13-latek zmarł po wdychaniu gazu z zapalniczki

Nie żyje 13-latek, który prawdopodobnie zatruł się gazem do zapalniczek. Do tragedii doszło podczas głupiej zabawy - chłopiec wspólnie z kolegą wdychał gaz z zapalniczki.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Gazeta Wrocławska
Damian Bednarz

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

1015

Nie żyje 13-latek, który prawdopodobnie zatruł się gazem do zapalniczek. Do tragedii doszło podczas głupiej zabawy - chłopiec wspólnie z kolegą wdychał gaz z zapalniczki. Dokładną przyczynę śmierci dziecka poznamy dopiero po sekcji zwłok.

Do tragedii doszło w czwartek w Kłodzku. - Chłopiec miał drgawki i problemy z oddychaniem. Jego przyrodnia siostra wezwała pogotowie, ale niestety dziecka nie udało się uratować - mówi portalowi GazetaWroclawska.pl Krzysztof Bal z kłodzkiej policji. - Wiemy że podczas zabawy chłopak wspólnie z dwunastoletnim kolegą celowo wdychał gaz z zapalniczki - dodaje Bal.

Dwunastolatkowi nic się nie stało.

- Jeszcze wczoraj prokurator i policjanci przeprowadzili oględziny miejsca zdarzenia. Dzisiaj rano został przesłuchany drugi małoletni uczestnik tego zdarzenia. Obecnie trwają czynności procesowe - mówi Jan Sałacki, prokurator rejonowy z Kłodzka.

Oceń treść:

Average: 6.7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina
  • Pozytywne przeżycie

jako że decydującą rolę odegrały okoliczności, to by dowiedzieć się o nich, proszę o przeczytanie moją skromną relację poniżej;

Opowiem Wam dziś o tym jak S&S wpływają na opiat, jakim jest kodeina. Będzie to mój dziewiczy opis przeżyć, gdzie głównym elementem będą okoliczności, które doprowadziły do stanu opisanego w kolejnych wersach. Proszę więc o zrozumienie dla mnie, jako początkującego.

  • Etanol (alkohol)
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Pozytywne nastawienie do nowej substancji, wycieczka do lasów z dwoma kumplami - jednym dobrze obeznanym - B i jednym nowicjuszem próbującym po raz pierwszy tak jak ja - W. Większość podróży w otoczeniu natury, wiosna, maj, przez cały czas lekko padał deszcz. Spontaniczna, niezaplanowana podróż.

Należałoby zacząć opis od tego, że raport pisany jest po upływie około 2,5 roku od podróży. Niestety część rzeczy już zapomniałem a same odczucia też nie są "na świeżo", ale zdecydowałem się na spisanie tego co mi wciąż pamiętam zanim wszystko wywietrzeje mi z głowy. Zdaję sobie sprawę, że TR jest trochę przydługawy, ale początkowo pisałem go raczej dla siebie i osób uczestniczących w tripie po prostu na pamiątkę. Opisywaną podróż uważam za swoje pierwsze psychodeliczne doświadczenie z prawdziwego zdarzenia.

  • MDMA (Ecstasy)

W tym raporciku, chcialbym opisac moje wrazenia po dymanku na pigulce (jak komus, cos nie pasuje to niech tego nie czyta dalej).

  • MDMA (Ecstasy)

Substancja: Ecstasy x 4

Set & Setting: Prowadzenie pojazdu mechanicznego w warunkach nocnych patrolowanych policyjnie.

Czego się dowiedziałem: Że policjanci też czasem nawet nie czują jak rymują.




Witam raz jeszcze :)


Dobra, moge to opisać - ale wiecie będzie, że jestem kretynem i takie tam, a może jest w tym troche racji. Po prostu mam inne zdanie na ten temat, uważam siebie za dobrego kierowce - moze nieodpowiedzialnego troche; no ale cóz. Na krytyke odpowiadał nie będe, ale opisze :-)