Farmaceuta skazany na 2 lata więzienia za nieumyślne doprowadzenie do śmierci

Sąd Najwyższy rozpatrywał niedawno wniosek o kasację wyroku, jaki wydano w sprawie farmaceuty, który miał nieumyślnie doprowadzić do śmierci kobiety. Z akt sprawy wynika, że wsypał zmarłej narkotyk do napoju, co doprowadziło do jej śmierci. Farmaceutę skazano na 2 lata pozbawienia wolności.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

mgr.farm
ŁW/Sąd Najwyższy

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

90

Sąd Najwyższy rozpatrywał niedawno wniosek o kasację wyroku, jaki wydano w sprawie farmaceuty, który miał nieumyślnie doprowadzić do śmierci kobiety. Z akt sprawy wynika, że wsypał zmarłej narkotyk do napoju, co doprowadziło do jej śmierci. Farmaceutę skazano na 2 lata pozbawienia wolności.

Pod koniec kwietnia 2025 roku Sąd Najwyższy rozpatrywał kasację złożoną przez obrońców pewnego farmaceuty. Jak wynika z postanowienia wydanego przez SN, sprawa dotyczyła nieumyślnego doprowadzenia do śmierci. Farmaceuta za ten czyn został skazany na karę 2 lat pozbawienia wolności oraz zadośćuczynienie. Sąd wydał mu też zakaz wykonywania zawodu. A co takiego zrobił farmaceuta?

Z opisu sprawy wynika, że mężczyzna miał doprowadzić do śmierci kobiety udzielając jej i oraz dwóm innym osobom substancji psychotropowej. Zmarła miała wcześniej spożywać alkohol i przyjmować narkotyki. Farmaceuta miał podać jej napój z rozpuszczonym środkiem narkotycznym, co doprowadziło do jej śmierci.

– T. K. , który z zawodu jest farmaceutą i który wiedział, że pokrzywdzona spożywała tego dnia narkotyki i alkohol, udzielił m.in. jej środka psychotropowego przez wsypanie w sposób niedozowany zmarłej narkotyku do napoju – czytamy w opisie sprawy.

Biegły z zakresu toksykologii w swojej opinii wykazał związek między czasem podania, objawami działania środka psychotropowego, jak również opisem śmiertelnej dawki.

– Pokrzywdzona sama zażyła narkotyk i spożywała alkohol, o czym sprawca wiedział, a mimo tego dosypał jej środka narkotycznego w sposób przyjęty przez orzekające Sądy. To jego działanie spowodowało bezpośrednio jej śmierć. Innymi słowy gdyby nie zachowanie skazanego, nie doszłoby do utraty przytomności przez pokrzywdzoną i ostatecznie jej śmierci – wskazywał Sąd Najwyższy.

Pierwszy wyrok w tej sprawie zapadł 20 listopada 2023 r. przed Sądem Rejonowym w Świnoujściu. Apelację złożył zarówno oskarżyciel posiłkowy (kwestionował wysokość kary), jak obrońca (podważał ustalenia sądu). Sąd Okręgowy w Szczecinie wyrokiem z 21 sierpnia 2024 roku jednak apelację odrzucił. Zmieniono tylko nieznacznie opis czynu zarzucanego farmaceucie, jednak karę utrzymano pełnym zakresie. Pod koniec kwietnia 2025 Sąd Najwyższy odrzucił skargę kasacyjną.

Sygn. akt III KK 147/25

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Wlasnie sie zakonczyl pierwszy weekend tej wiosny, wg mnie

najlepszy czas na ladowanie haszu, gandzi, skuna ale

twierdze tak raczej z sentymentu niz z praktycznego

wykozystania warunkow zewnetrzych (no chyba ze w czasie

cieplego kwietnia/maja), czy cos. Jest po weekendzie i

siedze w robocie, nie chce mi sie pracowac i sciemniam jak

moge (znowu :) ale z checia opisze sobie te pare dni.



  • Kokaina


Od pół roku jadę na koksie. Nie codziennie ale regularnie dwa,
trzy razy w tygodniu. Uwielbiam go. Uwielbiam ten stan
pobudzenia, bardzo mi poprawia nastrój jako że mam skłonności do
depresji (którą zresztą przechodziłam). Często chodzę zmęczona,
niewyspana a koks jest taki pobudzający... Byłam uzależniona od
amfy ale już nie bawi się w ten szajs bo miałam po tym stany
psychotyczne i muszę brać psychotropy. Natomiast koka jest taka
delikatna, szkoda tylko, że tak krótko trzyma ale za to nie ma

  • Bieluń dziędzierzawa
  • Problemy zdrowotne

Zwykły dzień

[Info: notatki pochodzą z wątku Bieluń dziędzierzawa]

Autorką poniższego jest użytkowniczka matematyka:

Dalszy mój kolega chciał zjeść bieluń. Mówił mi: e, matematyka, chodź, zjedz bieluń ze mną, wiem gdzie rośnie. Odpowiedziałam mu: czyś ty się z chujem na łby pozamieniał? I odeszłam. A on zebrał bieluń. I zjadł.

  • LSD-25

Czas i miejsce: Zjedliśmy we czwórkę każdy po całym Fat Cat-cie około godz. 18:00 , po około pół godziny zaczęło się już rozkręcać (zadziwiająco szybko) , więc wzięliśmy magicznie świecącą latarkę , magnetofon pod rękę , muzykę na full i ruszyliśmy w las na najpozytywniejszego tripa mojego życia.