REKLAMA




14. latek zmarł po zatruciu gazem z zapalniczki.

Nastolatek w poniedziałek wieczorem spotkał się z trzema innymi gimnazjalistami na polance przy ul. Przemysłowej na gdyńskiej Chyloni. Wcześniej kupili na stacji benzynowej pojemnik z gazem do zapalniczek.

a.

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza Trójmiasto

Odsłony

6587

Nastolatek w poniedziałek wieczorem spotkał się z trzema innymi gimnazjalistami na polance przy ul. Przemysłowej na gdyńskiej Chyloni. Wcześniej kupili na stacji benzynowej pojemnik z gazem do zapalniczek. Gdy 14-latek stracił przytomność, koledzy wezwali na pomoc strażaków z pobliskiej jednostki, a ci zadzwonili po pogotowie. Reanimacja trwała 1,5 godziny, ale chłopaka nie udało się uratować.

- Wszystko wskazuje na to, że doszło do śmiertelnego zatrucia gazem propan-butan. Potwierdzili to świadkowie, a w pobliżu znaleziono pusty pojemnik - mówi rzecznik gdyńskiej policji Hanna Kaszubowska.

Podległe ministrowi zdrowia Krajowe Biuro do Spraw Przeciwdziałania Narkomanii informuje, że problem wdychania gazu do zapalniczek przez dzieci i młodzież narasta w Polsce od kilku lat. Wpływa na to fakt, że gaz kosztuje kilka złotych i jest łatwo dostępny - nie trzeba nawiązywać kontaktu z dealerem, wystarczy pójść do najbliższego kiosku. Tymczasem - alarmują lekarze - odurzanie się gazem do zapalniczek uzależnia i przynosi wiele nieodwracalnych skutków dla zdrowia (m.in. toksyczne uszkodzenie mózgu), a przedawkowanie prowadzi do nagłej śmierci (w kraju odnotowano w ostatnich latach kilkanaście zgonów z tego powodu). Gaz do zapalniczek - w odróżnieniu od klejów, rozpuszczalników itp. - nie pozostawia żadnego zapachu, a działa średnio 10-20 minut. Jak więc rozpoznać, że dziecko odurza się gazem? Ma wtedy m.in. kłopoty z koncentracją, koordynacją ruchową oraz zaburzenia mowy.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

SokNiM (niezweryfikowany)
bo to tak jest jak sie nie wie jak a sie korzysta .......[*]
brudolf (niezweryfikowany)
no i przez takie cos moi rodziciele mysla ze cpam gaz ...
Marcel (niezweryfikowany)
Moim zdaniem, gdyby w Polsce wprowadzili legalizację marichuany, to jestem pewny, że problem dot. zażywania środków wziewnych i innych podobnych substancji niebezpiecznych by zmalał.
maros (niezweryfikowany)
Zmalałby o jakieś 90%
baniol (niezweryfikowany)
"Marihuany" to po pierwsze, a po drugie legalizacja to kolejny krok do apokalipsy.
nobody (niezweryfikowany)
[quote=Marcel]Moim zdaniem, gdyby w Polsce wprowadzili legalizację marichuany, to jestem pewny, że problem dot. zażywania środków wziewnych i innych podobnych substancji niebezpiecznych by zmalał. [/quote] Newiesz co mówisz. Wielu w życiu by nie zamieniło rozpuszczala na byle zielsko,nie tej klasy jazdy :P a kwasików nigdy nie zalegalizują :(
Anonim (niezweryfikowany)
[quote=nobody][quote=Marcel]Moim zdaniem, gdyby w Polsce wprowadzili legalizację marichuany, to jestem pewny, że problem dot. zażywania środków wziewnych i innych podobnych substancji niebezpiecznych by zmalał. [/quote] Newiesz co mówisz. Wielu w życiu by nie zamieniło rozpuszczala na byle zielsko,nie tej klasy jazdy :P a kwasików nigdy nie zalegalizują :( [/quote] masz racje nie tej klasy jazda taaa to fakt jazd po butaprenie gazie nie da się opisać bo filmy są aż za realne zupełnie jakby działo się to naprawdę ale nie ma sensu tego próbować bo wypala muzg . a z drugiej strony jestem za zalegalizowaniem zielska ale z ograniczeniem wiekowym jak alkochol tyton 18 lat wiec 14 latek by się i tak nie załapał. ja obecnie mam 26 lat stary chłop ze mnie a czasami ćpam acodin czemu ? własnie dlatego ze nie mam dostępu do czegoś innego zapewne jak by zielsko było legalne pali bym zielsko zamiast biegac po aptekach , a swoją drogą niektre jazdy po acodinie przypominały mi te po butaprenie
z gazowni (niezweryfikowany)
Sam kiedyś ćpałem takie syfy jak butapren i gaz , gaz dosyć często i dosyć dużo . było to w okresie mojego życia kiedy naprawdę nie zależało mi na nim..... i powiem tyle faktem jest że tz filmy po Ronsonie są kosmiczne ale uwierzcie nie warto nawet próbować strasznie to ryje beret , moje szczęście ze mojego nie poryło za bardzo mam normalną prace umysłową I teraz jedyne co ćpam to czasem Acodin LSA i kodeine wedle mnie lepsze środki i nie ryją aż tak bani naprawdę nie warto szczerze odradzam
deKa (niezweryfikowany)
ZDELEGALIZOWAC GAZ DO ZAPALNICZEK!
Anonim (niezweryfikowany)
Trzeba dopiero mieć wyobraźnie by wąchać gaz. Gdyby słuchał lekcji historii wiedziałby po co go używano...
Anonim (niezweryfikowany)
A do czego używano gaz propan-butan? No bo chyba nie chodzi Ci o holokaust teraz, bo jeśli tak, to chyba Ty nie uważałeś na lekcji historii... Co do odurzania się młodych takimi środkami - zmiany odgórne nic raczej nie dadzą. To My - wolnomyśliciele, jaracze, wycieczkowicze musimy pokazać społeczeństwu, że mylnie uznają nas za margines społeczny. Znaczna część wielkich tego świata jarała, a Konopie Indyjskie znane są od co najmniej 5000 lat, więc ludność ogłupianą przez media i polityków powinno się przede wszystkim edukować! Należy wręcz zalać ich faktami np o Marihuanie, nie żadne dyskusje itp., bo bez solidnych fundamentów, bez zasiania ziarenka w umysłach ignorantów żadna rozmowa nic nie da. Głuchy nie usłyszy zanim nie odetka mu się uszu... Bless!
Anonim (niezweryfikowany)
noo ja niestety jestem z tej chyloni. Ale gdyby mnie znał to by fukał a nie sie ćpał gazem.
Anonim (niezweryfikowany)
no ja tez z chylki. Fakt, ze duzo dzieciakow to ćpa jest przrażający. Najlepiej za posiadanie i handel od razu publiczna egzekucja. Oduczą sie jełopy!
Anonim (niezweryfikowany)
"bo to tak jest jak sie nie wie jak a sie korzysta" A po co wogóle z takiego czegoś korzystać? Dla mnie to idiotyzm, z tego co wiem propan-butan nie przynosi żadnych fajnych doznań, a jest silnie toksyczny. Lepiej już wciągać benzedrynę, ponieważ mniej szkodzi, dosyć długo trzyma, a efekty zażycia są bardzo fajne, lecz zjazd nie należy do najprzyjemniejszych uczuć ;)//
Larry (niezweryfikowany)
<p>Niech zlegalizują LSD i wszyscy będą szczęśliwi !!! ^^ ja na pewno bd :D a do dupy z marihuaną D:</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Tripraport

Podekscytowanie nadchodzącym tripem planowanym już od dłuższego czasu i mającym odbyć się podczas pobytu w Norwegii; nadzieja na kanapowy, introspektywny trip która niestety zostaje dość brutalnie rozwiana.

Wyprawa na dworzec w Oslo od początku jawi się w moim umyśle jako coś abstrakcyjnego. Z pewnym niepokojem wyczekuję momentu, w którym poznam K – naszego kwasowego towarzysza. Dość dotkliwie odczuwam to, że jestem w całkowicie nieznanym miejscu, otoczona masą ludzi spieszącą się nie wiadomo dokąd i po co, podświadomie wyłapuję niezrozumiałe strzępki norweskich rozmów. Czekam na K razem z P, jednocześnie przecierając oczy i usiłując wyplenić z nich resztki zaspania będące skutkiem zerwania się z łóżka o nieludzkiej wręcz godzinie.

  • 25C-NBOMe
  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Bezpieczne mieszkanie studenckie, pewność że nikt mi nie będzie przeszkadzał, w mieszkaniu tylko dwójka zaufanych przyjaciół, którzy zajmowali się swoimi sprawami, zero szans na jakiekolwiek problemy, chęć przeżycia kolejnego psychodelicznego tripu.

Zakupiłem kilka tygodni temu kilka kartoników nasączonych 25-C NBOMe od koleżanki, najpierw spożyłem po jednym ze znajomymi, a jeden sobie zostawiłem na samotny trip, który odbyłem dwa tygodnie później i właśnie on jest tematem tego tripraportu.

  • LSD-25

Nazwa substancji: LSD

Poziom doświadczenia użytkownika: kilka razy wczesniej

Dawka, metoda zażycia: 1 i 3/4 papiera zazytego doustnie

"Set & setting": pozytywnie nastawiony, to miala byc "slaba jazda", hehe...

Efekty (duchowe jak i rekreacyjne): glebokie przemyslenia

Czy dane doświadczenie zmieniło Cię w jakiś sposob: nabralem szacunku dla LSD, hehe... :)

  • 2C-B

Sylwester z dwójką zaczął się banalnie i o dziwo bez telewizji.

Gourmet, kilka butelek wina. Ja, on i ona. No i butla N2O.

Powoli sączyliśmy wino i pogryzaliśmy kawałki usmażonego (ugourmetowanego?) mięsa.

- Ty, Mati wpadnie co?

- Ta, spoko, luz.

Wpadł Mati. W ruch poszły koks i gin. Coś tam sobie nawzajem makaronu nawinęliśmy, zeszło na temat sajko.

Eureka! 

"Zajebiemy lajna dwacebe w kipsztonga"

A co to, dlaczego, jak kiedygdzieico? Mati nigdy nic takiego nie walił. 

O jaki ja tajemniczy, kapeczkę tylko powiem, na zanętę.

randomness