Tusk: narkotyki są złem!

Donald Tusk na briefingu przed wylotem do Ameryki Południowej na spotkaniu z dziennikarzami przyznał, że palenie marihuany to był młodzieńczy wybryk, a narkotyki są złem i dorośli powinni chronić przed nimi dzieci.

a.

Kategorie

Źródło

Gazeta.pl

Odsłony

868

Donald Tusk na briefingu przed wylotem do Ameryki Południowej na spotkaniu z dziennikarzami przyznał, że palenie marihuany to był młodzieńczy wybryk, a narkotyki są złem i dorośli powinni chronić przed nimi dzieci.

- Nigdy nie ukrywałem, że moje dzieciństwo i młodość nie były łatwe. Była bieda i ciężka praca - mówił Tusk w oświadczeniu. - Wiele lat spędziłem z kolegami na tułaczce po hotelach robotniczych pracując w różnych miejscach. Takie życie i praca rodziły różne pokusy, jednak wszyscy moi koledzy wyszli na ludzi. Nie zażywałem narkotyków, poza młodzieńczym wybrykiem i paleniem marihuany, to nieszczęście mnie ominęło. Ten młodzieńczy wybryk nie miał wpływu na moje życie. Ale nie jestem z niego dumny. Chcę powiedzieć z całą mocą: wszystkie narkotyki to zło. Chcę powiedzieć, to co mówiłem moim dzieciom: Jeśli proponują ci jakikolwiek narkotyk - mów nie; bo jakikolwiek narkotyk to zło - mówił Tusk.

Na pytanie, dlaczego właśnie teraz zdecydował się na ujawnienie informacji powiedział: - Nie wywołałem tej sprawy dzisiaj. W latach 90. byłem o to pytany i powiedziałem o tym. Akcja promocyjna książki i jednego z tygodników sprawiły, że sprawa nabrała rozmachu. Spotkałem się z wyrozumiałością. Ludzie potrzebują wyrozumiałości, narkotyki - nie. Ci, którzy teraz składają się na legion świętych, niech zastanowią się nad własnym życiem.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Astacus (niezweryfikowany)
Wyszło szydło z worka. Wy, którzy zaufaliście, że PO ma z liberałami cokolwiek wspólnego, chyba teraz widzą, jak dali się zmanipulować. Acha, i pamiętajcie - narkotyki to zło, więc ci, którzy je biorą też są źli. Bo wątpię, żeby chciał chronić dzieci wprowadzając zakaz sprzedaży dla nieletnich po legalizacji zioła dla dorosłych. Kolejny polityk - manipulator...
swollen goat (niezweryfikowany)
Mialem nadzieje, ze po tej historii z mlodzienczym paleniem Tuska pojawi sie chociaz atmosfera do powaznej dyskusji nad sensem obecnego prawa. W USA, Obama po przyznaniu sie do palenia zapowiedzial zlagodzenie prawa (choc pewnie i tak gowno im z tego wyjdzie, biorac pod uwage lobby wiezienicze).
Amanita (niezweryfikowany)
Atmosfera do poważnej dyskusji? W tym kraju nic się nie zmieni. Najbardziej boli że banda ignoratów w rządzie, i w mundurach na ulicach zabrania mi robienia co mi się spodoba z moim własnym życiem.
Anonim (niezweryfikowany)
nie liczcie na sprawiedliwosc w tym zaklamanym kraju. media ni nie wspominaja o wielotysiecznym marszy wyzwolenia konopi, potrafia tylko bruzdzic na pis. a tylko z pisem i ministrem religa, szlo sensownie porozmawia na temat niekaralnosci chociaz za posiadanie. zal.pl
Anonim (niezweryfikowany)
Wczoraj na tvn wspomnieli o marszu.
Anonim (niezweryfikowany)
Dokładnie. Dorośli. Nie państwo do cholery.
nabitalufa (niezweryfikowany)
Sam jesteś tym złem! Narkotyki nie są złe - tylko ludzie tacy mogą być! Wszystko jest dla ludzi, ale jak się nie zna umiaru to można się wpakować w zuo nałogu. Nawet zdrowe żarcie jest zuem jak się zje za dużo to boli brzuch i dostaje się sraki!
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina


Doświadczenie: alkohol (praktycznie codziennie jestem pijany chyba, że cos łykam), marihuana (bardzo wiele razy), aviomarin (2 razy), gałka muszkatałowa (2 razy), DXM (1 raz), benzydamina (poniżej opisywany pierwszy raz).



Set&Setting: we własnym domu, prawie cały czas sam, żadnych zagrożeń w stylu rodzice, ciotki, wujki itp. ogólny brak stresu i totalnie odprężenie.



Nastawienie: jak najbardziej pozytywne.



Oczekiwania: halucynacje.


  • Bieluń dziędzierzawa

Cóż, właściwie to ten trip nie był w sumie wcześniej planowany, tak się jakoś złożyło, że wybrałem się z kumplem [kovens - greetz :PP ] po nasionka Ipomoea violacea do centrum handlowego [hmm `ttw dom i ogrod`].


Wyposażenie - w sumie mieliśmy ze sobą jedynie litr yerby i browara :) Tak w sumie od niechcenia zabrałem też ze sobą paczkę bielunia [datura faustousa], w sumie nie zamierzając tego wcinać.


  • Szałwia Wieszcza

Zanim Salvia ukazala mi swoje wdzieki, musialem sie kilkakrotnie do niej przymierzyc. Wlasciwie okolo 70% jej konsumentow odczulo prawdziwa moc dopiero za drugim razem lub jeszcze pozniej. Pierwszy raz nie byl wiec dla mnie niczym nadzwyczajnym - troche poddenerwowany i podekscytowany niezbyt pewnie wciagalem dym z suszonych lisci, robiac przerwy pomiedzy poszczegolnymi zaciagnieciami i uzywajac zwyklej zapalniczki w zwyklej lufce, co okazalo sie niedostateczne do waporyzacji.

  • Etanol (alkohol)
  • Grzyby halucynogenne
  • Klonazepam
  • Marihuana

Substancje oraz dawkowanie: (ja) około czterdziestu dorodnych czarnogórskich grzybów o działaniu wyginającym wzory na kafelkach, zapijane jakimiś piwami pszennymi, na rozładowanie emocji niechcąca dwójka klona, kielich wódki i kilka gibbonów w obiegu. I ta jebana nikotyna. B: około 30 grzybów, wódka, 2 browary, klon dwójka i jakaś baka, ale nie dużo bo się mu nieco przysnęło. J: na naszych oczach koło dwudziestu grzybów, potajemnie – co się zemściło – jeszcze z pięćdziesiąt. Reszta ludzi, co kto jak, w opisie.