Farmaceuta skazany na 2 lata więzienia za nieumyślne doprowadzenie do śmierci

Sąd Najwyższy rozpatrywał niedawno wniosek o kasację wyroku, jaki wydano w sprawie farmaceuty, który miał nieumyślnie doprowadzić do śmierci kobiety. Z akt sprawy wynika, że wsypał zmarłej narkotyk do napoju, co doprowadziło do jej śmierci. Farmaceutę skazano na 2 lata pozbawienia wolności.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

mgr.farm
ŁW/Sąd Najwyższy

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

84

Sąd Najwyższy rozpatrywał niedawno wniosek o kasację wyroku, jaki wydano w sprawie farmaceuty, który miał nieumyślnie doprowadzić do śmierci kobiety. Z akt sprawy wynika, że wsypał zmarłej narkotyk do napoju, co doprowadziło do jej śmierci. Farmaceutę skazano na 2 lata pozbawienia wolności.

Pod koniec kwietnia 2025 roku Sąd Najwyższy rozpatrywał kasację złożoną przez obrońców pewnego farmaceuty. Jak wynika z postanowienia wydanego przez SN, sprawa dotyczyła nieumyślnego doprowadzenia do śmierci. Farmaceuta za ten czyn został skazany na karę 2 lat pozbawienia wolności oraz zadośćuczynienie. Sąd wydał mu też zakaz wykonywania zawodu. A co takiego zrobił farmaceuta?

Z opisu sprawy wynika, że mężczyzna miał doprowadzić do śmierci kobiety udzielając jej i oraz dwóm innym osobom substancji psychotropowej. Zmarła miała wcześniej spożywać alkohol i przyjmować narkotyki. Farmaceuta miał podać jej napój z rozpuszczonym środkiem narkotycznym, co doprowadziło do jej śmierci.

– T. K. , który z zawodu jest farmaceutą i który wiedział, że pokrzywdzona spożywała tego dnia narkotyki i alkohol, udzielił m.in. jej środka psychotropowego przez wsypanie w sposób niedozowany zmarłej narkotyku do napoju – czytamy w opisie sprawy.

Biegły z zakresu toksykologii w swojej opinii wykazał związek między czasem podania, objawami działania środka psychotropowego, jak również opisem śmiertelnej dawki.

– Pokrzywdzona sama zażyła narkotyk i spożywała alkohol, o czym sprawca wiedział, a mimo tego dosypał jej środka narkotycznego w sposób przyjęty przez orzekające Sądy. To jego działanie spowodowało bezpośrednio jej śmierć. Innymi słowy gdyby nie zachowanie skazanego, nie doszłoby do utraty przytomności przez pokrzywdzoną i ostatecznie jej śmierci – wskazywał Sąd Najwyższy.

Pierwszy wyrok w tej sprawie zapadł 20 listopada 2023 r. przed Sądem Rejonowym w Świnoujściu. Apelację złożył zarówno oskarżyciel posiłkowy (kwestionował wysokość kary), jak obrońca (podważał ustalenia sądu). Sąd Okręgowy w Szczecinie wyrokiem z 21 sierpnia 2024 roku jednak apelację odrzucił. Zmieniono tylko nieznacznie opis czynu zarzucanego farmaceucie, jednak karę utrzymano pełnym zakresie. Pod koniec kwietnia 2025 Sąd Najwyższy odrzucił skargę kasacyjną.

Sygn. akt III KK 147/25

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Mefedron
  • Pierwszy raz

Nie planowałem tego kompletnie, do późnego wieczora nie wiedziałem w jaki sposób będzie mi dane spędzić dzisiejszą noc. Po 6 godzinach snu i całym dniu palenia skuna (łącznie ok 1g w godzinach 14-21). Ogólne samopoczucie - bardzo dobre. Czas i miejsce: 23:00, sam w domu.

Całkiem spontanicznie miałem okazje mieć trochę mefa. Moje podejście do walenia po nosie jest jednoznaczne — od zawsze mnie to brzydziło. Straciłem przez to bliskie mi osoby (one popłynęły z tematem). Parę lat temu koledzy sobie kupili matiego na spróbowanie. Kiedy dostali to do rąk, usłyszeli „do zobaczenia za pół godziny“. Wtedy jeszcze nie wiedzieli, o co chodziło i co ich czeka. Po 30 minutach zadzwonili po drugie tyle. Taka wstępna anegdotka z życia.

 

  • 4-HO-MET
  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Zarzuciłem nieplanowo, ciekawość i miłość do sajko niestety zwyciężyła z rozsądkiem. Nastawienie bardzo pozytywne, pełne nadziei na przyjemny lot. Tripa spędziłem w pokoju z moją dziewczyną; Oglądałem jakiś film, trochę muzyki posłuchałem - niezwykle normalny, wręcz prozaiczny wieczór. Wybranka (nie)stety nie jest najlepszym tripsitterem, co wynika z braku doświadczenia z narkotykami (kocham za to) a nie złośliwości.

DMT, LSD, 1p-lsd, ald-52, cubensis pesa (co 3-4 tyg); amfetamina, hexen, nep, alfa pihp (bardzo sporadycznie na ten moment, nie przepadam i objadłem się nimi w przeszłości); alprazolam, klonazepam, diazepam, zolpidem, etizolam, pramolan, hydroksyzyna, lewomepromazyna (80% przypadków na zwałę/sen, rekreacyjnie rzadziej niż stymulanty nawet); kodeina, tramadol (kiedyś sporo, od roku wcale); haszysz, marihuana (b.często); 3/4cmc, 3/4mmc, mdma (chlory mi nie podpasowały za bardzo od początku, od poznania mmc nawet nie patrzę na to, mdma kocham i kiedy tylko spadnie tolerancja to zarzucam); więc

  • 4-HO-MET

Set & Setting: Najpierw mieszkanie, potem krótkie przejście przez miasto do lasu z małym jeziorkiem, następnie powrót do mieszkania. Nastawienie bardzo pozytywne.

Wiek: 17 lat

Waga: ok. 60kg

Dawka: ok. 20mg 4-HO-MET

Doświadczenie: nikotyna, alkohol, dopalacze, THC, salvia divinorum.

Data: 05.07.2010r.

  • Marihuana

Jako że Marek mieszka na kompletnym zadupiu dostaliśmy się do niego autobusem podmiejskim. Docieramy do niego do domu, on nas wita , dajemy mu pezenty itp. (standardowo). Wchodzimy do pokoju na dole witamy się z jego starymi (którzy byli w chacie !!!) resztą towarzystwa i zapoznajemy z nieznajomymi uczetnikami imprezy. Jemy tam zajebisty poczęstunek (ale się napracował chłopak) który zapijamy winem. W tym momencie zastanawiam się czy warto pić i przypalić jednocześnie. Każdy czytelnik który to zrobił i potem "kiepsko" (hehe....) odleciał wie o czym mówię.