REKLAMA




Jaka przyszłość izb wytrzeźwień?

W Bielsku-Białej kilka lat temu wybudowano obszerną, nowoczesną izbę wytrzeźwień. Łącznie z wydatkami na siedzibę Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej kosztowała 5 mln zł!

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

4146

Okazało się jednak, że pijani... nie chcą tu bywać i izba świeci pustkami - donosi "Dziennik Zachodni".

Za to inne miasto w Polsce pobiło rekord czułości nad zalanym, twierdzi gazeta. Według niej w Łodzi wezwano helikopter, żeby odwieźć pijaka do łódzkiej izby wytrzeźwień spod jego własnego domu.

Izby wytrzeźwień to przeżytek, który w dodatku sporo kosztuje - ale nie dociera to do rządzących. Gminy wydają na te przybytki ogromne pieniądze, budują wciąż nowe obiekty. "Żłobki" dla pijanych kosztują rocznie mieszkańców woj. śląskiego ponad 6 mln zł! Same Katowice wydały na ten cel tylko w ubiegłym roku aż 1 mln 400 tys. zł.

W Unii Europejskiej agresywny pijak trafia do aresztu, a chory - do szpitala. W Polsce jednak panuje przekonanie, że izby są potrzebne. Posłów nie przekonują nawet wypadki pobić czy śmierci w izbach. Prokuratura w Opolu wszczęła cztery śledztwa w sprawie tajemniczych zgonów w izbie wytrzeźwień. Jedną umorzono, trzy nadal są w toku. Katowicka izba wytrzeźwień musiała zapłacić 30 tys. odszkodowania pacjentowi, który udowodnił przed sądem, że mógł tam stracić życie.

Nad skargą do prokuratury zastanawia się chora na astmę Dorota Ch., którą brutalnie potraktowano w izbie wytrzeźwień w Jaworznie. Znalazła się tam, kiedy po wyjściu z przyjęcia zasłabła na ulicy. Nie chciała zostać w szpitalu, tylko wracać do domu. Lekarka wezwała policję. Dorota Ch, po przymusem została odwieziona do izby, tam odebrano jej aparat do oddychania, przywiązano twarzą do materaca. Kobieta nie może wyjść z załamania psychicznego po tym wydarzeniu.

- Izby wytrzeźwień to przeżytek z czasów, gdy władza pod byle pretekstem mogła pozbawić obywatela wolności i jego praw, mówi Sławowir Cybulski z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. - Wystarczy, że ktoś uzna, że nietrzeźwy wywołuje zgorszenie czy sobie zagraża. A przecież to pojęcie względne, to pole dla nadużyć. W Europie Zachodniej nie znają takiej instytucji, dla przestępców jest miejsce w areszcie, dla wymagających opieki medycznej w szpitalu. W Polsce jednak władza wciąż może siłą udowodnić, że zawsze ma rację.

Czesław Żelichowski, senator PiS, twierdzi że likwidacja izb wytrzeźwień to najrozsądniejsze rozwiązanie, ale gminy mają opory. Czekają na decyzje ustawodawcy, który wypowie się także o dalszym losie zatrudnionych w izbach osób. Według parlamentarzysty dobrym wyjściem byłoby połączenie izb wytrzeźwień z lecznictwem otwartym. Można by tu przyjmować pacjentów tylko za ich zgodą. A ci, którzy naruszają prawo, trafialiby do aresztów przy komisariatach.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

humite (niezweryfikowany)
Na jakiej chorej podstawie dzialaja te instytucje?Ktos moze mnie pozbawic wolnosci tylko z powodu odurzenia sie legalnie sprzedawanym specyfikiem, gdzie tu sens i logika. Czy bycie pijanym jest przestepstwem?Czy zna ktos moze procedury wg ktorych policja moze zabrac kogos na izbe?Z tego co wiem ze jesli w ogranizmie jest powyzjej 1 promila mozesz zostac umieszczony w izbie. Jesli na miejscu sie okaze ze nie masz jednego promila izba cie nie moze przyjac, a policja nie ma obowiazku odwiesc cie do miejsca z ktorego cie zabrano, czyli jesli izbe masz 30 km od domu, to moze sie okazac ze znajdujesz sie w srodku nocy w innym miescie, bez kasy np i mozliwosci powrotu, przeciez to kurwa jest chore. Plecam wytlumaczyc komus za granica (zachodnia) czym jest izba i jak dziala, dla nich to nie do pojecia, albo popelniasz przestepstwo i trafiasz do aresztu, albo moga ci naskoczyc.
Anonim (niezweryfikowany)
no i dlatego do tego chorego kraju nie zalecam wracac przynajmniej ja tak robie...
Anonim (niezweryfikowany)
Powinni już na początku lat 90-tych zlikwidować tą nielegalną pamiątkę po PRL-u! Każda skarga w Strasburgu odnośnie tego dziwactwa jest wygrana.
Creonix (niezweryfikowany)
Mądry artykuł, mądre postulaty, mądre podejście w UE. Tylko w PL nadal ciemnogród. Byłem na izbie parę razy w życiu, nie wspominam jako traumy ale twardy ze mnie drań, więc może nie będę wyznacznikiem wrażliwości. Poza faktem płacenia. Krew mnie zalewa na myśl, że miałbym w ogóle za coś płacić kiedykolwiek w przyszłości. Nigdy. Izby do likwidacji. Areszt za łamanie prawa. tyle w temacie.
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Marihuana
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Pierwsze przyjęcie dawki MDMA zdarzyło się w piątek około godziny 21:00. Talerz podzielony na dwie części, obie zostały wzięte w przeciągu 15 minut. Posiadówka na około 10 osób, na noc zostały 4 osoby. Miejsca to mieszkanie znajomego w dobrze wyglądającej kamienicy. Przyjęcie dawki LSD-25, sobota, godzina około 11:00. Towarzystwo kolegi z klasy, jego dziewczyny, którzy byli trzeźwi oraz kolegi, z którym zarzucałem karton. Miejsca; Park w dużym Polskim mieście, centrum dużego miasta, moje mieszkanie, kolejna impreza. Generalnie bardzo dobry stan psychiczny, ze względu na ostatnie przeżycia. Nastrój bardzo przyjemny, w gronie bliskich znajomych, brak większych oczekiwań ze względu na poprzednie przeżycie z tym samym kartonem, lecz w 2x mniejszej dawce. Setting można uznać za dość spokojny podczas piątkowej nocy z MDMA i ogromnie intensywny podczas soboty.

Wstęp (piątek):

 

Wiek: 18 lat

Wzrost: Około 175cm

Waga: Około 60kg

 

  • Grzyby halucynogenne

Mój pierwszy kontakt z grzybami halucynogennymi miał miejsce dość spontanicznie. Już od pewnego czasu chciałem się z nimi spotkać, ale jakoś niespecjalnie czyniłem w tym kierunku starania... Stwierdziłem, że `jak przyjdzie, to będzie`. Dla jasności chciałbym jeszcze tylko dodać, że jestem zwolennikiem jedynie naturalnych środków zmieniających świadomość.

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Wychodzę z pracy około 18... Idąc ulicą rozmyślam nad tym jak, gdzie, czym i za ile... 

 

Wiele czasu nie miałem, gdyż za kilkadziesiąt minut miałem autosan do innego miasta (45km) więc plan musiał być szybki lecz konkretny. Kilka dni wcześniej z kumplem nawinęła się gadka apropo DXM, a konkretnie o Acodinie. Na ten czas zupełną abstrakcją dla mnie było użycie tego na sobie, lecz po kilku chwilach i telefonie do przyjaciela z podstawowymi informacjami postanowiłem spróbować. 

 

randomness