Niespodzianka! Zgadnijcie, kto finansuje kampanie antylegalizacyjne w USA?

Nie, nie chodzi o przemysł farmaceutyczny...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

the inluence
Komentarz [H]yperreala: 
Dajcie znać, jeśli interesuje Was tłumaczenie całego linkowanego artykułu z The Intercept.

Odsłony

1525

Idea, że więzienie przez całe dziesięciolecia ludzi złapanych na posiadaniu względnie nieszkodliwego narkotyku może nie być najbardziej humanitarną z możliwych polityk, wydaje się w coraz większym stopniu przebijać do mediów głównego ścieku i świadomości ustawodawców; w całym kraju rośnie w siłę ruch na rzecz dekryminalizacji marihuany.

Równolegle istnieją grupy, które czerpią zyski z masowego osadzania ludzi w więzieniach za przestępstwa narkotykowe. Oni nie patrzą na legalizację tak przychylnie.

Intercept donosi, że blisko połowa donacji na rzecz kampanii sprzeciwu wobec inicjatywy legalizacyjnej w Kalifornii pochodzi od policji i strażników więziennych. Taka sytuacja, choć zatrważająca, nie jest jednak niczym zaskakującym.

Środki na Wojnę z Narkotykami stały się znaczącym źródłem finansowania organów ścigania. Olbrzymie dotacje rządowe i inne ponadplanowe zastrzyki pieniędzy zasilają konta agencji policyjnych, natomiast stałe dostawy więźniów podtrzymują boom biznesu więziennego.

- zauważa autor opracowania, Lee Fang, który w dalszej części artykułu wyszczególnia sposoby, w jakie siły porządkowe czerpią zyski z Wojny z Narkotykami, od rekwirowania majątków zatrzymanych po rządowe granty dedykowane walce z marihuaną.

Oceń treść:

Average: 9.2 (10 votes)

Komentarze

klocek (niezweryfikowany)
https://en.wikipedia.org/wiki/Kids_for_cash_scandal 2008 rok - skandal "Dzieciaki za Gotówkę" w USA (Udowodniono, że władza sądownicza dogadała się z prywatnymi więzieniami i dostarczała im miesięcznie tylu młodocianych "przestępców" ilu było trzeba aby zapewnić wymaganą darmową siłę roboczą do produkcji, która odbywa się w tych więzieniach.) Nigdy nie pozwólmy na prywatyzację więziennictwa w Polsce! Bo zwykli biedniejsi / mniej zaradni obywatele pójdą w niewolnictwo.
Niedobry (niezweryfikowany)
Do gazu z tymi chujami!!!
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne

S&S: lipcowe upalne popołudnie 2009 mazury, molo piaszczysty brzeg jeziora

Wiek i doświadczenie: 17 lat, mj, haszysz, amfetamina, alkohol, dopalacze

Ilość: po 50 suszonych łysiczek

  • Chlorprothiksen
  • Tripraport

Nastawienie: Nic specjalnego, dzień jak codzień. Otoczenie: Początkowo dom póżniej plener.

[Z uwagi na nikłą ilość raportów o tej substancji - przepuszczam. Może kogoś odwiedzie od próbowania]

  • DOI


DOI

Dawka: ok. 2,5 mg

Waga:63 kg

Metoda przyjęcia: Doustnie

Wcześniejsze doświadczenia z tą substancją: Brak

Set & Setting: Lekki kac po imprezie z dnia poprzedniego, dobry humor i nastawienie, pusty żołądek



Wstałem lekko skacowany. Skacowany po imprezie ziołowo-alkoholowo-tussipectowej. Nie było jednak tak źle. Przywitałem się z moją kobietą, która spała koło mnie. Umyłem oczka, ząbki i paszki.


  • LSD-25
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Samotny wieczór i noc w swoim mieszkaniu. Pierwszy kwas:)

Mam prawo zapalić tego papierosa!

 

Dawkowanie:

lsd - 400 uq

mj - kilka wbitek

 

Ten raport to bardziej ciekawostka dla wyjadaczy niż coś, co pomoże nowicjuszowi zrozumieć ocb. 

To był moj pierwszy raz z lsd. Akcja działa się w niedziele. Następnego dnia wolne w pracy, strasznie chciałem właśnie wtedy wziąć kwas - bo w dzień. Jednak, nie wiedziałem jak na mnie podziała, czy blottery to nie jakaś dzika substancja która wyjebie mnie na 30h i potem ciężko będzie w pracy. Wiec padło na ową niedzielę.

 

randomness