76-letnia dilerka

Policjanci z Kutna (Łódzkie) zatrzymali na jednym z tamtejszych targowisk 76-letnią kobietę, która na straganie z kwiatami rozprowadzała marihuanę i amfetaminę.

toudy

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

3461
Policjanci z Kutna (Łódzkie) zatrzymali na jednym z tamtejszych targowisk 76-letnią kobietę, która na straganie z kwiatami rozprowadzała marihuanę i amfetaminę. To prawdopodobnie jedna z najstarszych, o ile nie najstarsza dilerka narkotyków w Polsce - powiedziała nadkom. Joanna Kącka z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. Kutnowscy policjanci pojawili się na targowisku zwanym przez miejscowych "Manhattanem" w zupełnie innej sprawie. W czasie akcji otrzymali informację, że na jednym ze straganów można kupić narkotyki. Trafili na 76-letnią kobietę, która na widok policjantów w pośpiechu usiłowała schować coś w bieliźnie. Okazało się, że miała przy sobie pięć porcji marihuany i osiem amfetaminy. 76-latce przedstawiono zarzuty handlu narkotykami za co grozi kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności. Policjanci ustalają obecnie osoby, które dostarczały kobiecie narkotyki.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)

Komentarze

wisior (niezweryfikowany)
dilerka to widocznie nie tylko sposob zarobienia niezlej mamony przez mlodych-babcia pewnie dorabia do emerytury.i co teraz???8lat to dla niej jak dozywocie...
Zajawki z NeuroGroove
  • 2C-P
  • Pierwszy raz

Mój pokój, noc. Nie dostateczne przygotowanie psychiczne do tego co się wydarzyło.

(Całość tekstu piszę teraz pod niewielką [5mg] dawką 2C-P, nie które "rzeczy" były zbyt niemożliwe i na trzeźwo bym ich nie zrozumiał)

Wiek : 18 lat

Doświadczenie : Zioło, benzydamina,dziesiątki razy DXM, różne NBOMy, różne tryptaminy (5-meo-mipt,grzyby,lsd)

26 Sierpnia 2013 roku , tego dnia uświadomiłem sobie jak bardzo głupi byłem myśląc , że przeżyłem szczyty psychodeliki biorąc duże dawki tryptamin. Myślałem , że coś takiego jak 2C-P nawet mnie nie ruszy... Tak bardzo się myliłem...

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Stare, studenckie mieszkanie - niewiele mebli, ale wiele myśli. Współlokatorzy niemal zawsze nieobecni. Wszystkie gorączki zmysłów przebyte na gołym materacu pod ścianą.

Moje przygodne wędrówki z DXM skończyły się pare miesięcy temu, kiedy po dawce 800mg (15mg/kg) straciłem orientację otoczenia, połowę prochów zwymiotowałem na stół, a przechodząc z jednego pomieszczenia do drugiego zdawało mi się, że wchodzę do mieszkania sąsiadów. Ale wszystko po kolei. Poniższy raport jest próbą podsumowania natury wysokich plateau tego nieszczęsnego specyfiku na podstawie własnego doświadczenia dobrych i złych podróży.

  • Efedryna
  • Kofeina
  • Pozytywne przeżycie

Bylem przede wszystkim ciekaw, jak ten specyfik zadziała. Często chodzę kompletnie zmulony i szukałem jakiegoś remedium

Od dłuższego czasu chodziłem mocno zmulony. Zawdzięczam to zapewne siedzącemu trybowi życia typowego programisty, co na dodatek przyczyniło się do powolnego wzrostu wagi. Postanowiłem znaleźć coś, co spowoduje że będę bardziej zmotywowany, pobudzony, a przy tym sprawi że zacznę chudnąć. Wiem oczywiście o tabletkach Tussipect, ale są one obecnie na receptę i wolałem poszukać czegoś naturalnego. Na dodatek miało być to coś legalnego. Niemożliwe? Możliwe. Na dodatek efekty przerosły moje najśmielsze oczekiwania.

  • 4-HO-MET
  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Metoksetamina
  • Miks

Trip nieplanowany. Spotkałem się po długim czasie z moim bliskim przyjacielem i znajomym z liceum. Na pomysł zażycia tych substancji wpadliśmy niespodziewanie, przypadkowo pod wpływem alkoholu. Było to BARDZO głupie i nierozsądne , ale na szczęście nic nikomu się nie stało. Mieliśmy bardzo dobry humor i pozytywne nastroje więc myślę , że to nas uratowało… Wszystko wydarzyło się pewnego zimowego wieczoru...

 

 

Spotkałem się z moim przyjacielem (nazywanym dalej S.) oraz znajomym z liceum, z którym lubię spędzać czas (nazywanym dalej G.). W takim składzie już trochę imprezowaliśmy i zawsze było bardzo pozytywnie.

Wieczór miał byś z założenia wielką imprezką. Chcieliśmy wypić dużo alkoholu, powspominać stare czasy liceum i potem pójść do klubu pobawić się przy dobrym drum&bass.

Około godziny 21 usiedliśmy do wódki. Rozmowy, dobra muzyczka i cały czas wielkie uśmiechy na twarzach. Naprawdę świetnie się nam rozmawiało.