List do Osiatyńskiego

Szanowny Panie Hipokryto. Internowany za walkę o wolność. Ty, który sam nazywasz się obrońcą Praw Człowieka.

Tagi

Odsłony

756

Do: Profesor Wiktor Osiatyński;
Do wiadomości: Minister Zdrowia Marek Balicki

Szanowny Panie Hipokryto. Internowany za walkę o wolność. Ty, który sam nazywasz się obrońcą Praw Człowieka. Następnym razem gdy sięgniesz po najbardziej szkodliwą dla zdrowia substancję odurzającą - alkohol, udaj się proszę do najbliższego posterunku policji i poproś o wystawienie mandatu lub zażądaj programu edukacyjnego za który zapłacisz. Za co Ty chcesz karać użytkowników substancji odurzających? Jako ofiara przestępstwa, które właśnie popełniam, wypalając skręta złożonego z legalnego tytoniu i nielegalnych konopi, proszę bardzo o wytłumaczenie mi, dlaczego żądacie, abym udał się na program edukacyjny i zapłacił za niego? Zapewniam, że o narkotykach wiem dużo i nie sądzę, aby jakikolwiek program edukacyjny wniósł coś nowego do tej wiedzy. Dlaczego mam płacić Państwu haracz? Kogóż to skrzywdziłem właśnie? Oświadczam, iż jestem gotów przekazywać część pieniędzy z zakupów narkotyków, ale tylko i wyłącznie, gdy dostane coś w zamian. Tylko gdy będę mógł udać się do specjalnego klubu - coffeshopu - i zakupić tam konopie, nie zanieczyszczone innymi substancjami, co obecnie w Polsce jest bardzo częste, tylko wtedy, jestem gotów zapłacić za to, że zamiast alkoholu preferuje mniej szkodliwe, acz arbitralnie nielegalne, konopie. W żadnym innym wypadku, Państwo Polskie nie dostanie ani złotówki z mojej kieszeni za to, iż pale konopie. Czekam na wyjaśnienia.

Artur Radosz
Koordynator kanaba.info

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

U mnie w domu na wsi, na tarasie przed ogrodem. Towarzyszył mi mój chłopak jako tripsitter. Nastrój: pozytywny. Ogólne zaciekawienie i fascynacja tym, co się zaraz wydarzy

To było piękne, słoneczne popołudnie. Praktycznie przeddzień lata, wiosna w pełnym rozkwicie. Dookoła mnie zieleń bujnie rosnąca w moim ogrodzie i ja - dopiero co zerwawszy świeże grzyby z growkitu. Miałem pewne obawy, czy uda mi się wyhodować je prawidłowo, bo czytałem o doświadczeniach innych użytkowników i często przejewiał się motyw pleśni w growboxie, więc spodziewałem się, że za pierwszym razem może mi się nie udać.

  • Pregabalina
  • Tripraport

Set:spokój, rodzice w domu, lecz brak strachu że się zorientują, ulubiona muzyka na słuchawkach dużo spokoju. Setting: muzyka i połączenie z naturą

800mg pregabaliny+2 razy po 450mg

17:40 zero efektów nastawienie: stricte stres przed nową substancją ale tak to git

Na słuchawkach yung adisz, leże odpoczywam w towarzystwie ojczyma i brata (oni nie wiedzą że zażyłem)

17:47 uczucie podobne do lekkiego upojenia alko

17:57 idę na papierosa lekki przyjemny stan narazie w miarę trzeźwo, dorzuta 450mg

18:12 spokój i chilli gadam sobie z ojcem o różnych rzeczach. Jest spokojnie. Narazie brak szczególnych efektów

  • Bad trip
  • Inhalanty

dzień jak każdy inny, miałem ciśnienie żeby się czymś odrealnić

Wyszedłem z domu około godziny 19 w celu zakupienia paczki papierosów i gazu do zapalniczek w osiedlowym sklepie. Skąd ten chory pomysł mógł mi przyjść do głowy... Zaraz po wyjściu odpaliłem szluga i wziąłem pierwszego macha z butli. Po kilku sekundach poczułem mrowienie nóg i dziwnie "zakręcony" umysł. To był dopiero początek bo gdzieś około godziny spędziłem siedząc z dziewczyną i paląc szlugi, warto dodać że zanim do niej dotarłem to gaz już przestał działać.

II uderzenie (godzina 20:00)

  • MDMA (Ecstasy)
  • Tripraport

Wszystko co istotne jest w raporcie.

Wróciwszy do domu z woreczkiem piguł miałem przeczucie, że ta noc nie skończy się tak jak większośc znich. Moja bezsenność i naprechowanie nie chciały na to pozwolić. Pomimo tego poszedłem spać a myśli o tripie odłożyłem na weekend.

23;20