Rogoźna: fabryczka marihuany w wynajętym domu!

32-letni mieszkaniec Jaworzna zapewniał, że plantacja była na jego własny użytek. Tuż przed policyjnym zatrzymaniem zaczął się dziwnie zachowywać. Uciekł na lotnisko, przeskoczył przez barierki, tłumaczył, że chce “odlecieć do raju”. Ostatecznie trafił do zakładu psychiatrycznego, skąd wyszedł po dwóch miesiącach. Nie na wolność, ale wprost do policyjnej celi.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

zory.naszemiasto.pl
Jacek Bombor

Odsłony

269

Wentylatory, specjalne oświetlenie, ogrzewanie. Wszystko poukładane w specjalnych donicach, rośliny owinięte fachową folią. Olbrzymią plantację marihuany ujawniono w żorskiej dzielnicy Rogoźna, w domu jednorodzinnym, położonym na uboczu.

Dom wynajmował 32-letni mieszkaniec Jaworzna, Łukasz S. - Jedno jest pewne, z takiej ilości można było wyprodukować kilkadziesiąt tysięcy działek dilerskich, które mogły przez całe tygodnie zasilać dyskoteki na Śląsku. Profesjonalna robota, narzędzia - wyjaśnia jeden z oficerów śledczych.

Gdzie trafiał narkotyk z Żor? Przed śledczymi nie lada trudne zadanie, by to ustalić, bo 32-latek zapewnił, że plantacja była na... jego własny użytek.

Policjanci ustalili, że owszem - sam również palił marihuanę - co z pewnością nie służyło jego zdrowiu. Bo tuż przed policyjnym zatrzymaniem, zaczął się dziwnie zachowywać. Uciekł na lotnisko, przeskoczył przez barierki, tłumaczył, że chce “odlecieć do raju”. Ostatecznie trafił do zakładu psychiatrycznego, skąd wyszedł po dwóch miesiącach. Ale nie na wolność, ale wprost do policyjnej celi...

- Na nasz wniosek sąd aresztował w tym miesiącu mężczyznę na trzy miesiące. Po wejściu do domu policjanci ujawnili dokładnie 245 krzaków konopi indyjskich, ale jak się okazało, z zebranych materiałów wynika, że było ich więcej. Łącznie dostał zarzut uprawy 285 krzaków, w okresie od stycznia do 3 czerwca, za co grozi mu do 8 lat więzienia - wyjaśnia prokurator Leszek Urbańczyk, szef Prokuratury Rejonowej w Żorach.

Mało tego, samych poprodukcyjych “odpadów” było 10 kilogramów, z części także można było wyprodukować narkotyk. Mężczyzna choć przyznał się do winy, nie współpracuje w wymiarem sprawiedliwości. Wiadomo, że wcześniej prowadził firmę, z której zrezygnował. To kolejny w tym roku sukces policjantów z Żor, walczących z narkotykowym biznesem. Przypomnijmy, nasi śledczy zlikwidowali pod koniec kwietnia w Rybniku potężną plantację konopi. Wówczas wpadł 35-letni mieszkaniec Małopolski.

W wynajmowanym, jednorodzinnym domu, plantacja rozlokowana była w dwóch pomieszczeniach piwnicznych oraz w tzw. growbox-ach. Na piętrze budynku znajdowała się sporych rozmiarów suszarnia, natomiast w garażu dwa worki resztek poplantacyjnych. Gotowy susz marihuany leżał na podłodze w każdym z pomieszczeń. Zabezpieczono blisko 250 krzaków konopi oraz prawie 22 kg marihuany, z których szacunkowo mogłoby powstać ponad 27 tys. porcji narkotyku. Czarnorynkowa wartość towaru oszacowana została na 815 tys. zł.

Oceń treść:

Average: 3.7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne
  • Tripraport

Działka nad zbiornikiem wodnym, względna pogoda i niezły humor. 8 osób. Wśród tych 8 osób roboczo wyróżniłem grupę gamma (D.,I.,K.,W.,), grupę alfa (sinus i M.) a także siebie i Cosinusa. Grupy oznaczone greckimi literami alfabetu nie znały się ze sobą, a ja i Cosinus znaliśmy wszystkich. Powodowało to u mnie pewnie wątpliwości co do wrzucania sajo w takiej liczebności

 

Wstęp

Jak w każde kanikuły miał odbyć się „jakiś tam sajko trip”. Jak rok temu padło na działkę w okolicy idealnie się do tego nadającej. Różnicą była liczba osób – nie wrzucałem wcześniej niczego psychodelicznego w takiej grupie. Zebraliśmy się na miejscu o godzinie 21. Kilkanaście minut zeszło nam na ustaleniu tego gdzie właściwie idziemy (w sumie to jak zwykle chuja co ustaliliśmy) i zebranie niezbędnych do przetrwania w głuszy itemów.

Faza

  • MDMA (Ecstasy)








12:30 spożycie xtc ibn ladenów na spółę z samiczką




  • Diazepam
  • Użycie medyczne

Nastawienie: Bardzo złe, Czas: późne popołudnie (przy pierwszej dawce), Otoczenie - szpital psychiatryczny

Ostatnio wylądowałem w psychiatryku i nadal w nim jestem. Byłem przypięty w pasach przez 5 całych dni. Relanium dostaję 3 razy dziennie, domięśniowo (czyli w dupę XD).

 

Do tej pory dostałem 22 zastrzyki po 10mg, czyli 220mg w przeciągu właśnie tych niecałych 5 dni (dostaję dwa zastrzyki po 10mg równocześnie). W tym momencie, kiedy to piszę, będzie dawka popołudniowa moich leków (tych leczących) i znowu szpryca w dupsko.

 

Nie mam pojęcia, przez jaki czas będą mi jeszcze podawać ten diazepam... Czuję się trochę dziwnie, ciężko to opisać, ale się postaram.

  • Bad trip
  • Benzydamina

Zaczeło się o godzinie 18, poszedłem do apteki i kupiłem 3 saszetki Tantum Rosa.

Nie bawiłem się w oddzielanie benzydaminy tylko wsypałem proszek do butelki wody i całość wypilem na 3 razy.

Zbierało mi sie na wymioty ale się powstrzymałem, żeby nie zmarnować wysiłku jakim bylo wypicie tego (smak naprawde ochydny).

Około godziny 19 zaczołem mieć problemy ze wzrokiem, rozmazanie podczas obracania głowy, opóźniona reakcja oczu na światło.