Handlarze ukryli amfetaminę w ulu

Właścicielami posesji, na której stoi nieczynny ul, są 20-letnia kobieta i o sześć lat starszy mężczyzna podejrzani już wcześniej o posiadanie i handel narkotykami.

redakcja

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

1161
Właścicielami posesji, na której stoi nieczynny ul, są 20-letnia kobieta i o sześć lat starszy mężczyzna podejrzani już wcześniej o posiadanie i handel narkotykami. Zanim policjanci odkryli schowek, znaleźli przy nich prawie kilogram tego narkotyku. Mężczyźnie i kobiecie grozi do 10 lat więzienia.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

GryzlliWeed (niezweryfikowany)
Policji za tak radykalne działania i karanie osób powiązanych z handlem Amfetaminą he he. Już przez pewnien czas myślałem, że się uwzieli na moje kochane roślinki i będą zamykać niewinnych ludzi nie mających nic wspólnego ze śmiercią! Aż łezka mi się puściła. Wzruszyłem się, może jest szansa, może jest jakieś światełko dla roślinek.. Dziękuję : *
GryzlliWeed (niezweryfikowany)
JAk to przeczytałem. no pewnie, że <b>pierwszy</b>. he he
Animon (niezweryfikowany)
pewnie chcieli produkować więcej miodu.
Anonim (niezweryfikowany)
"więcej miodu" xD
Anonim (niezweryfikowany)
a ja ostatnio mialem taki dziwny posmak miodu.... ;f tzw slodka fuka ;f
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

2006, wrzesień. Amsterdam

Wrzesień, rok 2006. Całe wakacje upłynęły pod znakiem pracy. We wrześniu całą ekipą
planowaliśmy eskapadę do Ziemii Obiecanej, do miejsca, gdzie odpalając jointa nie trzeba nerwowo oglądać się za siebie a idąc ulicą z gramem, nie trzeba kurczowo ściskać go w dłoni i zaprzątać sobie głowy myślą : zdążę połknąć, czy nie... To miało być ukoronowanie naszej przygody z MJ, nasza Mekka, nasz szczyt. Jedni wchodzą na K2 inni jadą... do AMSTERDAMU.

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Otoczenie starych, dobrych znajomych; domek na Kaszubach.

Psychodeliki wkradły się do mojego życia zupełnie niespodziewanie. Pamiętam siebie sprzed trzech lat i muszę przyznać, że kiedyś nie do uwierzenia było dla mnie zażywanie tak mocnych substancji. Los miał najwidoczniej w stosunku do mnie nieco inne plany. Stało się, ciekawość i fascynacja ostatecznie wygrała z silną wolą. Dnia 18 października postanowiłem zjeść te owiane mistyczną tajemnicą, niepozorne grzybki. Duża ilość jak na pierwszy raz wynika z tego, iż dzień wcześniej zarzuciliśmy z kolegą po półtora blottera miksu 25B/25C-NBOMe.

  • 4-HO-MIPT
  • Pierwszy raz

Dobry humor, bardzo pozytywne nastawienie na trip. Pogoda dość słoneczna, ciepło. Wsparcie znajomego, który też jadł. Ogólnie przygotowałem wszystko tak by wyszło dobrze i nic mi nie przeszkodziło.

Wprowadzenie

  • Grzyby halucynogenne
  • Lophophora williamsii (meskalina)
  • Pozytywne przeżycie

Pozytywne wyluzowane nastawienie.

   Miałam styczność z różnymi psychodelikami, ale meskalina była mi nowa. Czytałam „Drzwi percepcji” Huxleya, wspomnienia Witkacego, słyszałam opowieści znajomych, ale nie byłam szczególnie podekscytowana kiedy miałam już w ręce butelkę z miksturą z peyotlu. W życiu próbowałam wielu różnych substancji i powoli zaczęłam odczuwać, że  nie wynoszę już zbyt wielu  nowych doświadczeń z zażywania psychodelików, tak jak to było na początku.