CBŚ zlikwidował magazyn haszyszu i marihuany pod Wejherowem

Agenci Centralnego Biura Śledczego przechwycili pod Wejherowem prawie 15 kg marihuany, 4 kg haszyszu i 1300 sztuk konopi indyjskich. Do aresztu trafił ogrodnik podlewający rośliny, któremu grozi do 10 lat więzienia.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta.pl

Odsłony

3500

Weekendowa akcja policji jest objęta ścisłą tajemnicą, bo nie udało się zatrzymać właściciela plantacji w Rozłazinie pod Wejherowem. Uzbrojeni agenci Centralnego Biura Śledczego weszli do prywatnego domu w Rozłazinie w piątek wieczorem. Znaleźli tam profesjonalną plantację konopi indyjskich - rośliny potrzebują odpowiedniego światła, temperatury i wilgotności. W mieszkaniu zasadzono w skrzynkach 1300 sztuk konopi. W piwnicach policjanci znaleźli 14,5 kg suszu marihuany, 4 kg haszyszu oraz 47 naboi do parabellum.

- Z całą pewnością można stwierdzić, że uprawa była nastawiona na dużą produkcję - zapewnia nasz rozmówca. - Liczba krzaków, susz oraz haszysz, które tam znaleziono, świadczą o tym, że konopi nie hodowano na własny użytek.

Policjanci zatrzymali niepracującego i nienotowanego 24-letniego Pawła T., który doglądał i podlewał rośliny. Mieszkanie w Rozłazinie wynajmował. Śledztwo w tej sprawie wszczął wydział przestępczości zorganizowanej Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Zatrzymanemu postawiono trzy zarzuty: hodowli konopi, uczestnictwa w obrocie znacznymi ilościami narkotyków oraz nielegalnego posiadania amunicji. Za hurtowy handel narkotykami grozi do 10 lat więzienia.

- W weekend Sąd Rejonowy w Gdańsku zdecydował o aresztowaniu podejrzanego na trzy miesiące - potwierdziła "Gazecie" Olimpia Gapanowicz, naczelnik wydziału przestępczości zorganizowanej Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. - Nie możemy ujawniać szczegółów, bo to dopiero początek śledztwa.

Nazwisko poszukiwanego właściciela posesji przewija się w aktach spraw narkotykowych z lat 90. Jeśli nie uda się go zatrzymać w najbliższych dniach, zostanie za nim rozesłany list gończy.

Przejęta w Rozłazinie ilość haszyszu i marihuany jest największa w Pomorskiem od kilkunastu lat (dotychczasowy rekord to 10 kg). Z 1300 roślin można uzyskać do 15 kg marihuany, wartej kilkaset tysięcy złotych. Gram haszyszu na czarnym rynku kosztuje ok. 30 zł. Rok temu CBŚ zlikwidował plantację konopi na Kamiennej Górze w Gdyni. Wtedy funkcjonariusze odkryli "tylko" 140 dojrzałych roślin i 4 kg marihuany.

Krzysztof Wójcik

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

@Blacha (niezweryfikowany)

15 kilo... co to kurwa jest :-P
swiadol (niezweryfikowany)

no tak, policja zlikwidowała bardzo poważną konkurencję dla mafii i importowanego haszyszu. moje gratulacje! <br>btw - 1300 krzaków w mieszkaniu? ciężko to sobie wyobrazić.
sadownik (niezweryfikowany)

zakladajac, ze kazda ze znalezionych plantow dalaby 100g palenia, to wychodzi smieszna rzecz: <br>start/programy/akcesoria/kalkulator <br>1300x100g=130000 <br>130000/1000=130KG <br>jesli zakladamy,ze polowa to faceci, to i tak wychodzi 75KG !!!!!!!!! <br> <br>sorki, ale albo mi sie cos popierzylo, albo z 750 roslin mozna zebrac 75KG, a nie 15 KILO <br> <br>pzdr :)
QrA (niezweryfikowany)

zakladajac, ze kazda ze znalezionych plantow dalaby 100g palenia, to wychodzi smieszna rzecz: <br>start/programy/akcesoria/kalkulator <br>1300x100g=130000 <br>130000/1000=130KG <br>jesli zakladamy,ze polowa to faceci, to i tak wychodzi 75KG !!!!!!!!! <br> <br>sorki, ale albo mi sie cos popierzylo, albo z 750 roslin mozna zebrac 75KG, a nie 15 KILO <br> <br>pzdr :)
scr (niezweryfikowany)

ej, móje ostatnie jaranie było z wejherowa... jeszcze wybadam, ale najpewniej to własnie mojego dostawce spotkało : ((((((((((((((
scr (niezweryfikowany)

no tak, policja zlikwidowała bardzo poważną konkurencję dla mafii i importowanego haszyszu. moje gratulacje! <br>btw - 1300 krzaków w mieszkaniu? ciężko to sobie wyobrazić.
macthc (niezweryfikowany)

ej, móje ostatnie jaranie było z wejherowa... jeszcze wybadam, ale najpewniej to własnie mojego dostawce spotkało : ((((((((((((((
macthc (niezweryfikowany)

ej, móje ostatnie jaranie było z wejherowa... jeszcze wybadam, ale najpewniej to własnie mojego dostawce spotkało : ((((((((((((((
dwuq (niezweryfikowany)

ej, móje ostatnie jaranie było z wejherowa... jeszcze wybadam, ale najpewniej to własnie mojego dostawce spotkało : ((((((((((((((
chil[u]m (niezweryfikowany)

.. mnie serce boli i mowię sobie w myślach: &quot;Szkoda &quot; <br>I złość,że się czepili konopii,ktoora niczego złego nikomu nie zrobiła. <br> <br>Ostatni weekend:62 zginęły w wypadkach <br>1800 kierowcoow po pijaku. <br> <br>Oni się czepli ganji. <br>Kościooł i jego fani nigdy nie zgodzą się na liberalizację(vide &quot;Langenort &quot;). <br> <br>WOOdka jest OK i ma być tansza,ale NARKOTYKI-to zaboojstwo,ech pisać się nie chce. <br> <br>greetz
as (niezweryfikowany)

wniosek jest prosty: lepiej jak 1000 ludzi uprawia po jednym krzaku, niz 2-3 osoby trzymaja 100drzewek. poza tym to jest na starcie idiotyzm, naswietlac w normalnej chacie tyle drzewek, bo wystarczy jedno luknięcie w &quot;bilingi &quot; w elektrowni, a nawet na liczniki na klatce, aby zauważyć że ktoś ciągnie przez 18 godzin na dobę 10-15kilowatów. w zimie możnaby zrozumieć że ktoś ma 3 piecyki po 2-3 kW sztuka, ale to dość drogie ogrzewanie. taka uprawa ma sens tylko przy piekarniach, zakładach przemysłowycjh, basenach, czyli tam, gdzie można jakoś zamaskowac duży pobór prądu.
[MEFISTO] (niezweryfikowany)

ja tu tylko podlewalem... ;)
Zajawki z NeuroGroove
  • Inhalanty

nazwa substancji: benzyna do zapalniczek, ale to samo mógłbym

napisać o butaprenie, hermolu (można jeszcze kupić taki klej?) czy

nitro





poziom doświadczenia użytkownika: inhalanty - pierwszy raz po

wielu, wielu latach; inne narkotyki od kilkunastu lat: thc, lsd,

amfa, xtc, kokaina, grzyby, gałka, dxm, efedryna, atropina



dawka, metoda zażycia: kiranie z samary, czyli wdychanie oparów z

torebki foliowej

  • Bad trip
  • Mieszanki "ziołowe"

Zły humor po kłótni w domu. Dom kolegi. Kompletny brak oczekiwań, po prostu chciałem sobie ulżyć.

Historia ta miała miejsce we wrześniu tego roku. Szedłem właśnie do kolegi z siatką browarów. Byłem właśnie po dosyć nieprzyjemnej kłótni w domu, chciałem odreagować. Ziomek powiedział mi, że ma palenie. "Zajebiście!" — pomyślałem. Zrozumiałem to, będąc zatwardziałym marihuanistą, jako zaproszenie do konsumpcji marihuany. Jednakże, gdy byłem już na miejscu, okazało się, że byłem w błędzie.
Wchodzę do pokoju, rozstawiam browary na stole. Zdziwiłem się trochę tym, że w ogóle nie czuć zielska  wewnątrz. Byłem jednak zbyt zdesperowany i ogólnie podkurwiony, by się tym przejmować.

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Samotne wieczory w domu, jesienna zmuła.

Nie będzie to raport dotyczący konkretnie jednej podróży, a powyrywane z kontekstu różne przygody które dane mi było przeżyć podczas spotkań z kaszlakiem. Schemat był zawsze ten sam - tabletki zjeść, przepalić nikotyną i thc, położyć się na łóżku ze słuchawkami na uszach i odpłynąć słuchając muzyki, w 80% podróży (nie znudziło mi się!) był to album Infected Mushroom - Return to the Sauce - i jest to bardzo ważna, jeśli nie najważniejsza cecha podróży o których piszę. Posegreguję je w miarę co do dawek. 

  • 1P-LSD
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Podekscytowany dorwaniem kwasa słabo się przygotowałem, miałem tylko sok i pierdoły nieprzydatne w przeżywaniu tego doświadczenia. Otoczenie wspaniałe, cudowny las.

A więc zacznijmy od tego, że polowałem na kwasa od ponad roku i w końcu go dostałem w swoje łapska. Niestety nie oryginalny kwas, tylko LSD-P1, ale i tak byłem zadowolony. Kilka dni później udałem się do dużego, bukowego lasu. Było lato, 30 stopni w cieniu. Do plecaka zapakowałem 2 litry soku, chyba jabłkowo wiśniowego, jakieś żarcie i zeszyt do rysowania. Z domu wyruszyłem o godzinie dziesiątej, a las był zaraz obok, toteż po chwili marszu byłem już w ustronnym miejscu. Zarzuciłem kartonik na język i czekałem. Po ok.