Był to czwartek a następnego dnia miałem wolne, więc w bardzo dobrym nastroju. Postanowiłem udać się na mały melanż do znajomych. Mieliśmy coś zjarać a potem pójść na miasto się napić. Do jarania mieliśmy świeżo zakupioną maczankę Melmac Invaders, którą już znaliśmy (kilka miesięcy wcześniej często ją przypalaliśmy). Wszytko działo się w mieszkaniu u kolegi Sebastiana a potem u drugiego kolegi Tomka, który mieszka w tym samym bloku, tylko parę klatek dalej.


Komentarze
Od dawna wiadomo że policjant = osioł, ale żeby innego osła się czepiali to już skandal:) a dla życzliwego sąsiada jedno: śmierć konfidentom.
jeszcze troche i nie wytrzymam i zajebie jakiegoś policjanta.
HEHE OSŁA TERAZ WEZMĄ NA DOŁEK I WAGE BEDZIE MIAŁ :p
wyślą osła na detox
bullshit. typ wkręca IMO.
Nie głupi ten osioł ;)
No i osioł pójdzie do kozy:)
:)
A osiołna to: NIEMOŻLIWE!
Najlepsze jest to, że ktoś wymyśli jakąś taką historyjke, a potem nasza ulubiona i inteligentna policja musi to sprawdzać.