Nie zapalisz już w samochodzie, w pracy, urzędzie, pubie i restauracji. A gdzie będziesz mógł sięgnąć po papierosa? W więzieniu i szpitalu psychiatrycznym. Jeszcze w tym roku Sejm może uchwalić przepisy o całkowitym zakazie palenia tytoniu w miejscach publicznych - pisze "Dziennik". Nikt mnie nie zmusi, abym zgasiła papierosa we własnym samochodzie - stwierdza przewodnicząca sejmowej Komisji Zdrowia, Ewa Kopacz z PO. Restrykcyjna ustawa zakazująca palenia w zasadzie wszędzie poza własnym domem już wywołuje oskarżenia o dyskryminację i łamanie konstytucyjnych praw człowieka. Zdaję sobie sprawę, że nowe przepisy bardzo utrudnią życie palaczom, ale i tak będziemy ich bronić - zapowiada poseł PiS Tadeusz Cymański, także członek sejmowej Komisji Zdrowia. Cymański zdaje sobie sprawę, że najtrudniejsza batalia w Sejmie dotyczyć będzie przeforsowania kontrowersyjnych pomysłów karania kierowców, palaczy w kawiarniach i pubach oraz w tzw. strefie bez dymu, czyli na świeżym powietrzu. Dlaczego nie będzie wolno palić we własnym samochodzie? Z tego samego powodu, dla którego nie wolno rozmawiać w trakcie jazdy przez komórkę - mówi poseł. Na pytanie, czy ustawodawca nie powinien dopuścić palenia w samochodzie przy otwartym oknie, odpowiada: To niepoważne! Wie pani, ile jest wypadków drogowych przez żar z papierosa, który spadł w przeciągu podczas jazdy samochodem?! Według Ewy Kopacz, przygotowany przez posłów PiS oraz onkologów projekt ustawy jest jawną dyskryminacją palących.
Komentarze