REKLAMA




Czołowy psychiatra wzywa do przeklasyfikowania LSD, by ułatwić prowadzenie nad nim badań naukowych

LSD i inne narkotyki psychodeliczne są mniej szkodliwe, niż wskazuje na to ich formalna klasyfikacja, i powinny zostać przeklasyfikowane, by umożliwić prowadzenie nad nimi badań - twierdzi ekspert.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

www.ibtimes.co.uk
Joe Millis
Komentarz [H]yperreala: 
http://press.psprings.co.uk/bmj/may/psychedelics.pdf - link do cytowanego tekstu zBritish Medical Journal.

Odsłony

431

LSD i inne narkotyki psychodeliczne są mniej szkodliwe, niż wskazuje na to ich formalna klasyfikacja, i powinny zostać przeklasyfikowane, by umożliwić prowadzenie nad nimi badań - twierdzi ekspert.

James Rucker, psychiatra i honorowy wykładowca w Instytucie Psychiatrii, Psychologii i Neurologii w Kings College w Londynie, na łamach British Medical Journal wyraził opinię, że ograniczenia prawne nałożone na medyczne stosowanie psychodelicznych narkotyków takich jak LSD sprawiają, że prowadzenie badań nad nimi jest prawie niemożliwe, wobec czego władze powinny "wycofać nieuzasadnienie restrykcyjne zakwalifikowanie ich do klasy A w grupie 1 (class A, schedule 1)" które oznacza "brak zaakceptowanego użytku medycznego i największy potencjał szkodliwości, na przekór dowodom, wskazującym na coś przeciwnego".

Rucker wyjaśnił, że wyniki wielu badań klinicznych psychodelików, opublikowanych w latach 50. i 60., przed wprowadzeniem w 1967 zakazu, wskazywały na ich potencjał wywoływania "zmian na korzyść w wypadku wielu zaburzeń psychicznych".

Zwrócił uwagę, że pomimo, że dotyczą ich silniejsze ograniczenia prawne niż heroiny i kokainy, brak dowodów wskazujących, że "psychodeliki miałyby być uzależniające, niewiele wskazuje na szkodliwość ich stosowania w kontrolowanych sytuacjach wiele historycznych dowodów wskazuje natomaist, że mogą one mieć zastosowanie w terapii powszechnie występujących zaburzeń psychicznych ".

Pisze, że ostatnio przeprowadzone badania sugerują, że psychodeliki cechuje "skuteczność kliniczna w terapii lęku związanego z zaawansowanym rakiem, zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych, uzależnienia od tytoniu i alkoholu oraz klastrowych bólów głowy."

Prowadzenie szerszych badań klinicznych na psychodelikami zostało "w zasadzie uniemożliwione przez praktyczne, finansowe i biurokratyczne przeszkody" wynikające z zaklasyfikowania ich do Grupy 1. Dodaje, że jedyny na świecie producent psylocybiny - związku znajdującego się w "magicznych rzybkach" – przeznaczonej do celów badawczych ustalił "zaporową" cenę 100,000 £ za 1 g (50 dawek).

W Wielkiej Brytanii od instytucji chcących badać środek z Grupy 1 wymagane jest posiadanie licencji kosztującej 5000 £ - obecnie tylko cztery szpitale posiadają takie dokumenty, co z kolei wiąże się z regularnymi kontrolami policyjnymi i inspekcjami biourowymi

To, jak twierdzi, "sprawia że kliniczne badania z wykorzystaniem psychodelików kosztuje 5-10 razy więcej od badań nad mniej restrykcyjnie kontrolowanymi [ale bardziej szkodliwymi] narkotykami takimi jak heroina."

W efekcie, "prawie wszyscy sponsorzy unikają finansowanie badań nad psychodelikami" - pisze Rucker, podczas gdy będący warunkiem członkostwa w ONZ zakaz "prawdopodobnie powoduje więcej szkody, niż przynosi pożytku".

Rucker wezwał brytyjską Radę Doradczą ds.Nadużywanią Narkotyków (UK Advisory Council on the Misuse of Drugs) oraz uczestników Specjalnej Sesji ds. Narkotków Zgromadzenia Ogólnego ONZ, która odbędzie się w roku 2016 ( 2016 UN General Assembly Special Session on Drugs - UNGASS 2016) do przesunięcia psychodelików do związków Grupy 2, "aby umożliwić dokonanie opartej na dowodach oceny ich potencjału terapeutycznego".

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Dekstrometorfan
  • Olanzapina
  • Tripraport

Kuchnia, z tyłu lodówka, za oknem pizgawica i szare niebo. W głowie mały burdel, co od dawna jest standardem

...czyli o tym: jak miałem pójść po fajki, ale pokój mi zabronił (a właściwie krzesło).

Zazwyczaj mam w dupie takie tekściki w podpisach, jednak tym razem napiszę otwarcie: ten trip report nie ma na celu gloryfikacji podawania dożylnego tryptamin czy innego ołowiu; pilleater de pigułożerca w żadnym razie nie ma zamiaru namawiać tym wpisem kogokolwiek do podawania dożylnego czegokolwiek.

  • Gałka muszkatołowa
  • Przeżycie mistyczne

Dobry humor, prawie wolny dom

13:20- Mówię do Kleofasa: Wat de fak, czytam Ci w myślach? Zróbmy eksperyment! Mandarynka! Kurwa, zdradziłem ci zakończenie!
Kleofas: -Haha nawet spalone śmieszne!
Ja: -Nie, pomyśl o jakimś owocu, a ja zgadnę, jaki to! Tylko innym niż mandarynka!
K: -Yhym...
J: -Malina!
K: -Banan! Jedzony HORYZONTALNIE!
J: -Hahaha nie wyszło! A zgadnij, o jakim ja myślę!
K: -Jabłko?
J: -Pierdol się! [Myślałem wtedy o kiwi najprawdopodobniej]

  • 4-HO-MET
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Tripraport

 

Kto powiedział że trip raport musi być napisany przez jedną osobę? Pomimo delikatnego chaosu, który ciężko ominąć w tekście tego typu, uważam że to ciekawy sposób na opisanie działania danej substancji. Tekst współtowarzysza tripa został więc wątpliwie okraszony moimi dopiskami, enjoy.

 

  • Dimenhydrynat
  • Retrospekcja

Chęć na nowe doświadczenia, niewielka wiedza o zażywanej substancji. Brak konkretnych wymagań co do niej.

Działo się to w jesieni zeszłego roku. Nie wczytywałem się w raporty ani nie nakręcałem się. Po prostu pewnego dnia pomyślałem "A jak bym ja sobie aviomarinu łyknął?". Sprawdziłem tylko czym jest ta substancja. Psychodelik; deliriant dlaczego nie. Akurat, że był piątek to mam plan na resztę dnia. Dwie apteki-dwie paczki. Cena dosyć wysoka 28zł.