REKLAMA




ibogaina

Wiele osób donosi o długoterminowych pozytywnych skutkach zastosowania detoksykacji wspomaganej ibogainą, zarazem jednak wielu pacjentów nie otrzymuje po leczeniu odpowiedniego wsparcia - wynika z najnowszych badań opublikowanych na łamach "Journal of Psychoactive Drugs".

Umrzeć, by być trzeźwym: ibogaina ostatecznym lekiem na uzależnienie od opioidów?

Obszerny, prezentujący różne punkty widzenia artykuł o perspektywach i realiach wykorzystania ibogainy w charakterze kuracji dla osób uzależnionych od opioidów.

Okno możliwości: refleksje o ibogainowej terapii uzależnień od opioidów

W listopadzie 2009 roku przekroczyłem granicę USA-Meksyk, wyjechawszy z San Diego w towarzystwie (i za namową) mojej drogiej przyjaciółki Kristin, celem odwiedzenia ibogainowej kliniki w Baja California. Kristin była pewna, że znajdę tam coś, co wzbudzi moje zainteresowanie, zasugerowała też, że dowiedzenie się kilku rzeczy o ibogainie i spotkanie z ludźmi, którzy przeszli przez wspomaganą ibogainą terapię uzależnienia, może być dla mnie wartościowe. Wiedząc niewiele o ibogainie i uzależnieniu, nie mogłem sobie wówczas wyobrazić, jak bardzo będzie miała rację w obu przypadkach i jak trafne okażą się jej przewidywania.

Zwierzęta i psychodeliki: przetrwają najbardziej odjechani

W swoim opublikowanym na łamach Pharmaceutical Journal artykule Andrew Haynes opowiada o powszechności stosowania psychodelików w królestwie zwierząt. Przedstawiona przez Haynesa idea wyjaśnienia tego zjawiska bazuje na koncepcji nudy – w jak najbardziej dosłownym sensie znudzone zwierzęta miałyby poszukiwać stymulacji farmakologicznej na podobnej zasadzie, jak poszukują jej znudzeni ludzie. Istnieje jednak możliwość, że kryje się za tym coś więcej.

Ibogaina: rytuał przejścia i katalizator zmiany

36-godzinna podróż może być drogą wyjścia z trwającego całe dorosłe życie uzależnienia od narkotyków. Staje się to problematyczne, gdy środek psychoaktywny, które umożliwia tę podróż - ibogaina – zostaje sklasyfikowany jako substancja Grupy I (Schedule I). Film Ibogaina: Rytuał Przejścia to dokument, który bada potencjał leczniczy tego środka.

Psychodeliki w psychoterapii

Psychodeliki to niektóre z występujących w przyrodzie (włączając w to organizm ludzki) lub syntetyzowanych laboratoryjnie środków wywołujących stany psychodeliczne. Zalicza się do nich wiele halucynogenów lub enteogenów. Konsekwencją naturalnej dostępności jest fakt, że stały się one dla społeczności pierwotnych katalizatorem doświadczeń duchowych i stanów ekstatycznych. Do takich środków należą m.in. występująca w grzybach halucynogennych psylocybina czy znajdowana w wielu gatunkach roślin dimetylotryptamina (w skrócie DMT).

Ibogaina - wielkie oszustwo mediów, rządów i korporacji

W wielu mediach nie bez powodu słowo spisek próbuje się ośmieszać. Bardzo często sugeruje się przy tym, że w spiski wierzą tylko "ludzie nawiedzeni", którzy mają problemy z własną psychiką. Dzisiaj jednak mam zamiar zaprezentować Państwu niepodważalny dowód na to, że spiski mediów, rządów i korporacji istnieją. Istnieją wszędzie tam, gdzie w grę wchodzą naprawdę ogromne pieniądze i gdzie korzyści są obopólne.

Przełamując umysł (Daniel Pinchbeck)

To pierwszą na rynku polskim książką o niezwykłych właściwościach ibogainy. "Przełamując umysł" to odyseja psychodeliczna człowieka, który ze świata wielkomiejskiego blichtru, szybkiego życia i gry pozorów trafił do afrykańskiej dżungli, gdzie zetknął się z ibogą, szamańską rośliną przynoszącą wizje i całkowicie odmienił swe życie.

[Spliff #23] Psychedeliczna podróż do serca współczesnego szamanizmu

Spotkania z mechanicznymi elfami? Naćpane grzybami małpy człekokształtne? Home – made szamanizm? Psychologia kwantowa, okultyzm, i przepowiednie końca świata w 2012? Jeżeli na podobne tematy reagujecie alergicznie, najprawdopodobniej ofertę wydawniczą warszawskiej Okultury omijacie szerokim łukiem.

Terapia ostatniej szansy, czyli komunia wśród plemion kanibali

Od lat 60. XX wieku pochodząca z Afryki ibogaina jest używana jako środek skutecznie zwalczający głód heroiny, kokainy, nikotyny czy alkoholu.

Narkotyk odwykowy

Ekstrakt z korzenia afrykańskiej rośliny leczy z narkomanii - Artykuł z Tygodnika Wprost o ibogainie autorstwa Pawła Góreckiego,

Halucynogenne narkotyki są bardzo zdrowe!

LSD czy psylocybina są o wiele mniej uzależniające i toksyczne niż alkohol czy tytoń. Czemu więc zabrania się ludziom ich zażywania, czemu wsadza się tysiące do więzień? Kto za tym wszystkim stoi?
Zajawki z NeuroGroove
  • DMT
  • Przeżycie mistyczne

DOBRE + ZŁE paradoksalnie

Każdy kto jest wtajemniczony wie, że to co opisywał Mckenny było METAFORAMI, jako, że wszystkie języki świata są zbyt "płaskie" aby opisać doświadczenie po DMT. Trip na DMT odczuwa się na poziomie duchowy, molekularnym, uczuciowym, astralnym, nie wizualnym tak jak to niektórzy opisują. Każdy to przeżywa/odczuwa inaczej, trip jest indywidualny. To co pisał MCkenny nie jest dosłownie opisem tego co widział, a tego co odczuwał. Wiesz co to metafora ? Sam MCkenny pisał, że tego nie da się opisać, ale spróbuje... Pisał, że opisy są jedynie Metaforami, czyli poniekąd kłamstwem.

  • 2C-P
  • 5-HTP
  • MDMA (Ecstasy)
  • Miks

SET: poczucie dobrze spełnionego obowiązku po pracy i udanym spotkaniu z koleżanką; brak większych oczekiwań co do substancji, ciekawość i chęć dobrej zabawy; chęć przeżycia tripa z kolegą (S.) o podobnej do mojej mentalności; SETTING: pokój obstawiony sprzętem audio i samochodowym; piwnica w bloku; osiedle; śmietnik na elektrośmieci

Spisał C.

Uczestnicy:
S.: mentalny hippis, który urodził się 30 lat za późno. lubi sprzęt audio i samochody. 20 lat.
C.: miłośnik muzyki, technologii i łączenia muzyki z technologią. lubi rozkminiać. 20 lat.
K., B., A.: nie znam ich za dobrze więc nie będę opisywał

Substancje:
S., C.: 2C-P (5mg), esctasy (140mg)
S., K., B., A.: etanol (S. tylko na początku)
S., K., B., C.: 5-HTP
S., B.: opalanie lufy (1 buch)
K.: resztka kartonu 2C-P, prawdopodobnie 1mg

 

  • Benzydamina
  • Pozytywne przeżycie

Nastawiony byłem pozytywnie, okoliczności były proste - stwierdziłem, że raz na miesiąc mogę czegoś spróbować, a po ostatniej benzie w tej samej dawce nie zapisałem trip reporta i poszedł w diabły. Poza tym - nie było to coś, co mogło by Was, czytelnicy zaskoczyć (haluny jak haluny, nic ponadto). Noc, wcześniej wypite kulturalnie dwa piwa z kolegą z pracy, w razie czego trzy kolejne do domu przyniesione. Babka śpi, Rodzice w pracy.

23:30 pobrałem 2g benzy z tantum rosa. coś czuję, że nie będzie to łatwa noc. ;)

Strasznie nie lubię przyjmować benzy, mam ciary nawet przez 10 minut po spozyciu. tego smaku nie zabija nawet smak fajki, zaraz otworzę browara i zobaczymy. Zgasiłem wpół dopalonego peta, raz mi się cofnęło. 23:50 T+20 

Haluny słuchowe już są. Czuję się tak jak gdybym był w pustym pomieszczeniu, szuranie kapciami nie jest normalne - powstaje tak jak gdyby echo. Z widoków... Kropki mi latają przed oczami. 

Same oczy piekły mnie przed chwilą, nie wiem czy ze zmęczenia czy z ćpania.