Dlaczego alkohol i szlugi tak dobrze się dogadują?

Według artykułu, gdy połączysz lampkę czerwonego wina z papierosem, nikotyna zadziała jak stymulant zwalczający ziewanie, które pojawia się zazwyczaj przy połowie butelki. To daje początek swoistego rodzaju alko-nikotynowemu cyklowi.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Vice.pl
Phoebe Hurst, tłumaczenie Ludwika Brózda

Odsłony

1202

Kanadyjskie duo, Small Town Pistols, grające country rocka mogło z powodzeniem czaić się w palarni twojego lokalnego pubu, po tym, jak w 2014 roku napisali swój hit „I Only Smoke When I Drink" („Palę tylko wtedy, gdy piję"). Patrz na pracowitego pracownika administracyjnego, który zręcznie balansuje trzema pintami, w międzyczasie kręcąc papierosa. Podziwiaj tych wszystkich, którzy w tygodniu wyznają zasadę „eat clean", ale po dwóch dietetycznych colach i ataku strachu przed tym, że coś ich ominie, zamieniają się w „socjalnych palaczy". Spójrz, jak sobowtóry Bernarda Blacka na przemian popijają złe Malbec i biorą leki na głód nikotynowy.

Wszyscy wypełniają swoje płuca toksycznymi dymami, pewnie – ale jeśli ta scena nie jest inspiracją dla szybkiego, akustycznego kawałka rockowego, to nie wiem, co nią jest.

Naukowcy ze School of Medicine Uniwersytetu Missouri być może doszli do tego, co dokładnie sprawia, że kombinacja procentów i papierosów jest tak inspirująca. W najnowszej pracy, opublikowanej w Journal of Neurochemistry, naukowcy uniwersyteckiego wydziału neurologii dowodzą, że papierosy mają antagonistyczne oddziaływanie na usypiający efekt spożytego alkoholu.

Według artykułu, gdy połączysz lampkę czerwonego wina z papierosem, nikotyna zadziała jak stymulant zwalczający ziewanie, które pojawia się zazwyczaj przy połowie butelki. To dowodzi swoistego rodzaju alko-nikotynowemu cyklowi.

Mahesh Thakkar, dyrektor badań na uniwersyteckim wydziale neurologii i główny autor studium, wyjaśnia: „Jeśli osoba pali, to więcej niż prawdopodobne, że spożyje więcej alkoholu i odwrotnie. To się wzajemnie przenika".

Jak dowodzą badania, w USA, 85 procent osób uzależnionych od alkoholu jest również uzależnionych od nikotyny. To także może być spowodowane przyjemnym wpływem połączenia procentów i papierosów na nasz mózg. W poprzednich projektach, Thakkar i jego drużyna dowiedli, że nikotyna oddziałuje na część podstawną kresomózgowia i zwiększa konsumpcję alkoholu i stymuluje ośrodek odczuwania przyjemności w mózgu.

Na potrzeby tego studium, badacze podawali czterem grupom szczurów różne kombinacje tych dwóch substancji. Pierwsza otrzymywała alkohol i nikotynę, druga sam alkohol, trzecia wodę i nikotynę, ostatnia natomiast – wodę.

Każda z grup była podpięta pod aparaturę monitorującą sen. Wyniki analizy wykazały, że podczas gdy szczury przyjmujące alkohol miały silne uczucie znużenia, te, którym podawano także nikotynę, słabiej doświadczały wywołanej alkoholem senności.

To doprowadziło naukowców do konkluzji, że nikotyna tłumi usypiające działanie procentów.

Thakkar wyjaśnia: „Odkryliśmy, że nikotyna osłabia usypiający wpływ alkoholu poprzez stymulację odpowiedzi obszaru w mózgu, znanego jako część podstawna kresomózgowia".

W czasie, gdy naukowcy mają nadzieję, że ich badania przyczynią się do poszukiwania bardziej efektywnych metod walki z uzależnieniami od nikotyny i alkoholu, wyniki ich eksperymentów całkiem zręcznie wyjaśniają, dlaczego tak łatwo siedzieć nad ranem i dyskutować o trzeciej fali feminizmu i teorii ekofeministek, napędzając się tylko stale przepełnioną popielniczką i kilkoma butelkami wina.

Oceń treść:

Average: 8.8 (5 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Sceletium Tortuosum

Gwoli ścisłości i powodowany "naukowym zacięciem" postanowiłem powrócic do tematu Sceletium T, tym bardziej ,że dzięki bardziej doświadczonym kolegom ( wtym miejscu bardzo dziękuję za cenne wskazówki komentatorom tekstu poprzedniego)otrzymałem ku dalszym eksperymentom nieocenione wskazówki.

Otóż dwa zarzycia , których dokonałem po napisaniu poprzedniego raportu rózniły się diametralnie od tamże opisanych ... i to na korzyść kanny , z która wypada mi sie przeprosić.

  • Marihuana

Bardzo dawno temu wybrałem się na obóz żeglarski nad Wdzydze (to takie duże jezioro koło Kościeżyny - woj. gdańskie). Oczywiście na obozie ponowały jasne zasady: żadnego alkoholu, fajek, nie mówiąc już o dragach. A że organizator był trochę pojebany to przestrzegał tych zasad, w każdym razie trzeba było strasznie uważać. Do wyjazdu długo się przygotowywałem i ostatecznie zabrałem kilka lufek i ze 4 gramy dobrego skunika. Jedengo wieczora uznałem, że czas już iść przypalić. Było już ciemno i niepostrzeżenie mogłem się oddalić z obozu.

  • 5-MeO-MiPT
  • Pierwszy raz

Zbierałem się około miesiąca, żeby spróbować tej substancji, w końcu nadarzyła się ostatnia szansa przed zaliczeniami i sesją. Nastawienie oczywiste- ciekawość, pomimo lekkiego strachu przed dawkowaniem - odmierzałem "na oko". Sam w mieszkaniu, wieczór(początek o 22).

 Około godziny 22 odmierzam 20 mg substancji RC z woreczka, po czym aplikuję pod język. Jest gorzka, ale idzie to znieść; no może oprócz specyficznego "wypalenia" jamy ustnej, które przeszkadza przez pierwsze 15 minut. Uruchamiam laptopa, który będzie moim jedynym towarzyszem tego doświadczenia i po wchłonięciu substancji otwieram pierwsze piwo. Wyczytałem, iż alkohol to głupi pomysł do tryptamin, jednakże chciałem popijać jakieś płyny podczas tripu.

randomness