Los Angeles: zastępca szeryfa zorganizował fałszywy nalot, by obrabować magazyn marihuany

Markowi Antrimowi udało się nawet przekonać policjantów z LAPD, że jest prawdziwym gliną od narkotyków wykonującym prawomocny nakaz przeszukania...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

High Times
Adam Drury

Odsłony

542

Zastępca szeryfa hrabstwa LA i jego dwaj wspólnicy stawią się w piątek w sądzie federalnym oskarżeni o napad z bronią i spisek w celu dystrybucji substancji kontrolowanej. Wszyscy trzej przebywają obecnie za kratkami, oczekując na proces. Same zarzuty nie oddają jednak sprawiedliwości historii, jaka się za nimi kryje.

Przedstawiając się jako śledczy od narkotyków wykonujący nakaz przeszukania w magazynie [warehouse] konopi w centrum Los Angeles, zastępca Mark Antrim i jego wspólnicy dokonali napadu, w którym zagarnęli ponad milion dolarów w marihuanie i gotówce. Warte odnotowania jest, że funkcjonariuszom LAPD odkrycie faktu napadu zajęło kilka dni i mogłoby wcale nie mieć miejsca, gdyby prawnik magazynu nie skontaktował się z Departamentem Szeryfa w Los Angeles.

We wczesnych godzinach rannych 29 października zastępca Mark Antrim, wraz z Erikiem Rodriguezem i Kevinem McBride, przybyli do magazynu marihuany w Los Angeles w nieoznakowanym Fordzie Explorerze. Tablica rejestracyjna na pojeździe identyfikowała go jako należący do szeryfa Temple City Station. Wszyscy trzej nosili naszywki biura szeryfa. Magazynierom powiedzieli, że wypełniają nakaz przeszukania.

Wyposażeni w policyjne pasy, z pistoletami w kaburach i długą bronią w rękach, Antrim, Rodriguez i McBride zatrzymali trzech pracowników i dwóch ochroniarzy i zgodnie z pisemnym oświadczeniem Departamentu Sprawiedliwości umieścili ich na tyle Forda Explorera. Przetrzymując pracowników i strażników w pojeździe, Antrim i jego załoga przystąpili do załadunku towarów z magazynu, funtowych paczek konopi i zwitków gotówki, do wypożyczonej ciężarówki.

Policja oszukana przez fałszywego detektywa ds. narkotyków

Kradzież trwała prawie dwie godziny, nim funkcjonariusze LAPD przybyli na miejsce zdarzenia. Jeden z pracowników zatrzymanych podczas fałszywego nalotu zdążył wezwać policję za pomocą telefonu komórkowego. Kiedy policja przybyła w odpowiedzi na wezwanie, wspólnicy Antrim opuścili scenę. Antrim został i chociaż ani nie był funkcjonariuszem ds. narkotyków, ani nie wykonywał prawdziwego nakazu przeszukania, zdołał przekonać oficerów, że "nalot" był legalny. W rezultacie funkcjonariusze, którzy przybyli w odpowiedzi na wezwanie pracownika, opuścili miejsce zdarzenia, po 15-minutowej rozmowie z Antrimem.

Jeszcze bardziej niewiarygodny wydaje się fakt, że po tym, jak ludzie z LAPD odjechali, Antrim kontynuował rabunek. Zadzwonił po swoich wspólników, którzy powrócili na miejsce i dalej pomagali ładować do ciężarówki konopie indyjskie, sejfy i kasy. Wymagało kilku dni i wezwania wysłanego do biura szeryfa przez adwokata reprezentującego magazyn, by odkryto, że Antrim w istocie obrabował placówkę, a nie wykonał nakaz przeszukania.

Kiedy agenci federalni przeszukali rezydencję Antrima, znaleźli w niej ponad 300 000 $ w gotówce i broń palną. Agenci znaleźli także kilka kilogramów konopi w rezydencji McBride'a. Departament Sprawiedliwości podaje, że zastępca i jego wspólnicy zagarnęli w sumie 600 funtów marihuany i 100 000 $ w gotówce.

Fałszywy nalot podkreśla realne ryzyko problemów przemysłu konopnego związanych z bankowością

Departament szeryfa w Los Angeles twierdzi, że bardzo poważnie podchodzi do przestępczych działań jednego z jego deputowanych. Współpracuje obecnie ze śledczymi federalnymi. W wydanym oświadczeniu zastępca dyrektora biura terenowego FBI w Los Angeles opisał zachowanie Antrima jako "rażący poziom korupcji, który stanowił zagrożenie dla ofiar i funkcjonariuszy policji".

Jest to w pełni prawdą. Ryzyko mogłoby zostać złagodzone, gdyby legalny przemysł konopny w Kalifornii nie musiał posługiwać się dużymi ilościami gotówki. Federalny zakaz używania konopi indyjskich ogranicza jednak podstawowe usługi bankowe dla firm produkujących konopie indyjskie. W rezultacie wiele z nich zmuszone jest do akceptowania ryzyka związanego z posiadaniem dużej ilości gotówki. Stanowi to dla podmiotów przestępczych zachętę do kierowania swojej uwagi na tego typu placówki.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan


nazwa substancji:Acodin 14x15mg

poziom doświadczenia:DXM pierwszy raz,trawa,speed

metoda zażycia: doustnie

"set & setting" :Lekki strach przed DXM ogólnie troche osłabiony

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Był to mój pierwszy psyhodeliczny trip na który chciałem się wybrać sam, ponieważ oczekiwałem ,,otwarcia umysłu" o którym tak wiele już się naczytałem na tej stronie. Był to ranek, dopiero co wstałem z wyra- Wypoczęty, rześki, zadowolony z tego co stanie się za godzinę- dwie. Jadłem w swoim nieogarniętym pokoju, sam z wolnymi 12 godzinami wolnego czasu w pustym mieszkaniu.

Sobota 27.10.2012 roku.

Obudziłem się o 7 rano, wypoczęty, przygotowany nie małą wiedzą o grzybach oraz o ich działaniu z wielu TR'ów, oraz fascynacja LSD. Grzyby miały byc swoistym przygotowaniem mojego ,,ja" do podróży na LSD i jednocześnie stały się kluczem do moich psychodelicznych bram.
Myję spokojnie grzyby w lekko ciepłej wodzie i ładuję je na talerzyk.

  • Benzydamina

no wiec postanowilem wyprobowac Tantum Rosa. spozylem jedna saszetke, co

dalo 0,5g benzydaminy, czyli polowe ilosci, jaka pochlonal Roman

(trip-report na NeuroGroove). nie chcialem brac tego wiecej, przygode z

nowymi dla mnie srodkami zawsze zaczynam od malych ilosci, poza tym lek

zawiera takze zwiazki pomocnicze: chlorek sodu (zwykla sol kuchenna) i

p-toluenosulfonian trojmetylocetyloamoniowy. nie znalem swojej ewentualnej

reakcji na ta druga substancje, poza tym jej nazwa troche mnie przerazila,

  • Marihuana


Substancja:LSD-25 pod postacią małego kartonika z nadrukiem

(kot z Alicji w krainę czarów).

Jestem mężczyzną, wiek: 21 lat, waga: 81kg.

Doświadczenie: konopie: prawie codziennie od 5 lat, DXM -

kilkanaście razy, grzybki: kilka razy, meskalina - kilka razy

(w bardzo małych dawkach), amfetamina: kilka razy, LSD - 1 raz

zjadłem 0,5 kartonika, ale wypiłem do tego 6 piw, więc moje

doświadczenie z kwasem zostało zatarte przez katatoniczne

zejście alkoholowe:(.


randomness