Ecstasy powoduje uszkodzenia mózgu u płodu

Kobiety zażywające narkotyk ecstasy w trakcie pierwszego trymestru ciąży mogą narażać płód na uszkodzenia mózgu - informuje pismo "Neurotoxicity and Teratology"

Anonim

Kategorie

Źródło

onet.pl/PAP, mat

Odsłony

1326
Naukowcy z Rush-Presbyterian-St.Luke's Medical Center w Chicago przeprowadzili badania na szczurach w okresie ciąży analogicznym do pierwszego trymestru ciąży u kobiety.

Ustalili, że podawanie ciężarnej samicy narkotyku Ecstasy powoduje u szczurzego płodu zmiany w chemii mózgu.

"Wcześniejsze badania na ciężarnych zwierzętach w związku z powodowaniem przez ten narkotyk zmian neurologicznych prowadzono w okresie odpowiadającym trzeciemu trymestrowi ciąży u człowieka. Nasze badania są pierwszymi, które dotyczą najwcześniejszych faz ciąży" - mówi dr Nora D. Volkow, dyrektor National Institute on Drug Abuse, uczestniczącego w realizacji naukowego projektu.

W ramach eksperymentu dwóm grupom zwierząt we wczesnej fazie ciąży dwa razy dziennie, od 14 do 20 dnia ciąży, podawano Ecstasy bądź placebo - roztwór soli w wodzie.

Okazało się, że działanie Ecstasy w trakcie okresu płodowego spowodowało zaburzenia neurologiczne - znaczny wzrost liczby neuronów zawierających dopaminę w przedniej części kory mózgowej, odpowiedzialnej m.in. za planowanie i skupianie uwagi, oraz w obrębie prążkowia - układu nagrody. Dopamina, neuroprzekaźnik syntetyzowany i uwalniany przez neurony ośrodkowego układu nerwowego reguluje m.in. procesy emocjonalne i wyższe czynności psychiczne.

Takie nadmierne unerwienie u szczurów może zdaniem uczonych być skutkiem hamowania przez Ecstasy naturalnego procesu utraty komórek oraz spowodowanego przez ten narkotyk zwiększenia ilości czynników wzrostowych odpowiedzialnych za rozwój komórek mózgowych.

U szczurów wskutek działania Ecstasy nastąpiły także zmiany behawioralne. Młode miały po urodzeniu kłopoty z adaptacją w nowym środowisku. Po przebadaniu zwierząt naukowcy uznali, że narkotyk może skutkować m.in. problemami z uczeniem się i skupieniem uwagi.

Naukowcy podejrzewają, że neurologiczne i behawioralne zmiany wywoływane przez narkotyk u szczurów w okresie ciąży analogicznym do pierwszego trymestru ciąży u kobiet mogą dotyczyć także ludzi. "Następnym krokiem powinno być więc zbadanie, jakie dokładnie zmiany następują u dzieci, które w okresie płodowym poddawane były działaniu Ecstasy" - stwierdził kierujący badaniami dr Jack W. Lipton.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina

Set & Setting - ciepła letnia noc, maraton po mieście, cel - zbadanie substancji.

Dawka - 2 grama Benzydaminy z Tantum Rossa + 4 browary

Doświadczenie- Amfa, Trawa, MDMA (czasem przesadne dawki), Tramal, Benzodiazepiny, DXM, Lsd, Grzyby, Lsa. Lat-21.

  • Pierwszy raz
  • Szałwia Wieszcza

Wstęp:

Na szybko opiszę efekty działania przed wczorajszym doświadczeniem z boską szałwią, lepiej będzie się czuło TR, a mnie zadowoli to, że zbiorę opis w jedną całość.
Podróż była raczej krótka, więc nie będzie długo.

Testowałem susz szałwii wieszczej (pięć prób, mogę złączyć w jeden miesiąc), były to nabicia metalowej fajki (średni cybuch), podpalane zapalniczką żarową (wysoka temp.)

Efekty zawsze były te same, trwające kilka minut.

  • Bad trip
  • Grzyby halucynogenne

Poddenerwowanie, niepewność co do chęci na tripa,strach,złe nastawienie psychiczne, złe przeczucia.

Był grudzień 2015, wieczór.. śnieg. Było zimno na zewnątrz. Siedziałam z chłopakiem *Tomkiem i naszym kumplem *Przemkiem w mieszkaniu tego pierwszego i kosztowaliśmy sobie właśnie oparów ganji z bongo, gdy nagle jeden z nich dostał sms-a. Koleś proponował nam ususzone grzybki . Byliśmy już dosyć mocno ujarani,ale postanowiliśmy pojechać po nazwijmy to..temat. Gdy już byliśmy spowrotem odliczylismy sobie po okolo 50 (oni po trochę więcej z racji tego ,ze ja jestem drobna i podatna,a oni..faceci) .

  • LSD-25

Nie wiadomo jak długo jeszcze byśmy tam stali gdyby nie pan Kowalski. Przejeżdżał obok i zainteresował się nami. W końcu nic dziwnego , grupka młodych ludzi stojących obok zamkniętej centrali nasiennej. Hmm, pewnie nieźle był zdziwiony gdy do nas podjechał. Było nas pięcioro. Ja, trzech moich kumpli (dwóch Michałów i Paweł) i Agniecha. Agniecha nie jest dziewczyną żadnego z nas. Jest naszą najlepszą przyjacółką, jaką ktokolwiek mógł sobie tylko wyobrazić. W każdym bądź razie stoimy tam zajarani , a ja z Michem (tym młodszym) wzięliśmy jeszcze po całej kracie "shake your body".