Zarzut produkowania metamfetaminy na dużą skalę - to najpoważniejsze oskarżenie sformułowane wobec trzech osób, które zostały zatrzymane przed niemal rokiem w podbydgoskim Maksymilianowie.
Prokuratura Okręgowa w Bydgoszczy właśnie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko uczestnikom zorganizowanej grupy przestępczej, której przedmiotem działalności była produkcja narkotyków w wielkich ilościach. Sprawcy wytwarzali nielegalne substancje w przystosowanych w tym celu pomieszczeniach magazynowych zlokalizowanych właśnie w miejscowości w gminie Osielsko.
Funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy ujawnili nielegalne laboratorium narkotykowe na początku lutego 2025 roku, kiedy to doszło do pożaru na posesji wykorzystywanej przez sprawców. Uwagę zwrócił wtedy charakterystyczny zapach, wydobywający się z pomieszczeń, które później okazały się sprawnie działającą fabryką środków psychoaktywnych.
Trzy narkotykowe akcje policji w ciągu kilku miesięcy. W Bydgoszczy, Brzozie i Maksymilianowie. W tej ostatniej miejscowości spece od zwalczania przestępczości narkotykowej tylko w lutym dwa razy prow...
- Policjanci odkryli wówczas aparaturę i przedmioty wskazujące na wytwarzanie środków narkotycznych. Mimo działania ognia, który zniszczył część dowodów, zabezpieczono pojemniki zawierające półprodukty do wytwarzania narkotyków, jak też sam produkt końcowy, metamfetaminę o masie blisko dziesięciu kilogramów - mówi prok. Agnieszka Adamska-Okońska, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy.
Ponadto, jak dodaje prokurator, zabezpieczono niespełna 60 kilogramów mieszaniny metamfetaminy z BMK oraz mieszaniny metamfetaminy z acetonem. Badanie pobranych prób substancji z pojemników znajdujących się na terenie laboratorium pozwoliło zidentyfikować wykorzystywane w procesie produkcji prekursory narkotykowe (m.in. BMK) półprodukty w syntezie metamfetaminy (N-forformylometamfetamina) oraz substancje chemiczne wykorzystywane przy produkcji tego narkotyku.
Na miejscu zatrzymano wtedy dwóch obywateli Meksyku (braci) i polskiego właściciela posesji, Marcina P.
W toku śledztwa przesłuchano świadków, przeanalizowano zapisy monitoringu, zawartość zatrzymanych przy podejrzanych telefonów komórkowych oraz dane bankowe, ujawniając sposób funkcjonowania „laboratorium” w okresie od sierpnia 2024 roku.
- Z zebranych dowodów wynika, że w proceder – oprócz zatrzymanych na miejscu zdarzenia mężczyzn - zaangażowane były także inne osoby, których tożsamość nie została dotąd ustalona - zaznacza prok. Adamska-Okońska. - Działalność członków grupy związana z wytwarzaniem narkotyków była profesjonalnie zorganizowana, na co wskazuje wysoki poziom przygotowania samego laboratorium, oraz logistyki dostarczania półproduktów i odbierania gotowych narkotyków. Członkowie grupy funkcjonowali w ramach określonego podziału zadań.
Prokurator przedstawił zatrzymanym mężczyznom zarzuty dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej mającej na celu nielegalną produkcję narkotyków oraz wytworzenia znacznej ilości metamfetaminy, tj. przestępstw z art. 258 par. 1 i art. 53 ust. 2 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.
Fernando i Horacio V. przyznali się do ich popełnienia i złożyli wyjaśnienia. Zastosowano wobec nich – na wniosek prokuratora - izolacyjny środek zapobiegawczy. Marcin P. jest objęty dozorem policyjnym oraz zakazem opuszczania kraju. Zastosowano także zabezpieczenie majątkowe. Oskarżonym grozi kara od 3 do 20 lat pozbawienia wolności.