Dziś postanowiłam rzucić to gówno. Zerwałam z moim chlopakiem A. To on mi pierwszą lufe podał, pokazał cały ten narkotykowy świat.
Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku stanie mężczyzna oskarżony o udział w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się międzynarodowym obrotem heroiną i kokainą oraz praniem pieniędzy. Śledztwo w tej sprawie, pod nadzorem prokuratora Prokuratury Regionalnej w Gdańsku, prowadzili funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji w Gdańsku.
Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku stanie mężczyzna oskarżony o udział w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się międzynarodowym obrotem heroiną i kokainą oraz praniem pieniędzy. Śledztwo w tej sprawie, pod nadzorem prokuratora Prokuratury Regionalnej w Gdańsku, prowadzili funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji w Gdańsku.
Zdaniem śledczych Marcin K. działał w latach 2018-2020. Jego rola polegała na założeniu w Gdańsku spółki, na której dane były importowane legalne transporty towarów. Jak mówi prokurator Mariusz Marciniak, Marcin K. organizował również przechowanie towarów oraz ich transport z Polski do Holandii.
Zarzuty aktu oskarżenia obejmują:
Na terenie Polski zabezpieczono 275,37 kg heroiny. Na terenie Królestwa Niderlandów zabezpieczono 126 kg kokainy.
– Rola Marcina K. w tym przestępczym procederze polegała na założeniu w Gdańsku spółki z o.o., na której dane były importowane legalne transporty towarów, wraz narkotykami ukrytymi w kontenerach z legalnymi ładunkami. Marcin K. zajmował się również korespondencją z agencjami celnymi, organizował przechowanie towarów oraz ich transport z Polski do Holandii. Ponadto, po otrzymaniu pieniędzy od współdziałających z nim osób, na bieżąco regulował wszystkie niezbędne opłaty na terenie Polski. Marcin K. miał świadomość, że współdziałał w międzynarodowym obrocie narkotykami – mówi prokurator Marciniak.
Dzięki współpracy Prokuratora Prokuratury Regionalnej w Gdańsku z funkcjonariuszami Zarządu Centralnego Biura Śledczego Policji w Gdańsku ustalono tożsamość osób uczestniczących w realizacji przestępstw objętych aktem oskarżenia, a także pozyskano materiał dowodowy z zagranicy.
Grupa działała na terenie Polski, Holandii i Belgii. Akt oskarżenia obejmuje Marcina T., postępowania w sprawie osób współdziałających z Marcinem K., są prowadzone poza Polską.
Za czyny zarzucane oskarżonemu, polegające na przemycie znacznej ilości środków odurzających, grozi od 3 do 20 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna (do 1 080 000 zł), nawiązka na cele zapobiegania i zwalczania narkomanii w wysokości do 50 tys. zł oraz przepadek przedmiotów służących do popełnienia przestępstwa.
Przestępstwo prania pieniędzy, wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami i w celu osiągnięcia znacznej korzyści majątkowej, jest zagrożone karą pozbawienia wolności od roku do lat 10. Ponadto sąd obligatoryjnie orzeka przepadek równowartości przedmiotu przestępstwa.
Brak motywacji do czegokolwiek. Moment w którym nic już nie cieszy, nic nie ma sensu. Liczy się tylko zdobycie narkotyku, jaranie go w spokoju.
Dziś postanowiłam rzucić to gówno. Zerwałam z moim chlopakiem A. To on mi pierwszą lufe podał, pokazał cały ten narkotykowy świat.
- bardzo pozytywne nastawienie, ukrywałem uśmiech podczas kupowania - miejscówka to mój pokój, jedyne źródło światła to ekran laptopa
Piątkowe wyjście ze znajomymi dobiega końca. Dosyć pijany idę w kierunku domu, jest nieznośnie zimno i w dodatku leje deszcz. Nagle do głowy wpada mi genialny pomysł - zahaczę o całodobową aptekę i sobie polatam - pomyślałem. Tak też zrobiłem, w nocnym kupiłem jeszcze 2 litrowy sok grejpfrutowy i całkiem przemoczony wróciłem do domu. Na klatce schodowej przytulam grzejnik aby odzyskać czucie w palcach, połykam pięć tabletek i zapijam kilkoma dużymi łykami soku. Po wejściu do domu wycieram włosy i wypijam jeszcze dwie szklanki soku. Troszkę przetrzeźwiałem na tym zimnie.
Nastawienie pozytywny. Normalny weekendowy rejw, jedna znajoma dla towarzystwa. Wiekszość akcji dziala sie w zasadzie na malym placyku tuż obok ,,Clubu"
Jak tytuł mówi - standardowa miłośc i niemałe zaskoczenie. A więc od początku
- jako stały bywalec i fan muzyki elektronicznej udałem się na rejw z zamiarem dobrej wkętki po Emce. Zazwyczaj nie chodzę sam więc przygarniam kumpele, której cele sa identyczne do moich.
Standardowe procedury, odprawienie, bilety, szatnia (czas cos wrzucic)
Godzina 00.00 - 0,5 tabletki, na poczatek (zaznaczajac, ze mam bardzo niska tolernacje do wszelakich uzywek)
Ekscytacja, ciekawość, pozytywne nastawienie do wszystkiego.
Sobota rano. Dzień piękny, wyczekiwany. Jeszcze nie wiemy jak piękny jest dziś świat, bo światło przysłania nam słomkowa roleta. Jest może koło 11 rano, umówieni jesteśmy na mieście dopiero o 14. Ja i G. ogarniamy się powoli, jemy śniadanie, pijemy kawę. Pakujemy najpotrzebniejsze rzeczy. Maluję się, palimy lufkę, pokładam się ze śmiechu na podłodze, kończę makijaż. Wychodzimy. Jadąc na rowerach podziwiamy wiejski krajobraz. Mam wrażenie, że czytanie masowej ilości tripraportów o psychodelikach na kilka dni przed wywarło wpływ na moje postrzeganie świata.