Z synem i córką produkowała mefedron

Mieszkanka Poręby Radlnej pod Tarnowem razem z synem miała prowadzić przydomową wytwórnię narkotyków. Prokuratura ustaliła, że kiedy mężczyzna trafił do więzienia, w "rodzinnym biznesie" zastąpiła go siostra. Teraz cała trójka - a razem z nią siedem innych osób - usłyszała wyroki.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVN24 | Kraków

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

167

Mieszkanka Poręby Radlnej pod Tarnowem razem z synem miała prowadzić przydomową wytwórnię narkotyków. Prokuratura ustaliła, że kiedy mężczyzna trafił do więzienia, w "rodzinnym biznesie" zastąpiła go siostra. Teraz cała trójka - a razem z nią siedem innych osób - usłyszała wyroki.

Wytwórnia została zlikwidowana na początku 2023 roku przez tarnowskich policjantów. Wówczas zatrzymano pięć osób: 59-latkę, jej 21-letnią córkę i mężczyzn w wieku od 29 do 22 lat.

"Podczas przeszukania i oględzin ustalono, że dom był specjalnie przygotowany do produkcji znacznej ilości narkotyków, a świadczyły o tym między innymi zgromadzone tam półprodukty w 20- i 30-litrowych beczkach, których policjanci odnaleźli kilkadziesiąt. Pierwsze sprawdzenia wykonali strażacy-chemicy, wykluczając, by odnalezione substancje były wybuchowe" – podawała wówczas policja. W sumie zabezpieczono ponad cztery kilogramy gotowych narkotyków i kilkadziesiąt beczek z półproduktami, z pomocą których można było wytworzyć nawet kilkadziesiąt kilogramów substancji psychotropowych.

Narkotyki i nielegalny prąd

Zatrzymani usłyszeli zarzuty dotyczące wytwarzania narkotyków, za co grozi kara pozbawienia wolności nie krótsza niż trzy lata. W sumie, według ustaleń śledczych, grupa miała wytworzyć ponad 42 kilogramy mefedronu.

Postępowanie w tej sprawie wszczęła Prokuratura Okręgowa w Tarnowie. - Sytuacja wyglądała tak, że Maria F. wynajęła nieruchomość od osoby przebywającej za granicą. Na tej posesji przy pomocy przyrządów i odczynników chemicznych prowadzono syntezę chemiczną i uzyskiwano narkotyki. Kiedy syn Marii F., który nadzorował cały proceder, poszedł odbywać karę pozbawienia wolności, wówczas ona nadzorowała tę nieruchomość razem z córką Nikolą - relacjonuje w rozmowie z tvn24.pl Mieczysław Sienicki, rzecznik prasowy tarnowskiej prokuratury okręgowej.

To jednak nie wszystko. - Ta posesja była zasilana energią elektryczną, którą kradli. Poprzez skręcenie przewodów na tablicy licznikowej i wpięcie dodatkowych przewodów do zabezpieczenia przedlicznikowego ukradli energię elektryczną wartą ponad 18 tysięcy złotych. Taki zarzut też został przedstawiony – uzupełnia rzecznik.

Wyrok

W grudniu w tarnowskim sądzie okręgowym zapadł wyrok dla 10 osób. – Sąd podzielił główne tezy oskarżenia, przyjął proponowaną kwalifikację prawną i wymierzył kary nieodbiegające od wniosków prokuratora. Zróżnicował te kary, najwyższa – cztery lata bezwzględnego pozbawienia wolności – została wymierzona osobom karanym w warunkach recydywy. Te osoby miały też dominującą rolę w tym procederze – wyjaśnił Sienicki.

Jedną z surowiej ukaranych osób był Dawid F., syn 59-latki. Z kolei wobec jego matki sąd zastosował nadzwyczajne złagodzenie kary. Kobieta została skazana na dwa lata więzienia w zawieszeniu. Nikola F. została skazana na rok więzienia w zawieszeniu.

- Oprócz kar pozbawienia wolności sąd orzekł kary majątkowe, kary grzywny, przepadek korzyści majątkowej - wylicza prokurator. Jeden ze skazanych ma zwrócić 252 tysiące złotych, uzyskane w toku przestępstwa.

Jak dodaje nasz rozmówca, zdaniem oskarżyciela wyrok jest zasadny i sprawiedliwy. Orzeczenie jest nieprawomocne.

Na wolności pozostają jeszcze dwie osoby, które według prokuratury uczestniczyły w narkotykowym procederze. Wydano za nimi listy gończe.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

psytrance party & spokojna głowa

Zacznę od tego, że odkąd jestem użytkownikiem substancji psychoaktywnych branie psychodelików na imprezach uważałam za bezsensowne i dalej poniekąd tak uważam. Jednak chęć eksploracji umysłu skłoniła żeby sprawdzić to na własnej skórze. 

  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Retrospekcja

Różne

Natchnienie podpowiedziało mi, by napisać taki mały zbiór zabawnych sytuacji z różnych faz, więc to nie jest stricte trip raport, a raczej luźny tekst na poprawę humoru. Z każdej historyjki jednakowoż może wynikać pewien morał, jak to w życiu.

1. - Pieczor i marihuanen po raz pierwszy

  • Marihuana

Wrzucam tutaj zapiski, jakich dokonałem wczoraj w nocy podczas najlepszego tripa w moim życiu.

Ja: 21 lat, ok 75 kg, 178 cm wzrostu.

Doświadczenie: Haszysz, marihuana, leki przeciwbólowe na receptę mieszane z energy drinkami, alkohol.

S&S: moje mieszkanie, nastrój oczekiwania, to miał być zwykły trip po holandii, palilłem wcześniej już kilka razy i było fajnie, to jedyne, co mogę powiedzieć.

Całość tripa podzieliłem na akty(jak spisywałem na gorąco, nie teraz), są tam moje rozważania odnośnie, oraz to, czego doświadczałem w umyśle.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Latanie po lesie w ciepły, choć grudniowy dzień z dwoma ziomkami. Byłem przygotowany na jedzenie 25I-NBOME, a że miałem miłe wspomnienia z 25B-NBOME, to byłem bardzo pozytywnie nastawiony.

Na ten dzień czekałem bardzo długo. Od mojej ostatniej psychodelicznej podróży minęło grubo ponad pół roku, więc zdążyłem zatęsknić za kolorami, fraktalami, wyginaniem wszystkiego wokół i abstrakcyjnym myśleniem. Niebawem pojawiła się okazja - mój kumpel P. miał przywieźć kilka kartonów z odległych krain i zaproponował wrzucenie tego razem. Do zabawy zwerbowaliśmy M., który po moich licznych opowieściach również poczuł chęć przeżycia kwasowej przygody, a także drugiego ziomka, który z pewnych przyczyn nie mógł się zjawić, więc ostatecznie fazowaliśmy we trzech.

randomness