Z sali operacyjnej prosto na badanie poziomu narkotyków i alkoholu

Reakcja policji na anonim - policja zabrała od stołu operacyjnego lekarza, by sprawdzić, czy nie jest "pod wpływem"

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

4331

"Nie piłem alkoholu, nie brałem narkotyków" - oświadczył w trakcie zabiegu zdumionym ortopedom anestezjolog Marek Dzisiów. Wczorajsze zdarzenie było reakcją na anonim, po którym policja zabrała w piątek od stołu operacyjnego innego lekarza, by sprawdzić, czy nie jest "pod wpływem". Nie był

Zdarzenie było reakcją na anonim, po którym policja zabrała ze szpitala innego lekarza.

Piątek, sala operacyjna byłego Szpitala im. Rydygiera. Trwa zabieg ortopedyczny. Pojawia się policja, od stołu zabiera anestezjologa.

- Nie wiedzieliśmy, co robić - mówi dr Roman Dziedzic, ordynator oddziału ortopedii. - Operacja wprawdzie dobiegała już do końca, ale pacjent nadal wymagał opieki anestezjologicznej. Jakoś udało się jednak doprowadzić wszystko do szczęśliwego końca.

- Dostałem informację z policji, że podejrzewają mojego anestezjologa o udział w zabiegu pod wpływem alkoholu lub narkotyków - denerwuje się dr Marek Dzisiów, ordynator anestezjologii Wojewódzkiego Szpitala im. Gromkowskiego, który przejął ,,Rydygiera". - Ponieważ przy tamtejszym oddziale nie ma anestezjologii, do każdego zabiegu dojeżdżamy z Koszarowej. Policja dostała jakiś anonim. Od kogo - nie wiem, ale podejrzewam kogoś z ,,Rydygiera".

- Nigdy nie mieliśmy żadnych zastrzeżeń do pracy tego anestezjologa - odpowiada dr Dziedzic. - Anonim na pewno nie pochodził od nas.

Policja przebadała krew dr. Zenona M. i nie znalazła śladu narkotyków czy alkoholu.

- Obawiam się, że taka sytuacja może się powtarzać, dopóki nie znajdziemy sprawcy - mówi dr Marek Dzisiów. - Poprzednio listy dotyczyły mojej osoby. Anonim oskarżał mnie, że zabijam pacjentów wysokimi dawkami potasu. Sam zwróciłem się do prokuratury, by wyjaśniła tę sprawę. Została umorzona, ale sprawcy fałszywego donosu nie znaleziono.

Janusz Jerzak, dyrektor Szpitala im. Gromkowskiego: - Na moim biurku leżą wyniki badań na obecność alkoholu i narkotyków u mojego anestezjologa, którego dotyczył anonim. Są ujemne. Donos na niego był skandaliczny, bo przeszkodził w pracy. Po rozmowie z naszym prawnikiem zastanowimy się, co z tym zrobić. Być może wystąpimy do prokuratury, by poszukała autora anonimu. Zwłaszcza że nie jest to pierwszy raz w moim szpitalu. Szkalowano wcześniej dr. Dzisiowa, ordynatora oddziału anestezjologii.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Gordon (niezweryfikowany)

powinno czesciej sie kontrolowac zawody wysokiej odpowiedzialnosci, moja kolezanka dostała raz tramal, potem jej przypisali xanax (benzydiazepine) bo stwierdzili wrzody na zoładku na tle nerwowym. dopiero studentka-praktykantka stwierdziła kamienie żółciowe, i jeszcze ok miesiąca takiego leczenia to mołaby umrzeć
Lech Kaczyński (niezweryfikowany)

HWDP nic więcej....
amor (niezweryfikowany)

o kurwa, to jest SKANDAL!!!<br>
Józef Stalin (niezweryfikowany)

o kurwa, to jest SKANDAL!!!<br>
AN (niezweryfikowany)

od xanaxu? umrzec? HAHAHAHAHAHAHAHAHA
ACeRAcRis (niezweryfikowany)

HWDP nic więcej....
kokos (niezweryfikowany)

to jacys debole a nie policjanci jak oderwali lekarza od zabiegu. kurwa, powinni ich za to wyjebac, nawet gdyby anestezjolog byl nacpany.
scr (niezweryfikowany)

o kurwa, to jest SKANDAL!!!<br>
pielęgniarka (niezweryfikowany)

a to nie jest prawda, że marek dzisiów to dr potasik, a zenon m. pije i ćpa?
Zajawki z NeuroGroove
  • Gałka muszkatołowa


1. Wstęp.
Związki chemiczne które można znaleźć w gałce muszkatołowej dzieli się zazwyczaj na trzy umowne grupy. Poniższy podział oparty jest również na tym schemacie, a wynika on z fizyko-chemicznej spójności tychże grup i pośrednio z ich różnego znaczenia technicznego.

2.Tłuszcze.

  • 4-ACO-DMT
  • Bad trip

Wieczór. Gwieździste niebo. Pokoj. Dobre samopoczucie

Około godziny 23:00 decyduję się na wrzucenie 50mg 4-Aco-DMT. Miało być mniej, 30mg, nie tripowałem od jakiegoś roku, ale w końcu postawiłem na 50mg. Zawartość samarki wylądowała w ustach rażąc swą gorzkością. Potrzymałem to trochę w buzi i połknąłem.

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Set: Z racji tego, że jestem osobą uzależnioną miałem lekkie obawy przed przyjęciem grzybów, tym bardziej iż uczestniczę aktualnie w terapii uzależnień. Z drugiej strony miałem świadomość tego co robię, jaki wpływ ma na mnie psylocybina i co chcę osiągnąć (zgłębić siebie, nawiązać kontakt z naturą). Nie używałem żadnych innych substancji psychoaktywnych od ponad czterech miesięcy. Z przyjęciem grzybów czekałem na odpowiedni moment w życiu od ich ususzenia, to jest od pół roku. Setting: Z samego początku mieszkanie w bloku. Następnie, gdzie odbyła się większa część podróży - łąki, lasy i góry. To był słoneczny, wiosenny dzień. Cały czas byłem z trzema znajomymi, z tymże jedna z tych osób była mi szczególnie bliska - był to mój przyjaciel.

Wstałem rano z myślą, że to właśnie dziś jest ten dzień. Czekałem na niego pół roku, nie śpieszyło mi się. Wiedziałem, że jeśli chodzi o psylocybinę nie ma się co pośpieszać - w końcu nadejdzie odpowiedni moment.

T -60 do -30 minut
Wypiłem nektar z czarnej porzeczki.

T 0
Zjadłem z przyjacielem po około trzy i pół grama ususzonych cubensisów.

  • Grzyby halucynogenne


.


 


 


 


 


 


 


 


 


 


 


 


 


 


 


 


 


 


 


 


 


.


jesli kiedys napisze z tego trip report, to znaczy, ze wszystko


poszlo na


marne...