64-latka z Bolesławca podejrzana o handel narkotykami

Najstarsza Pani Diler

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza Wrocław

Odsłony

2461
Najstarszego w dziejach Bolesławca dilera narkotyków złapali tamtejsi policjanci wspólnie z kolegami z wrocławskiej Komendy Wojewódzkiej. Franciszka P., lat 64, jest podejrzana o to, że sprzedała narkotyki warte co najmniej 80 tysięcy złotych

Zdaniem policjantów pani Franciszka sprzedawała narkotyki od pięciu lat. Handlowała amfetaminą i tzw. polską heroiną. Sama nigdy nie zażywała. Jej zatrzymanie to nie koniec tej sprawy. Zatrzymano dwóch klientów Franciszki P. Pięć innych osób ma zarzuty posiadania narkotyków. Pani diler została aresztowana.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

.chudy. (niezweryfikowany)

Mamo przeprowadziłem starszą panią przez ulicę i dała mi prezent :)
Cunt (niezweryfikowany)

CHciałbym mieć taką babcię
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina



Substancja: BENZYDAMINA (Chlorowodorek Benzydaminy, Benzydaminum Hydrochloricum)


===


Doświadczenie: wszystko (zielone[hurtem], mąka, gałka, alkohol, dxm[też hurtem], efedryna, aviomarin,

bombowiec, stilnox.) i sporo innych ;p


===


Zażucanie: 2 saszetki (1.5 gram) wyekstraktowane (metodą filtracji) zmieszane z wodą, do popijania sok jabłkowy.

  • Marihuana
  • Uzależnienie

   Gdy wspomne w ilu miejscah z iloma jak roznymi ludźmi paliłam zazdroszcze sobie tych chwil. Tylko z niektorymi odbierałam te same przezycia, uczucia, emocje. Czasem mysle tzn. teraz juz po dlugimi czasie palenia po spaleniu wielkich ilosciach zaczelam ludzi kategoryzowac ktorzy sa moimi znajomymi tylko po tym jacy sa po spaleniu joint'a. Ci z ktorymi mialam podobny klimat i Ci ktorzy mowili z sensem bylo dla mnie i sa tymi madrzejszymi ktorzy widza w tym cos wiekszego cos mistycznego i wspanialego.

  • Bad trip
  • Marihuana

Park, przyroda, ludzie (niestety)

Gotuję, gotuję. Coś ciekawego z krzaka męskiego. Litr mleka wlewam z wątpliwościami przez minut trzydzieści bijąc z myślami. Gotowy wywar biorę ze sobą, w parku spożywam ze znaną osobą. W proporcjach z przesadą - sześć do jednego- wypijam wywar z dobrym kolegą. Nie wierząc w siłę owego napoju, brniemy w głąb parku w dobrym nastroju. Kilometr minął, siadamy na ławce poddając myśli, nastrojów huśtawce. Minuty zleciały na wspólnej rozmowie, że brałem narkotyk, nikt mi nie powie.

  • Lophophora williamsii (meskalina)

Substancja i dawka: około 15 g suszonej skóry kaktusa San Pedro ( zawiera on meskalinę )





Około godziny 3 po południu zacząłem przygotowywać wywar. Zmieliłem w młynku do kawy 30 gramów suszonej skóry San Pedro ( w niej jet największe stężenie alkaloidów podobno ). Wrzucułem to do około 2 l gorącej wody, do całości wycisnąłem 3 cytryny. Wywar gotował się 6 godzin, straszliwie przy tym śmierdząc. Ciecz przefiltrowałem najsampierwej przez sitko, późnej przez watę. Odstawiłem do wystygnięcia.