Walka z dopalaczami. Sanepid testuje nową broń na Woodstocku

W czasie tegorocznego Przystanku Woodstock gorzowski sanepid testować będzie nowe narzędzie w walce z dopalaczami - spektrometr optyczny. Jeśli urządzenie spełni oczekiwania, na stałe zagości w arsenale sanepidu.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Gazeta.pl
Malwina Aurelia Atras

Odsłony

1531

W czasie tegorocznego Przystanku Woodstock gorzowski sanepid testować będzie nowe narzędzie w walce z dopalaczami - spektrometr optyczny. Jeśli urządzenie spełni oczekiwania, na stałe zagości w arsenale sanepidu.

Kampania "Lubuskie bez dopalaczy" już się rozpoczęła. Teraz jednak zdecydowanie przyspieszyła. Twarzą kampanii jest młody żużlowiec Bartek Zmarzlik. Pierwsze emisje przygotowanego spotu reklamowego pojawią się na Przystanku Woodstock. Planowane są również emisje reklamy w kinach, przed filmami. Kampania będzie również kontynuowana w szkołach.

- Trzeba podjąć działania, które wesprą policję. My chcemy wyjść szczególnie do młodzieży z kampanią informacyjną i edukacyjną. Może to dłużej trwa, ale na pewno przynosi dobre efekty. Już od sierpnia zaczną się spotkania z dyrektorami szkół. Chcemy, aby w ramach lekcji wychowawczych informować i edukować o skutkach prawnych i zdrowotnych zażywania narkotyków. Rozmawiać chcemy nie tylko z młodzieżą, ale również z ich rodzicami i pedagogami. Współpracujemy także z policją i z sanepidem - mówi Katarzyna Osos, wojewoda lubuski.

W walce z dopalaczami ma pomóc wyposażenie sanepidu w spektrometr optyczny, który wykrywa zakazane substancje. Urządzenie zostało wypożyczone na czas Przystanku Woodstock w Kostrzynie i właśnie tam będzie testowane. Jeśli się sprawdzi, wojewoda rozważy zakup spektrometru. Jego koszt to około 100-150 tys. zł.

- W urządzenie wgrana jest baza zawierająca wzorce substancji, o których wiadomo, że są narkotykami lub dopalaczami. Jest ona stale uzupełniana. Jeśli w badanej próbce wykryte zostaną jakieś nielegalne lub szkodliwe substancje, na wyświetlaczu pojawi się ich nazwa - mówi Dorota Konaszczuk z gorzowskiego sanepidu.

Zajmuje to mniej niż minutę. Badanej substancji nie trzeba wyjmować z opakowania.

- To bardzo ułatwi nam pracę. Już w czasie zatrzymania osoby posiadającej substancje niewiadomego pochodzenia będziemy mogli poddać je badaniu i od razu dowiemy się, czy daną osobą powinna zająć się policja. Od razu będziemy wiedzieli, z czym mamy do czynienia i nie będzie konieczności czekania kilku tygodni na wyniki badań. Oczywiście, próbki wysyłane są później do laboratorium, aby dokładnie je sprawdzić - mówi Konaszczuk.

Jak delirium

Skala problemu jest duża. Od stycznia dopalaczami zatruło się już 296. W czerwcu było ich 29. Wraz z rozpoczęciem wakacji liczba ta wzrosła. W lipcu zatruć było już 118. Najmłodsza osoba miała 12 lat. Najstarszy mężczyzna 42.

- Osoby po dopalaczach trafiają do nas w stanie podobnym do delirium alkoholowego. Osoby majaczą, nie wiedzą, gdzie są i mają zaburzenia świadomości. Ci pacjenci szybko wychodzą ze szpitala. Środki są jednak coraz bardziej toksyczne i powodują coraz częściej ostre zatrucia. Objawy mają podobne jak w schizofrenii. Pojawiają się omamy i halucynacje. Pacjenci są agresywni i stwarzają spore niebezpieczeństwo. Pojawiają się poważne uszkodzenia wątroby i uszkodzenia nerek. Leczenie może być już tylko objawowe, bo tych substancji z organizmu nie można się pozbyć - mówi dr Mariusz Król, konsultant w dziedzinie psychiatrii.

Czasami w tygodniu na oddział przyjmowanych jest 5-6 osób chorych psychicznie. Tych, po dopalaczach, 20-25. Od przyjęcia pacjenta na oddział mija czasami pół roku, zanim pacjent zostanie wypisany do domu. Wiele zatruć kończy się martwicą palców rąk i nóg, która skutkuje amputacją palców. Pojawiają się również trwałe zaburzenia psychiczne, które kończą się nawet samobójstwem.

Biorą coraz młodsi

Problemem są nie tylko dopalacze zamawiane przez internet, ale również leki, które można kupić bez recepty, a jeśli wie się, w jaki sposób je zażyć, mają działanie narkotyczne.

- Do naszej poradni trafiają coraz młodsi pacjenci. Kiedyś młodzież w wieku 14, 15 czy 16 lat dopiero eksperymentowała. Dzisiaj są to osoby już uzależnione i wymagające leczenia, które nie zawsze przynosi efekty w trybie ambulatoryjnym. Wtedy osoby kierowane są do ośrodków stacjonarnych - mówi Marzena Ciąglewicz ze Stowarzyszenia "MONAR".

W woj. lubuskim najwięcej przypadków zdarza się w Gorzowie Wlkp. i w powiecie żagańskim. Sporo jest również w Zielonej Górze oraz w powiecie żarskim. Bardzo ważna w walce z dopalaczami jest nie tylko świadomość zagrożeń, ale również profilaktyka, o którą powinni zadbać rodzice.

- Profilaktyka zaczyna się praktycznie od urodzenia dziecka. Bardzo ważne jest wychowanie, utrzymywanie dobrego kontaktu z dzieckiem, utrwalanie go. Wiek dojrzewania może zaburzać pozytywne relacje, jednak jest to normalne i wpisane w rozwój człowieka. Natomiast właściwe relacje w rodzinie, miłość, ciepło, rozmowa i umiejętność słuchania siebie nawzajem jest bardzo ważna dla profilaktyki. To są najważniejsze sprawy, które pomogą ustrzec nasze dzieci przed dopalaczami - mówi Ciąglewicz.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Jezus_czarnuch (niezweryfikowany)
<p>150 tyś za jedno gówno- i już wiemy o co chodziło w całej tej "mocarzowej aferze".</p>
kotokurwapies
Na woodzie to raczej normalne narkotyki biorą, a nie dopy. Chyba że rc też podepniemy pod dopalacze, ale to zmienia postać rzeczy
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • MDMA
  • Pozytywne przeżycie

Pozytywna atmosfera po spaleniu małego jointa ze znajomymi. Setting: w raporcie

Urzedzam, że raport jest z tych klasycznych, długich tl;dr lol. Podzielę więc go na dwie części dla dobra tych, którzy nad używkami refleksji nie podejmują (nie neguję i nie szydzę, to prawo każdego).  Pierwsza będzie więc normalnym trip raportem dotyczącym stricte przeżyć na miksie LSD + MDMA  , druga zaś będzie połączeniem moich przemyśleń przed, w trakcie oraz po miksie i próbą krytycznej polemiki z psychodeliczną cywilizacją kwasu, a także przy okazji innych używek.

  • 3-MeO-PCP
  • DOM
  • Miks

E. przyjechała do nas dzień wcześniej, byłam podekscytowana, bo bardzo dawno nie widzieliśmy nikogo z H. Nie, żebysmy chcieli widzieć zbyt wielu... Jednak E. bardzo lubimy, bo jest, powiedzmy, normalna, bezproblemowa i mamy wspólne zainteresowania. Nie, nie tylko dragi. :) Humor dopisywał, pogoda rownież. Nic, tylko pierdolnąc dawę!

 

 

Obudziliśmy się, nie tyle z planami, a z nadzieja raczej. Ta nadzieja nie byla zbyt duża, prz-najmniej u mnie - listonosze tak szybko nie przychodzą. A jednak nie zawsze mam pecha, bo przed poludniem przyniósł nam 100 mg 3-meo-pcp i 120 mg 3c-p. Dzień wcześniej coś tam już sobie wrzuciliśmy, E. nas poczęstowała, wiec tym bardziej zgrała nam się przesyłka w czasie, coby się odwdzięczyć.

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Audioriver Festival, pierwszy dzień

Całość rozegrała się na festiwalu Audioriver w Płocku. Audioriver jest dwu i pół dniowym festiwalem muzyki elektronicznej ściągającym ludzi na plażę nad Wisłą od dobrych kilku lat. Jego motto to „Intependent Worlds Festiwal” jednak te „niezależne światy” to głównie techno, drum and bass i ogólnie IDM. Był to nasz pierwszy wyjazd na tego typu festiwal i jako tabula rasa postanowiliśmy poznać to wszystko będąc pod wpływem LSD.

  • Marihuana

pisało sie tutaj o różnych rodzajach fazy na MJ(wideo,teleport itp) to ja opisze moje fazowanie (zaznaczam że zioła sama natura-zero chemi) w ogóle na mnie MJ działa raczej z opóźnieniem(kilka minut) i pierwsze oznaki nadchoszącego sklepania to lekkie zaburzenia obrazu(coś strobopodobnego), i zaraz później zajebiste kolory i śmiech.

randomness