raz po 1 mg na głowę. Udało mi się ‘zorganizować’ jedynie 1,6 mg w sumie. Na szczęście.

  • Dekstrometorfan

S&S: zima, ponury wieczór jakoś koło 20, faza na przeżycie czegoś fajnegoo. Było to drugie zażycie dXm (po pierwszym tak średnio odczuwałem faze)

Dawka: 450mg (30 tabletek)

Wiek: 17

Exp: Alko, Nikotyna, MJ, DXM, N2O, pseudoefedryna

Godzina 20, sam w domu no to można zaczynać. Tabletki połykane oczywiście w odstępach czasowych.

21.05 poczucie lekkiego dyskomfortu, problemy z koordynacją ruchu, siadam na kompa, zaczynam coś robić żeby sie nie nudzić.