REKLAMA




76-letnia dilerka

Policjanci z Kutna (Łódzkie) zatrzymali na jednym z tamtejszych targowisk 76-letnią kobietę, która na straganie z kwiatami rozprowadzała marihuanę i amfetaminę.

toudy

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

3444
Policjanci z Kutna (Łódzkie) zatrzymali na jednym z tamtejszych targowisk 76-letnią kobietę, która na straganie z kwiatami rozprowadzała marihuanę i amfetaminę. To prawdopodobnie jedna z najstarszych, o ile nie najstarsza dilerka narkotyków w Polsce - powiedziała nadkom. Joanna Kącka z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. Kutnowscy policjanci pojawili się na targowisku zwanym przez miejscowych "Manhattanem" w zupełnie innej sprawie. W czasie akcji otrzymali informację, że na jednym ze straganów można kupić narkotyki. Trafili na 76-letnią kobietę, która na widok policjantów w pośpiechu usiłowała schować coś w bieliźnie. Okazało się, że miała przy sobie pięć porcji marihuany i osiem amfetaminy. 76-latce przedstawiono zarzuty handlu narkotykami za co grozi kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności. Policjanci ustalają obecnie osoby, które dostarczały kobiecie narkotyki.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)

Komentarze

wisior (niezweryfikowany)
dilerka to widocznie nie tylko sposob zarobienia niezlej mamony przez mlodych-babcia pewnie dorabia do emerytury.i co teraz???8lat to dla niej jak dozywocie...
Zajawki z NeuroGroove
  • 25I-NBOMe
  • Dekstrometorfan
  • Miks

Nastawiony na silne wrażenia wizualne. Za każdym razem czułem stres w trakcie nanoszenia blottera na dziasło.

Mój pokój, 3m x 4m oklejony bladożółtą tapetą w randomowo wytłoczone wzory. 

Dwa łóżka, jedno małe, jednoosobowe, po przeciwnej stronie większe łóżko na dwie osoby. Dalej już tylko szafki, a na przeciwko ich dwa okna za firanką które podczas tripów zakrywają rolety- W przeciwieństwie do ścian w kolorze żółtym. Przed firanką spory wzmacniacz gitarowy, gitara, biurko i komputer.

 

  • MDMA
  • Pozytywne przeżycie

Początkowo dom kolegi, potem urodziny kumpla. Melancholijny nastrój, jak zwykle

Nie będę się przedstawiał, nie o to tutaj chodzi. W każdym razie muszę zaznaczyć, że moje życie jest dziwne, mimo dobrej sytuacji materialnej, sporej ilości znajomych, jestem osobą samotną. Nie, nie jest to żadna przechwałka. Mam jednego zaufanego przyjaciela (niech będzie S). Ale do rzeczy.

  • Dekstrometorfan
  • Miks

Start: Mieszkanie kumpla, za oknem od paru godzin noc - ja trochę niepewny jak to bywa przed pierwszym razem. Czekamy godzinę na ewentualne skutki uboczne po czym opuszczamy lokal. Po próbie: Wędrujemy po mieście załatwić parę spraw (całość zajmuje nam jakieś 2h). Noc trwa w najlepsze, już trochę bardziej pewny siebie zapraszam kumpla do siebie. U mnie: Jesteśmy zrelaksowani i spokojni, a co więcej sami. Zaczynamy chill out przy cichej muzyce, pojedyncza lampka tworzy odpowiedni nastrój żeby zapomnieć o wszelkich zmartwieniach. Po wszystkim: Późną porą odprowadzam kumpla, nie ma prawie nikogo na ulicy, powiewa chłodem. Odkąd wyszliśmy z mojego mieszkania w słuchawkach rozbrzmiewa psychotrance (moje pierwsze zetknięcie z nim tak by the way), w drugą stronę idę sam - moją uwagę zwraca przede wszystkim muzyka i światła miasta.

Mówiąc szczerze to mój pierwszy taki artykuł, więc chyba najlepiej zrobię rozpoczynając go przedstawieniem krok po kroku jak się miała sytuacja "wtedy". Miejcie cierpliwość, a kto wie? Może znajdziecie tu nawet coś dla siebie.

Tego dnia prawie dwie godziny spędziłem na rozmowie z dziewczyną o niczym. Mrok nocy przecinają światła miasta, a my rozchodzimy się w swoją stronę - ona do domu i ja do domu. Ponieważ jednak nigdy się nie nudzę już w chwilę po rozejściu przychodzi do mnie sms od dobrego kumpla. 

"Wbijaj do mnie, mam niespodziankę."

randomness