Fernando i Horacio gotowali "metę", teraz grozi im 20 lat więzienia

Poszukujący pracy obywatele Meksyku trafili, przez Hiszpanię, do gminy Osielsko. Tak brzmiały tłumaczenia zatrzymanych. Teraz w sądzie rozpocznie się proces dwóch obcokrajowców i Marcina P., właściciela posesji, na której działała fabryka metamfetaminy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Gazeta Pomorska | Maciej Czerniak

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

6

Zarzut produkowania metamfetaminy na dużą skalę - to najpoważniejsze oskarżenie sformułowane wobec trzech osób, które zostały zatrzymane przed niemal rokiem w podbydgoskim Maksymilianowie.

Prokuratura Okręgowa w Bydgoszczy właśnie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko uczestnikom zorganizowanej grupy przestępczej, której przedmiotem działalności była produkcja narkotyków w wielkich ilościach. Sprawcy wytwarzali nielegalne substancje w przystosowanych w tym celu pomieszczeniach magazynowych zlokalizowanych właśnie w miejscowości w gminie Osielsko.

Funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy ujawnili nielegalne laboratorium narkotykowe na początku lutego 2025 roku, kiedy to doszło do pożaru na posesji wykorzystywanej przez sprawców. Uwagę zwrócił wtedy charakterystyczny zapach, wydobywający się z pomieszczeń, które później okazały się sprawnie działającą fabryką środków psychoaktywnych.

Trzy narkotykowe akcje policji w ciągu kilku miesięcy. W Bydgoszczy, Brzozie i Maksymilianowie. W tej ostatniej miejscowości spece od zwalczania przestępczości narkotykowej tylko w lutym dwa razy prow...

- Policjanci odkryli wówczas aparaturę i przedmioty wskazujące na wytwarzanie środków narkotycznych. Mimo działania ognia, który zniszczył część dowodów, zabezpieczono pojemniki zawierające półprodukty do wytwarzania narkotyków, jak też sam produkt końcowy, metamfetaminę o masie blisko dziesięciu kilogramów - mówi prok. Agnieszka Adamska-Okońska, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy.

Ponadto, jak dodaje prokurator, zabezpieczono niespełna 60 kilogramów mieszaniny metamfetaminy z BMK oraz mieszaniny metamfetaminy z acetonem. Badanie pobranych prób substancji z pojemników znajdujących się na terenie laboratorium pozwoliło zidentyfikować wykorzystywane w procesie produkcji prekursory narkotykowe (m.in. BMK) półprodukty w syntezie metamfetaminy (N-forformylometamfetamina) oraz substancje chemiczne wykorzystywane przy produkcji tego narkotyku.

Na miejscu zatrzymano wtedy dwóch obywateli Meksyku (braci) i polskiego właściciela posesji, Marcina P.

W toku śledztwa przesłuchano świadków, przeanalizowano zapisy monitoringu, zawartość zatrzymanych przy podejrzanych telefonów komórkowych oraz dane bankowe, ujawniając sposób funkcjonowania „laboratorium” w okresie od sierpnia 2024 roku.

- Z zebranych dowodów wynika, że w proceder – oprócz zatrzymanych na miejscu zdarzenia mężczyzn - zaangażowane były także inne osoby, których tożsamość nie została dotąd ustalona - zaznacza prok. Adamska-Okońska. - Działalność członków grupy związana z wytwarzaniem narkotyków była profesjonalnie zorganizowana, na co wskazuje wysoki poziom przygotowania samego laboratorium, oraz logistyki dostarczania półproduktów i odbierania gotowych narkotyków. Członkowie grupy funkcjonowali w ramach określonego podziału zadań.

Prokurator przedstawił zatrzymanym mężczyznom zarzuty dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej mającej na celu nielegalną produkcję narkotyków oraz wytworzenia znacznej ilości metamfetaminy, tj. przestępstw z art. 258 par. 1 i art. 53 ust. 2 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.

Fernando i Horacio V. przyznali się do ich popełnienia i złożyli wyjaśnienia. Zastosowano wobec nich – na wniosek prokuratora - izolacyjny środek zapobiegawczy. Marcin P. jest objęty dozorem policyjnym oraz zakazem opuszczania kraju. Zastosowano także zabezpieczenie majątkowe. Oskarżonym grozi kara od 3 do 20 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 1P-LSD
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Set: Długo napalałem się na na ten karton, zwłaszcza po poprzedniej próbiej z ETH-LAD. Miałem nadzieję na solidny trip. Setting: Mała wioska w kraju legalnej trawki; dom przyjaciół w którym nie raz już tripowaliśmy. Ja i ich dwoje (On i Ona).

Witam, to nie będzie standardowy trip raport. Pisałem "na bieżąco" ale w szaleństwie które się odbywało niewiele zdziałałem.

 

Może najpierw mały wstęp:

Ja i dwoje przyjaciół (On i Ona) tripujemy wspólnie od kilku lat pomimo dzielącej nas różnicy lat. Jedliśmy razem wielokrotnie MDMA i trufle, teraz przyszła pora na cięższy kaliber. Karton miał 125 mcg jak dobrze pamiętam a cała akcja działa się wiosną tego roku. Pogoda niezbyt dopisywała, ale zarzuciliśmy i poszliśmy się przejść.

 

Ahoj!

 

  • Grzyby Psylocybinowe
  • Pierwszy raz

Własny dom, późne lato, godzina ~17:00, ciepło, ale nie gorąco. W głowie mętlik, plus ciekawość i lekki strach przed nieznanym.

Dawno to było, wyciągam wspomnienia z archiwum, więc mam nadzieję, że ząb czasu ich za bardzo nie nadgryzł. Właśnie teraz, w sierpniu, przypada czwarta rocznica naszej znajomości. Powiedzieć, że jest niezwykle owocna, to jak nic nie powiedzieć, ale o tym możecie się przekonać sprawdzając moje poprzednie TR. 

 

  • Grzyby Psylocybinowe
  • Pozytywne przeżycie

Lepiej się nie da

Pełnia przyszła. Zawsze, gdy zbliża się pełnia, ciągnie mnie by przejść na drugą stronę. Splot niefortunnych zdarzeń sprawił, że ostatnią pełnię 2022 roku musiałem odpuścić. Nie ma jednak tego złego, pełni księżyca będzie jeszcze wiele w moim życiu i tak się złożyło, że przywitałem 2023 w blasku naszego naturalnego satelity. Coś w tym musi być.

  • Bad trip
  • Marihuana

Dobre nastawienie, mieszkanie na wynajmem kolegi, parę ziomkow w tym najlepszy kolega. Ogólnie wszyscy pozytywni i nakreceni. Choć mieszkanie miało mało mebli co mi akurat przeszkadzało.

Przeszliśmy do kolegi, wszyscy w dobrym nastroju, zapalismy najpierw po lufie. Nikomu z nas nic nie było więc zaczęliśmy robić wiadro. Po okołu 40 minutach walnalem wiadro jako ostatni. Zdusiło mnie w płucach, strasznie bolało aczkolwiek po chwili ból ustał i zaczęło mi się bardzo chcieć sikać. Do kibla oczywiście była kolejka więc czekałem już mocno porobiony, zacząłem sobie wkręcać że zaraz się zesikam, wszystko było tak spowolnione że ledwo trzymałem się na nogach.