Mniej strachu: kolejne ciekawe ustalenia co do tego, jak LSD wpływa na mózg

Naukowcy z Uniwersytetu w Bazylei wykazali, że LSD zmniejsza aktywność w obszarze mózgu związanym z zarządzaniem negatywnymi emocjami, takimi jak strach.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

University of Basel
Komentarz [H]yperreala: 
Nie do końca rozumiemy, dlaczego obniżona percepcja oznak strachu u osób trzecich miałaby być interpretowana jako zmniejszone odczuwanie strachu, niemniej badanie interesujące.

Odsłony

537

Naukowcy z Uniwersytetu w Bazylei wykazali, że LSD zmniejsza aktywność w obszarze mózgu związanym z zarządzaniem negatywnymi emocjami, takimi jak strach. Uzyskane przez nich wyniki, opublikowane w czasopiśmie naukowym Translational Psychiatry, mogą mieć w przyszłości wpływ na leczenie chorób psychicznych, takich jak depresja czy zaburzenia lękowe.

Halucynogeny oddziaływają na psychikę na wiele sposobów; zmieniają między innymi percepcję, myślenie i doświadczanie czasu i emocji. Od czasu, gdy chemik z Bazylei, Albert Hofmann, odkrył dietyloamid kwasu lizergowego (LSD) w roku 1940, substancja budziła duże zainteresowanie, szczególnie na polu psychiatrii. Spodziewano się na przykład, że może dostarczyć wglądu w proces rozwoju halucynacji, przeprowadzono też badania dotyczące jej skuteczności w leczeniu schorzeń takich jak depresja czy uzależnienie od alkoholu. W latach 60. LSD zostało na całym świecie uznane za nielegalne i [w konsekwencji] nastąpił zastój w badania medycznych z jego użyciem.

W ciągu ostatnich kilku lat miała jednak miejsce swoista reaktywacja zainteresowania badaniem halucynogenów pod kątem zastosowań medycznych. Substancje takie jak LSD mogą, zwłaszcza w połączeniu z psychoterapią, stanowić alternatywę dla tradycyjnego leczenia. Obecnie wiadomo, że halucynogeny wiążą się z receptorem serotoniny, związek zmian świadomości i wpływu LSD na aktywność i połączenia mózgu, nie został jednak dotąd wyjaśniony.

Jak LSD zmienia aktywność mózgu

Naukowcy z Uniwersyteckiej Kliniki Psychiatrycznej (UPK) i Zakładu Farmakologii i Toksykologii Szpitala Uniwersyteckiego w Bazylei (USB) przeprowadzili analizę wpływu LSD na mózg. Użyli do funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI) do pomiaru aktywności mózgu u 20 zdrowych osób po zażyciu 100 mikrogramów LSD. Podczas badania MRI, uczestnikom pokazywano wizerunki twarzy ukazujących różne stany emocjonalne, takie jak złość, radość czy strach.

Profesor Stefan Borgwardt i jego zespół wykazali, że odbieranie pod wpływem LSD przedstawień strachu wiąże się z wyraźnie niższym poziom aktywności w jądrze migdałowatym — obszarze mózgu, który uważa się za pełniący centralną rolę w przetwarzaniu emocji. Ta obserwacja może tłumaczyć niektóre zmiany w doświadczaniu emocji, które występują po zażyciu halucynogenów.

Mniejszy poziom strachu po zażyciu LSD

W drugim etapie testów naukowcy wraz z farmaceutami klinicznymi ze Szpitala Uniwersyteckiego w Bazylei badali, czy subiektywne doświadczanie zmian świadomości pod wpływem LSD jest związane z ciałem migdałowatym. Wydaje się, że tak właśnie jest: im bardziej LSD obniżało aktywność jądra migdałowatego, tym wyższa była subiektywna ocena siły działania działania substancji.

Ten efekt "odtrważający" może być ważnym czynnikiem dla uzyskania pozytywnych efektów terapeutycznych- wyjaśnia doktor Felix Müller, główny autor badania. Naukowcy zakładają, że halucynogeny mogą powodować o wiele więcej zmian w aktywności mózgu. W ramach dalszych badań będą przyglądać się tej kwestii, ze szczególnym naciskiem na potencjał terapeutyczny tych zmian.

Oceń treść:

Average: 10 (4 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Tripraport

Znana nam spokojna łąka. Ja i brat.

Witam. Zaznaczam, jak zwykle, iż niniejszy tekst jest jedynie fikcją literacką.

Obawiam się, że w tym raporcie może dojść (a raczej na pewno dojdzie) do takiej sytuacji, gdzie jako jeden trip opiszę dwa... Po pewnym czasie zlewają się one, gdyż zarówno miejscówka, jak i towarzystwo były takie same, a i pogoda podobna... Przyjmijmy jednak, że wszystko działo się jednego dnia... Odświeżyłem nieco wspomnienia z bratem, więc opowiadanie powinno być nieco bardziej szczegółowe.

  • Marihuana

Set & Setting: Z dobrym nastawieniem z grupką znajomych ugadaliśmy się na jaranie w m mieszkaniu pewnych koleżanek.

Dawka: 2g na czterech

Wiek i doświadczenie: 17 lat, Tytoń, Alkohol, Marihuana, Znak zapytania (Smile Shop), Bob sense, Sensimila.

Więc tak, nie będę szczegółowo odpisał jak odbywało się kupno.

Postanowiliśmy, że będziemy palić z butli. Pomysłu nie popierałem, ale cóż, jednak się zgodziłem.

  • Gałka muszkatołowa

Mój pierwszy kontakt(i chyba ostatni) z gałką.



16:15 Do szklanki wsypałem 4 paczki mielonej gałki Kamis w sumie 60g,

zalałem letnią wodą i po paru minutach zabrałem się do spożycia.


Poszło na 4 razy. Smak okrutny, popijałem herbatą. Później jeszcze zabijałem ten smak musztardą


Po 1,5h lekko zacząłem odczuwać efekty. Zaburzenia widzenia, pojawiały się jakieś niebieskie wędrujące łaty. Cały czas odbijał mi się smak gałki - ochyda, do tego jeszcze zaczął mnie boleć brzuch.

  • Metadon


Więc, było to tak...



Magiczny dzień, koniec roku szkolnego, wysiłek jednego roku, obniżenie poziomu stresu w organiźmie... Rozumiecie? Zupełny odpał. Postanowiłem spróbować czegoś nowego, padło na metadon, ale po kolei.



Set&setting: Pozytywny nastrój, dobra pogoda, miła atmosfera - koniec roku szkolnego. Żadnych ciśnień, gdzieś do godziny 16:00 pod wpływem alkoholu.

Niestety, brak znajomych u boku. Ciekawość do tej substancji, zupełna niewiedza jeśli idzie o jej działanie i dawkowanie.


randomness