Niespodzianka! Zgadnijcie, kto finansuje kampanie antylegalizacyjne w USA?

Nie, nie chodzi o przemysł farmaceutyczny...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

the inluence
Komentarz [H]yperreala: 
Dajcie znać, jeśli interesuje Was tłumaczenie całego linkowanego artykułu z The Intercept.

Odsłony

1467

Idea, że więzienie przez całe dziesięciolecia ludzi złapanych na posiadaniu względnie nieszkodliwego narkotyku może nie być najbardziej humanitarną z możliwych polityk, wydaje się w coraz większym stopniu przebijać do mediów głównego ścieku i świadomości ustawodawców; w całym kraju rośnie w siłę ruch na rzecz dekryminalizacji marihuany.

Równolegle istnieją grupy, które czerpią zyski z masowego osadzania ludzi w więzieniach za przestępstwa narkotykowe. Oni nie patrzą na legalizację tak przychylnie.

Intercept donosi, że blisko połowa donacji na rzecz kampanii sprzeciwu wobec inicjatywy legalizacyjnej w Kalifornii pochodzi od policji i strażników więziennych. Taka sytuacja, choć zatrważająca, nie jest jednak niczym zaskakującym.

Środki na Wojnę z Narkotykami stały się znaczącym źródłem finansowania organów ścigania. Olbrzymie dotacje rządowe i inne ponadplanowe zastrzyki pieniędzy zasilają konta agencji policyjnych, natomiast stałe dostawy więźniów podtrzymują boom biznesu więziennego.

- zauważa autor opracowania, Lee Fang, który w dalszej części artykułu wyszczególnia sposoby, w jakie siły porządkowe czerpią zyski z Wojny z Narkotykami, od rekwirowania majątków zatrzymanych po rządowe granty dedykowane walce z marihuaną.

Oceń treść:

Average: 9.2 (9 votes)

Komentarze

klocek (niezweryfikowany)
https://en.wikipedia.org/wiki/Kids_for_cash_scandal 2008 rok - skandal "Dzieciaki za Gotówkę" w USA (Udowodniono, że władza sądownicza dogadała się z prywatnymi więzieniami i dostarczała im miesięcznie tylu młodocianych "przestępców" ilu było trzeba aby zapewnić wymaganą darmową siłę roboczą do produkcji, która odbywa się w tych więzieniach.) Nigdy nie pozwólmy na prywatyzację więziennictwa w Polsce! Bo zwykli biedniejsi / mniej zaradni obywatele pójdą w niewolnictwo.
Niedobry (niezweryfikowany)
Do gazu z tymi chujami!!!
Zajawki z NeuroGroove
  • 1P-LSD
  • Marihuana
  • Tripraport

Jedno i drugie spoko; karton aplikowany w zaciszu mojego pokoju w domu rodzinnym.

Prawie równo miesiąc temu po raz pierwszy miałem do czynienia z LSD. Było to 140 mikrogramów. Doświadczenie bardzo pozytywne, rozwijające psychicznie, jednocześnie niszczące wiele schematów myślowych używanych przeze mnie na co dzień. Przez pewien czas uważałem nawet, że tamten kwas kompletnie zaorał mój mózg z jego schematami, stereotypami i innymi takimi rzeczami. Myślałem tak do czasu mojej intensywnej przygody z 1P. 

  • Heimia salicifolia
  • Inne
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Pozytywne przeżycie

Spokojny dzień, ochota na zamulenie. Własne łóżko.

Złożyłem zamówienie na African Dream Root w pewnym polskim sklepie zielarskim. Jako rekompensatę za problemy z przesyłką dostałem 2g „Kompozycji z natury (wersja 2)” i do tego gratis, czyli 0,5g kompozycji w wersji 1. Dwójkę testowałem i jestem mile zaskoczony. Jedynkę kiedyś tam sprawdzę, na razie nie mam ochoty.

 

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Jak najbardziej pozytywne nastawienie, własny pokój

Jako że to jest mój pierwszy trip raport proszę o wyrozumiałość :)

T -1

Ciekawość zwyciężyła :).Jako że pogoda nie dopisywała a akurat miałem wolna chatę, postanowiłem zakosztować tych jakże magicznych grzybów.Ostatnie przygotowania ustawienie playlisty w winampie,
ewentualnie jakiś film, ogólnie nie wiedziałem czego mam się spodziewać.

T 0

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Tripraport

Prawie pusty żołądek. Miejsce: miasto, później mój pokój. Substancje zeżarte rano tego dnia: Loratadyna 10mg, Fenspiryd 80mg. Za oknem pada deszcz, noc ma dobry klimat do tripowania. [edit]: Nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że jadłem tego dnia również 600mg Piracetamu.

21:10 Pada deszcz, noc jakoś dziwnie sprzyja tripowaniu. Przypominam sobie, że zawsze chciałem spróbować kody. Wchodzę na hypka, czytam metody ekstrakcji, po czym stwierdzam, że dziś nie mam na to warunków i odłożę to na inny dzień. Ale chęć na tripa pozostała. Wybrałem się więc do apteki po coś co zdąrzyłem już dobrze poznać- Acodin.

21:45 Kupiłem paczkę i zacząłem zarzucać po 1. Poszedłem spotkać sie ze znajomymi.

22:30 Zarzuciłem już 20 tabsów, popiłem kilkoma łykami Harnasia. Dobrze mi się rozmawia.

randomness