MDMA łagodzi objawy ciężkiego stresu pourazowego. W połączeniu z psychoterapią

Lekarze ustalili, że połączenie tej substancji z psychoterapią doprowadziło u niektórych pacjentów do tego, że stres pourazowy całkowicie zniknął.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Focus
Katarzyna Mazur
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

80

Lekarze ustalili, że połączenie tej substancji z psychoterapią doprowadziło u niektórych pacjentów do tego, że stres pourazowy całkowicie zniknął.

MDMA jest kluczowym składnikiem popularnego wśród młodzieży narkotyku znanego jako ecstasy lub molly. Nowe badanie wykazało, że w połączeniu z intensywną psychoterapią substancja może znacznie złagodzić objawy ciężkiego zespołu stresu pourazowego (PTSD, od ang. Post-Traumatic Stress Disorder).

Nowa nadzieja dla osób z PTSD

"To wielka sprawa. Stosowanie leków psychodelicznych może znacznie poprawić wynik terapii"

– mówi Steven Gold, psycholog kliniczny z Fort Lauderdale i emerytowany profesor Uniwersytetu Nova Southeastern na Florydzie.

Typowa terapia nakierowana na rozwiązanie problemu traumy, która potrafi ciągnąć się za ludźmi latami, zwykle obejmuje połączenie psychoterapii i leków przeciwdepresyjnych. Niestety, efekty nie są spektakularne i aż 40–60 proc. pacjentów nie zauważa u siebie żadnej znaczącej poprawy. Czy MDMA poprawi ich los? Na razie mamy wstępne wyniki nowego badania, ale już teraz dają one nadzieję milionom pacjentów z opornymi na leczenie ciężkimi przypadkami PTSD.

W 18-tygodniowym eksperymencie, który odbywał się 15 ośrodkach klinicznych w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Izraelu wzięło udział 90 osób z PTSD. Wszyscy uczestnicy odbyli 15 sesji terapeutycznych z tripsitterami, czyli specjalistami przeszkolonymi do prowadzenia ludzi przez meandry emocji, kiedy narkotyk zaczyna wpływać na percepcję. Połowie uczestników podawano MDMA, a połowie placebo.

Pod koniec 18-tygodniowych testów obie grupy ochotników zgłaszały mniej takich objawów PTSD, jak natrętne myśli. Jednak w grupie przyjmującej narkotyk korzyści były znacznie bardziej widoczne. Stan 67 proc. osób poddanych terapii z wykorzystaniem MDMA poprawił się tak bardzo, że można je było uznać za wyleczone, podczas w grupie przyjmującej placebo było to 32 proc. Co ważne, o ocenę stanu psychicznego pacjentów poproszono niezależnych ekspertów, którzy nie wiedzieli, kto co przyjmował.

Jak działa MDMA?

Narkotyk, który zawiera w swoim składzie MDMA, nie bez powodu nazywa się ecstasy. Przyjęcie tej substancji wywołuje uczucie spokoju, błogości, radości i jedności z innymi ludźmi.

Nie jest jasne, jak dokładnie ten narkotyk zmienia działanie mózgu. Niektóre badania obrazowe sugerują, że MDMA tłumi aktywność w ciele migdałowatym, czyli części zaangażowanej w odczuwanie strachu. Z kolei wyniki badań na myszach sugerują , że MDMA pomaga zwiększyć otwartość poznawczą, co może wzmocnić relację między pacjentem a terapeutą.

Czy psychodeliki wyprą antydepresanty? Zachęceni obiecującymi wynikami swoich badań eksperci rozpoczęli dalsze prace nad wpływem MDMA na zespół stresu pourazowego oraz nad możliwością wprowadzenia podobnego leczenia w klinikach psychiatrycznych. Stale również monitorują stan psychiczny wszystkich uczestników swojego eksperymentu, by ustalić, na ile trwała jest poprawa samopoczucia po tej narkotyczno-psychologicznej terapii.

Oceń treść:

Average: 9 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Mefedron
  • Retrospekcja

Kilkumiesięczna "zabawa" z RC

Zdarzenia które opiszę miały miejsce ładnych kilka lat wstecz. 

 

Byłam w trakcie kilkumiesięcznego intensywnego związku z mefedronem. Opowieśc zaczyna się na początku sierpnia a więc tuż przed delegalizacją, która jeszcze wtedy nie docierała do mojej świadomości. Wracam do domu z urlopu. Właściwie to nie był mój dom, tylko wynajmowana kawalerka na parterze, którą śmiało można by nazwac speluną. Jeden stół, jedna kanapa, jedna żarówka, wiele brudu.

 

  • Grzyby halucynogenne

  • Inne
  • Tripraport

---

Witam serdecznie. Jakiś czas temu miałem do czynienia z afrykańskim korzeniem snów i byłem zachwycony jego możliwościami, a nawet bardziej samym faktem śnienia i tego, jak ciekawy jest to stan. Postanowiłem wypróbować kilka specyfików mających za zadanie wzmocnić moc kreacji marzeń sennych. Zdaję sobie sprawę, że są ciekawsze, toteż, gdy nadejdzie okazja, skosztuję również ich. Na razie jednak mam za sobą próbę z czterema "umilaczami" zupełnie legalnymi i chcę zdać recenzję. Trochę w tym raporcie będzie rozczarowań i trochę bardzo miłych niespodzianek.

  • Szałwia Wieszcza

Substancja: Salvia Divinorum

Dotychczasowe doswiadczenia: THC, THC i THC :), LSD, grzyby, amfetamina,
extasy


Na informacje o istnieniu takiej rosliny jak szalwia divinorum natknalem
sie na hypciu. Na poczatku po wnikliwszym wczytaniu sie stwierdzilem, ze
to zbyt grozna substancja, jednak po paru dniach postanowilem sprobowac.
Suszone liscie nabylem pod www.getsalvia.com (na adres w Niemczech). 15
gram wraz z kosztami przesylki kosztowalo mnie 23,5 euro, przesylka