Lekarze ustalili, że połączenie tej substancji z psychoterapią doprowadziło u niektórych pacjentów do tego, że stres pourazowy całkowicie zniknął.
Lekarze ustalili, że połączenie tej substancji z psychoterapią doprowadziło u niektórych pacjentów do tego, że stres pourazowy całkowicie zniknął.
MDMA jest kluczowym składnikiem popularnego wśród młodzieży narkotyku znanego jako ecstasy lub molly. Nowe badanie wykazało, że w połączeniu z intensywną psychoterapią substancja może znacznie złagodzić objawy ciężkiego zespołu stresu pourazowego (PTSD, od ang. Post-Traumatic Stress Disorder).
"To wielka sprawa. Stosowanie leków psychodelicznych może znacznie poprawić wynik terapii"
– mówi Steven Gold, psycholog kliniczny z Fort Lauderdale i emerytowany profesor Uniwersytetu Nova Southeastern na Florydzie.
Typowa terapia nakierowana na rozwiązanie problemu traumy, która potrafi ciągnąć się za ludźmi latami, zwykle obejmuje połączenie psychoterapii i leków przeciwdepresyjnych. Niestety, efekty nie są spektakularne i aż 40–60 proc. pacjentów nie zauważa u siebie żadnej znaczącej poprawy. Czy MDMA poprawi ich los? Na razie mamy wstępne wyniki nowego badania, ale już teraz dają one nadzieję milionom pacjentów z opornymi na leczenie ciężkimi przypadkami PTSD.
W 18-tygodniowym eksperymencie, który odbywał się 15 ośrodkach klinicznych w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Izraelu wzięło udział 90 osób z PTSD. Wszyscy uczestnicy odbyli 15 sesji terapeutycznych z tripsitterami, czyli specjalistami przeszkolonymi do prowadzenia ludzi przez meandry emocji, kiedy narkotyk zaczyna wpływać na percepcję. Połowie uczestników podawano MDMA, a połowie placebo.
Pod koniec 18-tygodniowych testów obie grupy ochotników zgłaszały mniej takich objawów PTSD, jak natrętne myśli. Jednak w grupie przyjmującej narkotyk korzyści były znacznie bardziej widoczne. Stan 67 proc. osób poddanych terapii z wykorzystaniem MDMA poprawił się tak bardzo, że można je było uznać za wyleczone, podczas w grupie przyjmującej placebo było to 32 proc. Co ważne, o ocenę stanu psychicznego pacjentów poproszono niezależnych ekspertów, którzy nie wiedzieli, kto co przyjmował.
Narkotyk, który zawiera w swoim składzie MDMA, nie bez powodu nazywa się ecstasy. Przyjęcie tej substancji wywołuje uczucie spokoju, błogości, radości i jedności z innymi ludźmi.
Nie jest jasne, jak dokładnie ten narkotyk zmienia działanie mózgu. Niektóre badania obrazowe sugerują, że MDMA tłumi aktywność w ciele migdałowatym, czyli części zaangażowanej w odczuwanie strachu. Z kolei wyniki badań na myszach sugerują , że MDMA pomaga zwiększyć otwartość poznawczą, co może wzmocnić relację między pacjentem a terapeutą.
Czy psychodeliki wyprą antydepresanty? Zachęceni obiecującymi wynikami swoich badań eksperci rozpoczęli dalsze prace nad wpływem MDMA na zespół stresu pourazowego oraz nad możliwością wprowadzenia podobnego leczenia w klinikach psychiatrycznych. Stale również monitorują stan psychiczny wszystkich uczestników swojego eksperymentu, by ustalić, na ile trwała jest poprawa samopoczucia po tej narkotyczno-psychologicznej terapii.
Nastawienie psychiczne na działanie LSD, czyli jak najbardziej pozytywne pomimo lekkiego 'niewypału', który odpłacił mi się za to wspaniałym tripem.
Nie idealne, ale tak czy siak sprzyjające.
Jestem myślą. Piękną myślą. Kieruję się do apteki. Nudno. Wychodzę ze szkoły, świat jest ciepły i wietrzny. Otwieram pierwsze drzwi:
-Dzień dobry. Poproszę Tussidex- mówię, uśmiechając się niewinnie i myśląc, że na sto procent widać w moich szarych, głębokich oczach powód, dla którego tu jestem.
-Tussidex... nie mamy, ale Acodin jest...
-W porządku, dziękuję, do widzenia!
Heh, myślę, że zna mój zamiar. Ako to przeżytek, kieruję się dalej.
Drugie drzwi:
Wiek: 25 lat.
Doświadczenie: Marihuana, Haszysz, Psylocybina, 4-ho-met, 4-aco-dmt, 2ce, 2cb, MDMA, Metoksetamina, DXM, Mefedron, Kokaina, Amfetamina, BZP/TFMPP, Kodeina, Tramadol, różnorakie benzodiazepiny, Efedryna/Pseudoefedryna, Karbamazepina, Olanzapina, alkohol, tytoń i kilka syfów z dawnych dopalaczy.
Zażyta substancja: 25mg 4-ho-met przyjęte metodą iniekcji domięśniowej.
S&S: Mój pokój. W samotności.
całonocna ceremonia z szamanem- około 25 osób w jednej sali
Jakiś tydzień temu byłem właśnie w ważnym okresie przejściowym i medytowałem sobie na trawce "co dalej"...
Zadzwonił kolega- "za 3 dni szaman z Chille robi ceremonię"...
Pomyślałem : "to może być OK" i szybko sprawdziłem w internecie kto to taki...
Wygladało sympatycznie, więc zgłosiłem swój udział.
Poczułem energię i pojechałem wcześniej na miejsce ceremonii by pomóc w przygotowaniach.