Organizacja prolegalizacyjna NORML nie widzi problemu w darowiznach od darknetowych dilerów

Pewien darknetowy sprzedawca konopi ogłosił w poniedziałek, że zamierza przekazać część swoich zysków organizacji non-profit zabiegającej o legalizację marihuany. I wygląda na to, że owa organizacja jest zadowolona z tego wsparcia, niezależnie od związanego z tym potencjalnego ryzyka.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Motherboard
Joseph Cox

Komentarz [H]yperreala: 
Od tłumacza: tak, ostatnie zdanie jest raczej luźną wariacją na temat idiomatycznego wyrażenia z oryginału ;)

Odsłony

97

Pewien darknetowy sprzedawca konopi ogłosił w poniedziałek, że zamierza przekazać część swoich zysków organizacji non-profit zabiegającej o legalizację marihuany. I wygląda na to, że owa organizacja jest zadowolona z tego wsparcia, niezależnie od związanego z tym potencjalnego ryzyka.

"Począwszy od wczoraj do końca maja będziemy przekazywać 5 $ z każdego zamówienia, które złożycie, aby pomóc naszym przyjaciołom z NORML (National Organization Reform Marijuana Laws)" – napisał na Reddit Canna-Juice, sprzedający konopne liquidy przeznaczone do waporyzacji.

NORML to lobbingowa organizacja non-profit, która działa na rzecz zreformowania przepisów dotyczących rekreacyjnej marihuany. Na 23-24 maja przygotowała Congressional Lobby Day (Dzień Lobbowania w Kongresie):

"Spodziewamy się setek konsumentów marihuany, działaczy, pacjentów i właścicieli firm, którzy wezmą udział w całodziennym szkoleniu i konferencji informacyjnej w poniedziałek, a następnie zbiorą się ponownie we wtorek w Kongesie, by osobiście lobbować deputowanych Izby Reprezentantów i Senatu" – czytamy na blogu organizacji.

To właśnie wydarzenie jest tym, na co konkretnie przekazuje fundusze Canna-Juice. "Będziemy co dwa tygodnie robić darowizny w imieniu [darknetowych marketów] i na bieżąco informować o sukcesach kampanii"

Oczywiście niektórzy użytkownicy Reddit zauważyli potencjalny problem związany z przyjmowaniem darowizn ze środków wygenerowanych z nielegalnych interesów prowadzonych w ciemnej sieci.

"Miły gest, ale lepsze byłyby darowizny anonimowe" – napisał jeden z użytkowników. "Istotnym faktem jest to, że jeśli da się wyśledzić, że darowizny pochodzą z darkmarketów, to dla NORML wyniknie z tego więcej szkody niż pożytku. Można zająć na ten temat dowolne ideologiczne stanowisko, ale takie są fakty." ( Na swojej stronie internetowej NORML przyjmuje donacje za pośrednictwem kart kredytowych i PayPala).

Ale wydaje się, że NORML nie postrzega przyjmowania datków z podziemia jako problemu.

"Niech będą nielegalne lub opodatkowane jako "biznes konopny" – NORML z radością powita datki finansowe i rzeczowe, mogące pomóc w 45-letniej kampanii rzecznictwa publicznego zmierzającej do zniesienia zakazów dotyczących marihuany i zastąpienia ich opodatkowaniem i regulacjami podobnymi do związanych z produktami alkoholowymi. " - napisał Allen St. Pierre, dyrektor wykonawczy NORML, w e-mailu do Motherboard.

W rzeczy samej NORML przyjmował już w przeszłości datki od przestępców, w tym także w sposób dość jawny. Pierre przypomina, że w 1976 roku założyciel NORML otrzymał "stos 20-dolarówek o wartości 10000$, darczyńcą była grupa przemytników konopi, życząca NORML do powodzenia w misji określonej przez nich jako zalegalizowanie szlachetnego ziela".

Odkładając zaś kwestie legalności na bok - nie jest też do końca jasne czemu sprzedawca z ciemnej sieci, którego cała działalność opiera się na nielegalnym charakterze oferowanego produktu, daje dotacje na cel charytatywny, którym jest działanie w kierunku zamykania tego rodzaju przestępczego kryminalnego biznesu.

Niezależnie od tego Canna-Juice wygląda na zdecydowanego, by doprowadzić do zmian:

"Pieprzyć te wsteczne przepisy, niech zostaną tylko na kartach książek. " - podsumowuje.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina

Czas jakiś temu byłam uzależniona od fety. Od pierwszego razu jechałam na tym ze trzy lata i to niemal codziennie. Po jakimś

czasie dopadły mnie porządne doły, zaczęłam pisać

dziwne "wiersze" i odcinać się od ludzi. W końcu udało mi się

przestać brać. Ale to nie był koniec. Po kilku miesiącach się

dopiero zaczęło. Najpierw bałam się ludzi. Unikałam wychodzenia

z domu. Potem chodziłam jak w transie, nie byłam w stanie

normalnie myśleć. Byłam przekonana, że ludzie słyszą moje myśli.

  • LSD-25
  • Marihuana
  • MDMA
  • Tripraport

Nastawienie pozytywne na trip, choć od kilku dni nasilające się mysli s, puste mieszkanie, łóżko-balkon-łazienka

Jako, iż ostatnimi czasy źle mi się żyło samej ze sobą postanowiłam, że potrzebuję ucieczki od nasilających sie myśli s. Nie były to mysli w stylu 'jezu jak mi źle, chce się zabić', tylko było to juz planowanie w jaki sposób mogę to zrobić. Zakupiłam w tym celu 4 piękne papierki nasączone LSD, gram MJ i 2 piguły po ok.270mg i udałam się do domu z bananem na twarzy.

19;30 T 00;00

  • Grzyby halucynogenne


W sobote z rana udałem się z ekipą z [cenzura] na grzybki, mój łup stanowilo około 17 zibenków normalnej wielkości.



Wieczorem przecisnąłem je przez wyciskarkę do czosnku i ugotowałem z grzybową kostką rosolową. Wypiłem niespiesznie.



Bania byla średnia, znów sie zapętlałem na pytaniach o sens życia, nie było to przyjemne, ale doła też nie miałem. Co myslicie o jedzeniu

takiej ilości grzybków?


  • Bad trip
  • Marihuana

Dobre nastawienie, mieszkanie na wynajmem kolegi, parę ziomkow w tym najlepszy kolega. Ogólnie wszyscy pozytywni i nakreceni. Choć mieszkanie miało mało mebli co mi akurat przeszkadzało.

Przeszliśmy do kolegi, wszyscy w dobrym nastroju, zapalismy najpierw po lufie. Nikomu z nas nic nie było więc zaczęliśmy robić wiadro. Po okołu 40 minutach walnalem wiadro jako ostatni. Zdusiło mnie w płucach, strasznie bolało aczkolwiek po chwili ból ustał i zaczęło mi się bardzo chcieć sikać. Do kibla oczywiście była kolejka więc czekałem już mocno porobiony, zacząłem sobie wkręcać że zaraz się zesikam, wszystko było tak spowolnione że ledwo trzymałem się na nogach.