REKLAMA




​Ecstasy może być bardziej niebezpieczna dla kobiet

– Wydaje się, że kobiety silniej odczuwają psychoaktywne efekty MDMA niż mężczyźni i towarzyszy temu więcej efektów ubocznych: poczucie lęku, przygnębienie, zawroty głowy czy ospałość – powiedziała Gillinder Bedi, profesor psychologii klinicznej na Uniwersytecie Columbia w Nowym Jorku. – Wydaje się też, że po MDMA bardziej wzrastają ich temperatura i puls.

Nastolatka leży nieprzytomna w szpitalu w Essex w Anglii. Od zażycia ecstasy minęło kilka godzin. Usta dziewczyny są otwarte, a dookoła jej szyi wije się wiele rurek podłączonych do maszyn, które podtrzymują ją przy życiu. „Diler sprzedaje truciznę – mówi w prasie policjant. – Trzeba go powstrzymać, zanim kolejna osoba wyląduje w szpitalu albo umrze".

W listopadzie minie 20 lat od śmierci tej angielskiej nastolatki, która nazywała się Leah Betts. Po łyknięciu pigułki na swojej osiemnastce dziewczyna zasłabła i miała konwulsje. Po pięciu dniach śpiączki odłączono ją od maszyn podtrzymujących ją przy życiu. Od tamtej pory to zdjęcie wryło się w pamięć wielu Brytyjczyków. Po śmierci dziewczyna stała się symbolem kampanii przeciw narkotykowych. Jej zdjęcie publikowano w gazetach, pokazywano je w szkole i na bilbordach z napisem: „Jedna tabletka wystarczyła, by odebrać życie Leah Betts". To wciąż jedna z najgłośniejszych śmierci kobiet związanych z ecstasy.

W latach 90. opinia publiczna była w szoku na wieść o śmierci młodej, ładnej dziewczyny z przedmieścia, ale dziś ciężko znaleźć gwiazdkę popu, która nie śpiewała o braniu ecstasy („popping molly"). Tylko w tym roku słyszeliśmy o całej serii zgonów kobiet, które brały ecstasy: 19-latka zmarła, świętując swoje urodziny na festiwalu Ecostage w Waszyngtonie; 18-latka z Colorado Springs zginęła po zmieszaniu MDMA i opiatów; szkocka nastolatka umarła, imprezując na Ibizie. Global Drug Survey (to światowe badanie opinii publicznej dotyczące narkotyków) w 2015 roku dowiodło, że kobiety dwa razy częściej trafiały do szpitala po zażyciu MDMA. Internetową ankietę wypełniły 23 tysiące ludzi (z 25 krajów) biorących ecstasy. Badanie wykazało, że 1,3 proc. kobiet potrzebowało potem pomocy medycznej (w porównaniu z 0,7 proc. mężczyzn). Kobiety także częściej miały problemy z nastrojem, halucynacje i paranoje.

Mimo tych potencjalnie większych zagrożeń dla kobiet bardzo mało badań sprawdzało zależność między płcią a ecstasy. 20 lat po śmierci Betts dopiero uczymy się tego, jak ecstasy działa na kobiety. Badania skupione na płci przeprowadza się na małych grupach. Mimo że nie wszyscy naukowcy donoszą o różnicach między reakcjami organizmów mężczyzn i kobiet, istnieją dość mocne dowody sugerujące, że te różnice mogą istnieć.

Ecstasy – znana też jako MDMA – wpływa na nastrój, stymulując uwalnianie trzech neuroprzekaźników wywołujących dobre samopoczucie: serotoniny, dopaminy i noradrenaliny. Ciało przeważnie nagradza cię dawką dopaminy, aby wspierać pozytywne działania, takie jak ćwiczenia fizyczne i jedzenie. Serotonina jest odpowiedzialna za utrzymanie stabilnego nastroju. Narkotyk sprawia, że dobrze się czujesz, bo w mózg uderza nagle duża dawka tych trzech neuroprzekaźników naraz. Ale w końcu zasoby się wyczerpują, a następnego dnia masz zjazd i płaczesz przy starych piosenkach Edyty Górniak.

Badanie z 2013 roku przeprowadzone na mężczyznach i kobietach, którzy zażyli ecstasy przynajmniej 25 razy w życiu, pokazało, że spadek poziomu serotoniny mocniej wpływał na nastrój kobiet. Badacze stwierdzili: „Kobiety, które mieszają ecstasy z innymi narkotykami, wydają się bardziej wrażliwe na skutki obniżonego poziomu serotoniny niż mężczyźni. Jeżeli zażywanie ecstasy (samej lub z innymi narkotykami) wywołuje stopniowe zniszczenie neuronów, to kobiety mieszające ecstasy z innymi narkotykami mogą być też podatne na depresję".

Te wyniki potwierdzają inne badania, w których uczeni poprosili ludzi biorących narkotyki o opisanie swoich przeżyć. W 2012 roku grupa australijskich naukowców poszukiwała ludzi regularnie biorących ecstasy. Umieścili oni w magazynie „Beat" ogłoszenie, reklamowali się na stronach internetowych i rozdawali ulotki w Sydney i Melbourne. W ten sposób zrekrutowali 268 osób. Odkryli, że po ecstasy kobiety częściej niż mężczyźni skarżyły się na zaburzenia snuskarżyły się na zaburzenia snu i uzyskiwały gorsze wyniki w testach zdrowia psychicznego. W 2002 roku badaczka Suzanne Verheyden odkryła, że kobiety w kilka dni po zażyciu MDMA są bardziej przygnębione od mężczyzn. W 2000 roku Matthias Leichti dowiódł też, że kobiety pod wpływem ecstasy częściej mają iceers.orghalucynacje i doświadczają stanów lękowych.

– Wydaje się, że kobiety silniej odczuwają psychoaktywne efekty MDMA niż mężczyźni i towarzyszy temu więcej efektów ubocznych: poczucie lęku, przygnębienie, zawroty głowy czy ospałość – powiedziała Gillinder Bedi, profesor psychologii klinicznej na Uniwersytecie Columbia w Nowym Jorku. – Wydaje się też, że po MDMA bardziej wzrastają ich temperatura i puls. Z drugiej strony u mężczyzn po MDMA może bardziej wzrosnąć ciśnienie krwi.

W 2013 roku inna grupa naukowców podała 32 ochotnikom dawkę MDMA proporcjonalną do ich wagi. Odkryto, że narkotyk inaczej oddziaływał na mężczyzn i na kobiety. Podczas testu empatii tylko kobietom ciężej było wskazać smutne i przestraszone twarze. Poziom empatii u mężczyzn wzrastał. Ale po zażyciu narkotyku ich poziom empatii był taki sam jak u kobiet, którym podano placebo. Wnioski wyciągnijcie sami.

Co może być przyczyną tych różnic? Wiele zmienia to, jak organizm danej osoby zareaguje na narkotyk. Wpływ mają takie czynniki, jak: waga, mieszanie narkotyków z innymi, mieszanie ich z alkoholem oraz gorące otoczenie. Naukowcy wysnuli hipotezę, według której kobiety mogą po prostu lepiej niż mężczyźni rozpoznawać i opisywać emocjonalne i fizyczne zmiany, jakie u siebie zaobserwowały. Ale wiele sygnałów wskazuje na to, że wahający się poziom hormonów w kobiecym układzie rozrodczym powinien też zostać dodany do listy tych czynników. Miesiączka może mieć wpływ na twój odlot, zjazd i ewentualną hospitalizację po MDMA.

Zmieniający się poziom estrogenu i progesteronu sprawia, że to, czego kobiety doświadczają podczas cyklu menstruacyjnego, może wpływać na ich neuroprzekaźniki, takie jak serotonina. W tym roku naukowcy opublikowali wyniki badania, w ramach którego podawali MDMA zdrowym szczurom płci męskiej i żeńskiej oraz wysterylizowanym szczurom obu płci. Odkryli, że narkotyk działał najsilniej na zdrowe szczury płci żeńskiej. Zwiększona wrażliwość szczurów płci żeńskiej może być wyjaśniona zwiększoną reaktywnością serotoniny, wywołaną hormonami układu rozrodczego.

Badanie pokazało także, że różne środki pobudzające, np. kokaina, różnie działają na kobiety, w zależności od zmian w ich hormonach podczas cyklu menstruacyjnego. Na przykład tuż przed owulacją jesteśmy potencjalnie bardziej wrażliwe na amfetaminę. To sugeruje nie tylko, że kobiety reagują inaczej niż mężczyźni na niektóre narkotyki, lecz także że mogą zareagować inaczej w zależności od tego, czy mają właśnie okres, czy nie.

Niestety, badania są bardzo ograniczone, częściowo ze względu na przepisy dotyczące badań klinicznych na ludziach. Ale chodzi też o sam okres. Według Davida Erritzøe, lekarza i badacza z Imperial College London, kobiety często są pomijane w badaniach wykorzystujących obrazowanie molekularne – jedyną metodę, dzięki której można zobaczyć system neuroprzekaźników u żyjącego człowieka. A powody są dwa.

Po pierwsze, wiele kobiet wyklucza z badania na wszelki wypadek, bo powoduje niewielkie zagrożenie dla płodu – gdyby okazało się, że są w ciąży. Po drugie, możliwe, że zmiana poziomu hormonów może wypaczyć wyniki.

– Badania kosztują mnóstwo pieniędzy, więc badacze starają się zmniejszyć do minimum liczbę badanych osób. A jeżeli chcesz badać kobiety, trzeba by dodać więcej osób, żeby zrozumieć, jakie efekty dają poszczególne momenty ich cyklu menstruacyjnego – mówi dr Erritzøe. – To znaczy, że badania często dotyczą tylko mężczyzn. Niedawno przeglądałem dane z obrazowania molekularnego dotyczące narkotyków, alkoholu i dopaminy. Wzięło w nich udział 10 razy więcej mężczyzn niż kobiet.

Potwierdza to praca z 2006 roku napisana przez neurobiolog Kelly Allott. To zbiór najlepszych 38 badań dotyczących ecstasy i płci, które opublikowano do tamtej pory. Allott wyjaśnia najważniejszy problem dotyczący braku badań na większej próbie kobiet.

– Wyniki badań z ochotnikami głównie płci męskiej często się generalizuje i odnosi do kobiet. To problem, bo istnieją różnice farmakokinetyczne (to, jak narkotyki przemieszczają się w organizmie) i farmakodynamiczne (to, jak działają na organizm) między mężczyznami a kobietami – zauważa.

Kobiety pomija się w badaniach, bo ich wahające się poziomy hormonów mogą zniekształcić wyniki. Ale przez to pomijanie ciężko dowiedzieć się, jak i czy w ogóle poziom naszych hormonów zniekształca badania. Jeżeli naprawdę mężczyźni i kobiety inaczej reagują na narkotyki, to rady, które obecnie słyszymy, dotyczą danych, które niekoniecznie odnoszą się do kobiet.

To szczególnie ważne, jeżeli przyjrzymy się znów sprawie Leah Betts. Zabiła ją hiponatremia (niskie stężenie sodu we krwi), która występuje u ludzi przyjmujących MDMA, bo narkotyk wywołuje zarówno wielkie pragnienie, jak i stymuluje wydzielanie hormonu antydiuretycznego, który zagęszcza mocz.

W latach 90. mało było wiadomo na temat hiponatremii wywołanej MDMA, więc ludzi zażywających ecstasy zachęcano do picia dużej ilości płynów, aby się nie odwodnili. Betts podczas swojej ostatniej nocy wypiła ponad trzy litry wody. Poziom sodu w krwi był bardzo rozrzedzony, a jej komórki były przewodnione. W ciągu kilku godzin doszło do obrzęku mózgu. Profesor John Henry, specjalista w dziedzinie toksykologii, pracował przy dochodzeniu wyjaśniającym przyczyny zgonu dziewczyny. W 2005 roku powiedział BBC: „Rada, by pić dużo wody po zażyciu ecstasy, okazała się zgubna".

Okazuje się, że hiponatremia po zażyciu ecstasy częściej występuje u kobiet niż u mężczyzn. Prawie 90 proc. przypadków hiponatremii wywołanej ecstasy, które w ciągu pięciu lat odnotowano w Kalifornijskim Centrum Toksykologii, to kobiety. Badanie z 2011 roku pokazuje, że MDMA może zwiększać poziom hormonu antydiuretycznego u kobiet, ale nie u mężczyzn. A do tego, gdy naukowcy przebadali gęstość krwi imprezowiczów z Awakenings Festivalu w Holandii, odkryli, że 27,3 proc. przebadanych kobiet miało tak rozrzedzoną krew, iż zakrawało to na lekką hyponatremię. Dla porównania w podobnym stanie było tylko 3 proc. mężczyzn. Badacze twierdzą, że może to być spowodowane przez estrogen, który reguluje poziom hormonu antydiuretycznego: „Różnice w metabolizmie MDMA lub wrażliwości przysadki na wydzielanie się hormonu antydiuretycznego wywołane działaniem MDMA lub jego produktami przemiany materii, które prawdopodobnie jest powiązane z fazą cyklu menstruacyjnego, może wyjaśnić indywidualną tendencję do zapadania w hiponatremię po zażyciu stosunkowo niewielkich dawek MDMA".

Jeżeli kobiety są bardziej zagrożone chorobą psychiczną lub fizyczną po zażyciu MDMA i jeżeli to ryzyko może być powiązane z danym momentem naszego cyklu menstruacyjnego, w którym się znajdujemy – to jest to coś ważnego, co trzeba lepiej zbadać. A dopóki takie badania nie zostaną przeprowadzone, radzę wam zastanowić się, czy wasz okres nie sprawi, że będziecie mieć jeszcze gorszy zjazd po dropsach.

Oceń treść:

Average: 8.3 (3 votes)
randomness