REKLAMA




Błogosławiona marihuana z Kalifornii - bierzcie i palcie

"Wdychajcie głęboko i wydychajcie jak najmocniej"- intonuje pastor Grant Atwell po rozdaniu jointów z marihuaną 20 wiernym zgromadzonym na niedzielnym nabożeństwie. "Zważajcie na znaki, niezależnie od tego, czy otrzymacie je dzięki marihuanie, czy modlitwie." Krótki artykuł na - mamy wrażenie - całkiem interesujący temat.

Tagi

Źródło

USA Today
Barbara Feder Ostrov

Tłumaczenie

pokolenie Ł.K.

Odsłony

1028

SAN JOSE, Kalifornia - Posługa w dolinie Coachella Valley rozpoczyna się i kończy Modlitwą Pańską.

Pomiędzy nimi jest sakrament.

"Wdychajcie głęboko i wydychajcie jak najmocniej"- intonuje pastor Grant Atwell po rozdaniu jointów z marihuaną 20 wiernym zgromadzonym na niedzielnym nabożeństwie. "Zważajcie na znaki, niezależnie od tego, czy otrzymacie je dzięki marihuanie, czy modlitwie. Zastanówcie się, za co jesteście w swoim życiu wdzięczni."

Dołącza do niego mężczyzna w czapce z daszkiem z napisem "Jesus Loves You", który przed chwilą dął w szofar. "Dziękuję Ci, Boże, za zioło" – wykrzykuje. "Jestem wdzięczna za ducha marihuany" – wtóruje mu kobieta z tyłu. "Jestem wdzięczna, że żyję" - zaczyna inna młoda kobieta, dodając, że ostatnio przedawkowała – nie precyzuje co – po raz trzeci.

Małe pomieszczenie, pomalowane na czarno i złoto, ozdobione krzyżami i symbolami rastafarian, wypełnione jest dymem po godzinnej, pełnej chrześcijańskich modlitw, samopomocowych haseł i inspirujących cytatów posłudze prowadzonych przez Atwella, masażystę i fotografa z Campbell w Kalifornii.

Pomimo wielu punktów wspólnych z głównonurtowym chrześcijaństwem, Kościół Doliny Coachella opisuje siebie jako rastafariański, co z kolei jest kategorią dość trudną do zdefiniowania. Pochodząca z Jamajki i łącząca elementy chrześcijaństwa, panafrykanizmu i mistycyzmu, synkretyczne Rastafari jest pozbawionym centralnego autorytetu ruchem politycznym i religijnym, którego zwolennicy używają marihuany w celach rytualnych.

Przywódcy kościoła twierdzą, że zasada wolności religijnej daje im prawo do oferowania odwiedzającym marihuany bez zalecenia lekarza lub z pominięciem wymogów prawa.

Ponieważ coraz więcej stanów ułatwia dostęp do marihuany, kościoły proponujące trawkę w charakterze sakramentu rozprzestrzeniają się, konkurując z przychodniami z medyczną marihuaną i sklepami z rekreacyjną trawką, jakie istnieją już w tych stanach. Jedni deklarują przynależność do Rastafari, inni łączą się z religijnymi tradycjami Indian.

Kościoły te są solą w oku lokalnych urzędników, którzy twierdzą, że są po prostu zakamuflowanymi przychodniami, które ukrywając się pod religijnym płaszczykiem omijają zasady, którym podlegają inni dostawcy marihuany, w tym te związane z opodatkowaniem.

W Kalifornii, która zalegalizowała marihuanę medyczną w roku 1996 i obecnie przygotowuje się do sprzedaży od 1 stycznia marihuany rekreacyjnej, kościoły związane z używaniem marihuany pojawiły się ostatnio w Oakland, Roseville, Modesto, San Diego, Orange i Los Angeles. Niektóre zostały już zamknięte przez organy ścigania.

"Nie chcę wyrokować, że nie są kościołami, ale w takim zakresie, w jakim rozpowszechniają marihuanę, są to według mnie nielegalne przychodnie" - powiedział Rick Doyle, prokurator z San Jose City.

Doyle wystąpił o nakaz sądowy, aby powstrzymać kościół Coachella Valley przed dostarczeniem wiernym marihuany, a rozprawa sądowa została wyznaczona na 22 stycznia. Niedawno, jak mówi, uzyskał nakaz sądowy, aby zakończyć działalność podobnego kościoła, Oklevueha Native American Church of South Bay.

W skali kraju takie kościoły zostały otwarte także w Indianie, gdzie marihuana pozostaje nielegalna, oraz w Michigan, gdzie dozwolona jest tylko medyczna marihuana. Nawet w Kolorado, które zalegalizowało trawkę w roku 2012 , "Międzynarodowy Kościół Marihuany" wystawia na próbę ograniczenia przepisów stanowych i miejskich dotyczących spożywania marihuany w miejscach publicznych.

Kościoły marihuany zazwyczaj wymagają od ludzi zakupu członkostwa, następnie zaś dostarczają lub sprzedają im marihuanę i pokrewne produkty. Mogą poprosić o dowód tożsamości, taki jak prawo jazdy, ale nie wymagają zaleceń lekarza ani posiadania karty identyfikacyjnej użytkownika medycznej marihuany.

Kościoły opierają się na orzeczeniach sądowych, które umożliwiły niektórym grupom, w tym rdzennym Amerykanom, używanie zakazanych na poziomie federalnym narkotyków, takich jak peyotl, w ceremoniach religijnych. Pomimo tych orzeczeń, sądy dotychczas negowały prawo do rytualnego używania marihuany, wskazuje Douglas Laycock, profesor University of Virginia Law School specjalizujący się w kwestiach wolności religijnej. Jednakże, dodaje, kiedy coraz więcej stanów zalegalizuje marihuanę, sądy mogą traktować konopne kościoły przychylniej.

"Legalizacja zmienia wszystko" - powiedział Laycock. "Używanie [marihuany] co celów religijnych może już nie naruszać prawa stanowego. A jeśli nawet, legalizacja użytkowania rekreacyjnego, ale nie religijnego, wyraźnie dyskryminuje religię."

To czy Kościół Doliny Coachella może nadal głosić potęgę zioła, pozostaje kwestia niejasną. Działa w on rezydencji w San Jose z roku 1925 roku, która dawniej mieściła ambulatorium medycznej marihuany o nazwie Amsterdam's Garden, zamknięte w zeszłym roku przez urzędników miasta San Jose w ramach ogólnokrajowego ataku na przychodnie.

Urzędnicy miejscy ustalili, że część kadry, która prowadziła Amsterdam's Garden, działa obecnie w Kościele Doliny Coachella, powiedział Doyle.

Liderzy kościoła początkowo zgodzili się na udzielenie wywiadu, potem jednak nie odpowiadali już na kolejne e-maile. Człowiek filmujący ostatnią posługę powiedział, że kościół został otwarty w maju. Podał nam, że nazywa się Dryden Brite, ale posługiwał się także imieniem Xak Puckett i opisywany był w mediach jako były dyrektor Amsterdam's Garden.

Opisał pokój na zapleczu, gdzie produkty z marihuany były sprzedawane w ramach kościelnego "sklepiku z pamiątkami", a następnie odmówił odpowiedzi na dalsze pytania. Około połowa osób opuszczających kościół wyszła z sali modlitewnej natychmiast po otrzymaniu sakramentu. Niektórzy poszli prosto do sklepiku z pamiątkami.

Inni pozostali, aby dokończyć swoje jointy i pogawędki.

Marco, 29-letni technik weterynaryjny z San Jose, który odmówił podania swojego nazwiska, pojawił się tu z mężem. Ma kartę użytkownika medycznej marihuany i twierdzi, że marihuana pomaga mu w chorobie afektywnej dwubiegunowej, depresji oraz lękach. Dorastał jako katolik, wiedząc, że Kościół rzymskokatolicki nie pochwala jego orientacji seksualnej i używania marihuany.

"Szczerze mówiąc, jest to najbardziej afirmujący życie kościół, w jakim kiedykolwiek byłem" - powiedział Marco. "Ci ludzie naprawdę wierzą w konopie - nawet jeśli nie jest to wiara religijna."

Oceń treść:

Average: 10 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Plansza: Las.map

Trip report przeniesiony z forum hyperreal.info.

 

Ja i mój kompan [GrzyboRoman] wybraliśmy się do lasu z grzybami, rzecz to dziwna ponieważ ludzie wszyscy zwykli z lasu z nimi wychodzić.

Wchodząc z Grzyboromanem do porowatozielonej kuźni umysłu prowadziliśmy bezgłośną konwersację o tym, czym zostaniemy obdarowani przez Psycho Psylokrólewnę.

Usiedliśmy pod twardymi, zmęczonymi próbą czasu pniakami, w odległości około 0.76m od siebie. Wyciągnąłem z psychoprzegrody Cylinki, błogoowoce mające zaspokoić nasz grzybogłód.

  • Pozytywne przeżycie
  • Zolpidem

Nastawienie: dobre, lekkie podniecenie, ciekawość. Miejsce: dom, strych. Czas: wczesny wieczór. Oczekiwania: doświadczenie halucynacji i czegoś jeszcze, niczego konkretnego.

Wróciłem z krótkiego spaceru do domu. Wszedłem do kuchni i otworzyłem opakowanie orzeszków ziemnych w skorupce paprykowej. Tata przyniósł 3 piwa do domu, więc żartowałem sobie, że możemy razem wypić XD Moi rodzice są ogólnie przeciwko temu, żebym pił alkohol więc oczywiście się nie zgodził (pazera). Zresztą jestem jeszcze niepełnoletni, więc co w tym dziwnego. Ostatnio jak byłem na wizycie u psychiatry zmienił mi leki (na przewlekłą chorobę) na inne, bo dostałem reakcji uczuleniowej. Po prostu wysypało mnie pryszczami na całym ciele.

  • Efedryna

Nie będę bawić się tutaj w szczegóły dotyczące pochodzenia, czy występowania,

gdyż "tussipect-owców" (nie wiem czy to właściwe sformułowanie) interesuje

działanie, efekty i skutki uboczne.


A więc:

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Miks

Nastawienie pozytywne, wycieczka szkolna do teatru. Spokój, harmonia i melancholia.

Error 404