REKLAMA




Miała haszysz, amfetaminę, extasy. Wpadła, bo zakłócała ciszę nocną

Interwencja policji w sprawie zakłócania ciszy nocnej zakończyła się zatrzymaniem za posiadanie narkotyków.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Gazeta Wrocławska
WSK

Odsłony

641

Interwencja policji w sprawie zakłócania ciszy nocnej zakończyła się zatrzymaniem za posiadanie narkotyków. W mieszkaniu 43-latki ze Świdnicy policjanci znaleźli amfetaminę, marihuanę, haszysz oraz extasy, zabezpieczyli też elektroniczną wagę służącą do porcjowania oraz pieniądze w kwocie 14, 5 tys. złotych.

Policjanci ze świdnickiej komendy zostali wezwani na interwencję do mieszkania, gdzie lokatorzy zbyt głośno się zachowywali. Na miejscu zastali trzech mężczyzn oraz 43-letnią właścicielkę mieszkania.

– Uwagę policjantów zwróciła leżąca w pokoju reklamówka, na którą nerwowo spoglądali wszyscy obecni w lokalu. Jak się okazało, w foliowej torbie znajdowało się kilka woreczków z podzielonym na porcje białym i niebieskim proszkiem, słoik z suszem roślinnym oraz pudełko z brązową substancją w środku. Okazało się, że jest to amfetamina, marihuana, haszysz oraz extasy – mówi podkom. Agata Oleśkiewicz z KPP w Świdnicy.

Na miejscu funkcjonariusze znaleźli również pieniądze – 14,5 tys. złotych oraz elektroniczną wagę do porcjowania. W mieszkaniu znajdowało się łącznie 20 handlowych porcji amfetaminy, 25 porcji marihuany, a także porcja haszyszu i extasy. Dodatkowo kobieta posiadała przy sobie niemal 5 handlowych działek amfetaminy.

43-latka przyznała, że narkotyki są jej własnością. Jest w policyjnym areszcie, usłyszała już 5 zarzutów posiadania środków odurzających i psychotropowych oraz zarzut udzielenia środków odurzających innej osobie.

O dalszym losie podejrzanej zdecyduje sąd. Za posiadanie narkotyków grozi do 3 lat, a gdy przedmiotem przestępstwa jest ich znaczna ilość, to do 10 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 6 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Nazwa substancji: tetrahydrokannabinol

Poziom doswiadczenia: C2H5OH, Nikotyna, Amfetamina, marihuana,

haszysz,

efedryna, pseudoefedryna...

Set & settings: nudny, senny, marcowy wieczor... samotnie.

  • 2C-E
  • Pierwszy raz

Mieszkanie znajomego. Specyfik zjedzony o 21.00, koniec wszelkich doznań po ok. 10 godzinach.

Moją przygodę z 2C-E rozpoczęłam od przyjęcia dawki 20mg – ok. 2/3 połknęłam, 1/3 zaaplikowałam donosowo po upływie jakichś 20 minut od zjedzenia „bomby”. Już kilkanaście minut po wciągnięciu kreseczki poczułam pierwsze efekty. Żałuję, że nie zaaplikowałam sobie więcej tą drogą, bo wiem że w moim przypadku zjadanie narkotyku daje kiepskie efekty, lecz kolega nastraszył mnie, że proszek straszliwie żre w nos. Okazało się, że moje obawy były mocno przesadzone – specyfik rzeczywiście nie był najprzyjemniejszym, co wciągałam, ale nie plasował się też w czołówce najgorszych.

  • TMA 2 (trimetoksyamfetamina)

Wcześniej na specjalnej lekkiej diecie, przed zażyciem zrobiłem ceremonię oraz przygotowałem zasilające przedmioty.

Tekst pisany w wieku 41 lat, waga: 90 kg.

Zjadłem 4 duże kartoniki, które nie wiem ile zawierały, ale spróbuję się dowiedzieć.

Zażyłem o 17, o 18 zaczęło działać...

Było bardzo mocno. Działanie było tak silne, że stwierdziłem, iż mogę się tylko poddać procesowi i pozwalać się wszystkiemu dziać naturalnie i spontanicznie uczestniczyć.

Byłem pod mocnym wpływem substancji do jakiejś 24 - kiedy poczułem, że właśnie chce mi zejść z moczem - złapałem wszystko do kubka i spożyłem jeszcze raz, co spowodowało iż miałem dalszą podróż do 9 rano...

  • Mefedron
  • Pierwszy raz

niepokój, zaciekawienie. Głównie rynek, praca na dworze od osiemnastej do drugiej w środku zimy i dwóch znajomych

21:00.

Klasycznie z Mikołajem spotykam się na rynku z ulotkami, środek zimy więc jest cholernie zimno. Kolega już kosztował parę razy wężulków i miał lekkie ciśnienie. Spotykamy jego znajomego Krystiana, który jest uzależniony ale dogadujemy się na gram. Kacper zostaje i rozdaje ulotki, ja z Krystianem wyruszam w stronę Ksero24h na Stawowej.

21:30.

Zaniepokojony idę za Krystianem. Skręcamy w uliczke, Krystian puka w okienko i krzyczy: "MKĘ!" i wykłada dwa banknoty dwudziestozłotowe a w zamian dostaje woreczek z białym kryształem.

21:45

randomness