Podróż do Konstancina była żmudna, ale cel był szczytny- 150 suszonych grzybków . Ja i Pingwin zostaliśmy wydelegowani po tenże zakup i jadąc niecierpliwie czekaliśmy na nasz przystanek.
Bez zbędnych opisów. Jest nas piątka- Ja, Pingwin, Ślimak, Rybka i Kaktus. Jedziemy na działkę Kaktusa, oddaloną od Warszawy godzinę drogi. Po dotarciu dzielimy nasz zakup- każdy łyka 30 grzybków (pogryzamy kromkami chleba).
Czekamy.


Komentarze
Od dawna wiadomo że policjant = osioł, ale żeby innego osła się czepiali to już skandal:) a dla życzliwego sąsiada jedno: śmierć konfidentom.
jeszcze troche i nie wytrzymam i zajebie jakiegoś policjanta.
HEHE OSŁA TERAZ WEZMĄ NA DOŁEK I WAGE BEDZIE MIAŁ :p
wyślą osła na detox
bullshit. typ wkręca IMO.
Nie głupi ten osioł ;)
No i osioł pójdzie do kozy:)
:)
A osiołna to: NIEMOŻLIWE!
Najlepsze jest to, że ktoś wymyśli jakąś taką historyjke, a potem nasza ulubiona i inteligentna policja musi to sprawdzać.