Grzybki trują jak narkotyk

Na Dolnym Śląsku jest zagłębie halucynogennych grzybów. Porastają zwłaszcza Góry Stołowe i Sowie.

Tagi

Źródło

Małgorzata Moczulska
Polska The Times 24/09/2009

Odsłony

1927

Na Dolnym Śląsku jest zagłębie halucynogennych grzybów. Porastają zwłaszcza Góry Stołowe i Sowie. Rozpoczął się sezon na grzyby halucynogenne. Zwłaszcza Dolny Śląsk (rejon gór Sowich, Stołowych i Karkonoszy) obfituje w łysiczkę lancetowatą, a właśnie ten gatunek jest najbardziej popularny wśród narkomanów. Są też już pierwsi zatrzymani, choć to wcale nie jest łatwe. Amatorzy grzybków wpadają zwykle podczas rutynowych kontroli. Tak też było kilka dni temu w Stroniu Śląskim. Straż graniczna zatrzymała tam dwóch poznaniaków.

- Funkcjonariusze zatrzymali ich do kontroli drogowej i okazało się, że mieli w kieszeniach oraz reklamówkach grzybki halucynogenne. Było ich ponad pięćset sztuk - opowiada Renata Sulima z Sudeckiego Oddziału Straży Granicznej. Przyznaje ona, że jeszcze kilka lat temu, kiedy nie było otwartych granic i straż patrolowała górskie lasy, takich osób zatrzymywała w sezonie dziesiątki. - Dziś jest trudniej, ale to nie znaczy, że mogą czuć się bezkarni. Doskonale wiemy, gdzie takie grzybki rosną i na przełomie września i października często odwiedzamy te miejsca. Zwłaszcza że z roku na rok przybywa zainteresowanych nimi - dodaje Sulima.

Rzeczywiście. Według fachowców grzybki stają się potężnym zagrożeniem. Są bardzo tanie, a kiedy sami je zbieramy - wręcz darmowe. Zbieracze robią zwykle zapas na kilka miesięcy, ususzone grzybki zachowują bowiem swe właściwości. Bez problemu można je też kupić. Na czarnym rynku kosztują po 20-40 groszy za sztukę. Aby się odurzyć, trzeba zjeść około 20. Działają podobnie jak dużo droższe LSD. Też wywołują halucynacje czy euforię. Niestety, często jest tak, że młodzi ludzie nie zdają sobie sprawy z ich szkodliwości. Twierdzą, że to po prostu rośliny, które wywołują halucynacje, więc nie mogą zaszkodzić. Lekarze ostrzegają jednak, że mogą prowadzić do bardzo głębokiej depresji, a w konsekwencji nawet śmierci.

- Sama pamiętam kobietę, która zjadła za dużo grzybów i musieliśmy wzywać karetkę. Ledwo ją odratowano - wspomina Renata Sulima. Adam Nyk z Poradni Profilaktyki i Terapii Uzależnień Monar w Warszawie mówi, że szczególnym niebezpieczeństwem związanym z ich zażywaniem jest wysokie ryzyko śmiertelnego zatrucia. Trudno także przewidzieć, czy po zjedzeniu większej ilości grzybów nie pojawią się długotrwałe następstwa w postaci przewlekłych psychoz wymagających leczenia psychiatrycznego.

- Grzybki szybko uzależniają - twierdzi terapeuta. - A już po kilkakrotnym zjedzeniu mogą spowodować nieodwracalne zmiany w mózgu - dodaje. Niezwykle niebezpieczny jest też tzw. flashack, czyli nawrót po nawet kilku miesiącach psychodelicznych doznań, mimo że narkotyk nie został ponownie zażyty. Następuje on w nieoczekiwanym momencie. Człowiek zaczyna słyszeć szepty, śmiechy, przed oczyma pojawiają mu się dziwaczne obrazy. Towarzyszy temu szalona ochota odebrania sobie życia i, niestety, czasem kończy się tragicznie. Ludzie wyskakują z okna lub podcinają sobie żyły. - Działanie grzybków jest długotrwałe i uważny rodzic powinien zauważyć, że z dzieckiem dzieje się coś niepokojącego. Sygnałem jest gadatliwość i wesoły nastrój, halucynacje, prowadzenie rozmów z wyimaginowanymi osobami oraz wyostrzenie zmysłów wzroku i słuchu - mówi Nyk.

===Ministerstwo chce zmienić prawo===

Możliwość niekarania za posiadanie nieznacznej ilości narkotyków, za to surowsze wyroki dla dilerów oraz zasada: lepiej leczyć niż karać. To najważniejsze zmiany w nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, którą przygotowało Ministerstwo Sprawiedliwości. Powód? Obecne przepisy nie ograniczyły użycia narkotyków w Polsce, nie przyczyniły się też do skutecznego ścigania dilerów. Ze statystyk resortu sprawiedliwości wynika, że o wiele więcej wyroków zapada za posiadanie drobnych nawet ilości narkotyków niż za handel nimi. W ostatnich latach kilkanaście tysięcy osób rocznie skazywano za posiadanie narkotyków, a za handel nimi średnio niespełna tysiąc. Ministerstwo chce też, by narkomani byli traktowani częściej jak osoby chore, a nie jak przestępcy i dlatego proponuje, by raczej ich leczyć, zamiast karać. Dlatego zaproponowano zmiany, które umożliwią zawieszenie postępowania, aby podejrzanego (oskarżonego) kierować na terapię. W założeniach przewidziano też wprowadzenie do ustawy przepisu, by narkomanom w niektórych sytuacjach umożliwić leczenie poza więzieniem. Dziś za posiadanie narkotyków grozi do 3 lat więzienia, za ich sprzedaż do 8 lat, ale jeśli ktoś handluje na dużą skalę, kara może być nawet o 2 lata wyższa.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

Zajebisty tyuł :D ciekawe czy orginalny ..?

Anonim (niezweryfikowany)

Chyba za dużo grzybów zjadła jak to pisała heee .Są grzyby jadalne i nie jadalne te o ktorych mowa akurat sa jadalne a trujące grzyby to np muhomory po nich można umrzeć .Grzybki trzeba jeśc z głową narkotyki nie sa dla ludzi głupich ,to tak jak z lekiem z apteki są tabletki których wysoka dawka może zabic i mądry człowiek o tym wie tak samo z grzybami tylko z tą rożnicą że one ciebie nie zabiją jak np.przedawkowanie tabletek nasennych,one jedynie moga spowodować że sam sie zabijesz .

Anonim (niezweryfikowany)

Muchomor czerwony nie zabija jak się go odpwiednio przyrządzi

Anonim (niezweryfikowany)

"Towarzyszy temu szalona ochota odebrania sobie życia" buhahahaha

Anonim (niezweryfikowany)

nie no ja wymiekam :D

nie znam ani jednej osoby która by się od łysiczek uzależniła, tosz to totalne brednie

Anonim (niezweryfikowany)

ale duren to pisal

Anonim (niezweryfikowany)

Pani Małgorzato powiem dość dobitnie. Gdyby konsekwencje o których Pani wspomina rzeczywiście miały miejsce, ja już nie miałbym znajomych oczywiście już też bym sam nie żył (nie mówiąc o skończeniu studiów) a forum dotyczące psychodelicznych grzybów umarłoby śmiercia naturalną, bo nie miałby kto tam pisać.

   Podczas sezonu na zbieranie łysiczki lancetowatej conajmnijej parę tysięcy młodych ludzi w polsce odurza się nimi.Gdyby w tym felietonie było choć trochę prawdy, na zimę szpitale psychiatrycznę pękały by w szwach a w mediach co rusz wsponinanoby o dziwnych zgonach młodych ludzi.Proszę podchodzić do zawodu dziennikaza z należytą pokorą i nie pisać takich kłamstw.

Anonim (niezweryfikowany)

Jakiś akapit czy cuś?

"tzw. flashack, czyli nawrót po nawet kilku miesiącach psychodelicznych doznań" czy

'flashback'? coby nie być upierdliwym:)

Anonim (niezweryfikowany)

Jakiś akapit czy cuś?

"tzw. flashack, czyli nawrót po nawet kilku miesiącach psychodelicznych doznań" czy

'flashback'? coby nie być upierdliwym:)

Anonim (niezweryfikowany)

tylko jedno słowo się cisnie na usta: żal

Anonim (niezweryfikowany)

odechciało mi się czytać po kilku wersach

Anonim (niezweryfikowany)

Polska Times i wszystko jasne... papier toaletowy moherów

Anonim (niezweryfikowany)

"- Grzybki szybko uzależniają - twierdzi terapeuta". Panie Adamie , nie wiem skąd ma pan tą wiedzę , jeśli wszyscy terapeuci w tym  kraju są tak obeznani z tematem to ja współczuję pacjentom.

Anonim (niezweryfikowany)

ty terapeuto - ile ty tych grzybow i jointow  z zarles ze sie tak dobrze na tym znasz ? mysle ze piszesz tak bo jakis gosc powiedzial twojej zonie a ona tobie .  zabroncie lepiej spirytus kawe itd a nie marihuanke ,to 100000 lepsze niz paczki i nie tucza !!!!!!!!

kurwa zwariujowac mozna , moge isc do sklepu kupic ^100 l bezyny i podpalic pol miasta ale nie moge sobie legalnie lupic 1 g zielonego ,pojeby same rzadza i mam nadzieje ze nie dlugo sie wszytsko zalamie ,caly ten system ich durny , marze o zyciu przed 500 lat gdzie liczylo sie to co upolowales lub zlapales a nie kurwa ja mam 800 ty 200 zl i huj moj twoj wypierdalac

Anonim (niezweryfikowany)
Ja pierdolę czemu ludzie są tak pojebani nie długo nie można będzie jebnąć bąka bo jest za bardzo toksyczny a metanem przecież można się odurzyć TRAGEDIA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! PIERDOLONY FASZYZM I PATOLOGIA W DOMU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Anonim (niezweryfikowany)

uwielbiam grzyby wlasnie czekam az mi wejda. o rety! a jesli sie uzaleznie i bede chcial sobie wyskoczyc oknem albo pociac kable? o nieee... tak kocham grzyby chyba juz za pozno11!11!! szkdoa, ze to parter!! ;P

a powaznie dlaczego niektorzy ludzie nie moga zaakceptowac iz drudzu lubia i beda "ćpać" te wszystkie starszliwe "narkotyki"? zdelegalizowac, aresztowac i zdyskryminowac wszystko!!! już kurwa!

heh... specjalisci.

Anonim (niezweryfikowany)

Aby się odurzyć, trzeba zjeść około 20. Działają podobnie jak dużo droższe LSD. Też wywołują halucynacje czy euforię. Niestety, często jest tak, że młodzi ludzie nie zdają sobie sprawy z ich szkodliwości. Twierdzą, że to po prostu rośliny, które wywołują halucynacje, więc nie mogą zaszkodzić. Lekarze ostrzegają jednak, że mogą prowadzić do bardzo głębokiej depresji, a w konsekwencji nawet śmierci.

 

 

podobne skutki jak po masturbacji sprzed kilku lat. czemu nie? smacznej zapiekanki życzę!! :)

Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Tytoń

letni poranek, własne mieszkanie, nastrój dobry

Choć miewałam już nieprzyjemne stany po paleniu, zarówno ziółka jak i ziołopodobnych syntetyków, to jednak przejść z tego dnia nie można porównać z niczym, co przeżyłam do tej pory.

Osoby dramatu: ja oraz mąż mój, dalej zwany X.

Jest niedziela, późny ranek, ale jeszcze przed śniadaniem. X. od kilku dni zawzięcie gra w The Last of Us popalając przy tym sowicie wyrób marihuanopodobny o nazwie Mocarz.

  • Benzydamina
  • Etanol (alkohol)
  • Kodeina
  • Miks
  • Odrzucone TR

Całe doświadczenie przeżyłem sam. Miasto-> Szczecin. Po powrocie do domu była tylko moja babcia. Lokacje-Centrum Handlowe Galaxy (byłem w kinie ;)), Centrum Handlowe Turzyn, Tramwaj nr. 8. Spacer po dzielnicy Gumieńce.

Witam! W sumie nie jestem nowy bo hyperreala i ng odwiedzam od kilku miesięcy ale dopiero dziś postanowiłem coś wyskrobać, tym bardziej że to mix:)

  • Bad trip
  • Marihuana

Nastawienie psychiczne: Dobre. Okoliczności: W parku z kolegą. Oczekiwania: Na pewno nie „bad trip” ;)

Rano, wraz z kolegą, na potrzebę trip raporta nazwijmy go „R”, udaliśmy się po temat. Jest około godzina 19, idziemy wraz z naszą zdobyczą do parku gdzie zazwyczaj nikogo nie ma gdyż o tej porze jest ciemno i nikt się nie kręci. R wyciąga pakunek zawinięty w sreberko i kruszy w crusherze, razem z nim nie mogę się doczekać aż już zapalimy. R zanim zaczął kręcić spliffa ze sztuki palenia, włączył muzykę, spokojną, jakiś chilloutowa składanka na YouTubie.

  • Inne

Co tu duzo mowic,rodzi sie takie pytanie - [kiedy ja tak zaczynam to bedzie

dlugie i dla niektorych

nudne,wiec mozecie juz wcisnac `del` ] - jaki jest w tym cel? Czy po prostu

istniec-kolekcjonowac

doswiadczenia,jak cholerne znaczki w klaserach? Czy nigdy sie to nie znudzi?

Czy moze to jest

odmiana od czegos co nam sie juz zrodzilo.Wiem,ze nie moge tego przelac w

slowa, braklo

by metafor,to tylko taki dopisek jak wiele innych ktore byly przedemna i

beda po mnie,bez znaczenia.

randomness