Marihuana w sercu Chorwacji

Rośliny na Placu Marszałka Tity

Anonim

Kategorie

Źródło

Radiozet.pl

Odsłony

4979
W parku przed chorwackimi budynkami rządowymi w centrum Zagrzebia odkryto małą plantację marihuany - podała gazeta "Jutarnji list".

Rośliny na Placu Marszałka Tity przed rządowym Biurem ds. Praw Człowieka zauważył przypadkowy przechodzień i natychmiast doniósł o odkryciu policji.

Poszukiwania plantatora trwają.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

6 (niezweryfikowany)
nasi tam byli
apollen (niezweryfikowany)
moz i byli nasi ale ten koles niemiał z kim zapalić powiadomił o tym władze a ci hamy wzieli i napenwo spisali protokół i spalili i kolesiowi nic niedali ;] jak koles mogl zadzwonic pomnie ja bym z nim zapalił :D
LaSziDo (niezweryfikowany)
ostatni partyzanci - Pogrobowcy Marszalka Tity - nie wiedzialem ze walczyli o legalizacje.
Rosenkrantz (niezweryfikowany)
tito to stary komunista i pewnie się zza grobu cieszy
Maszrum z Bigosu (niezweryfikowany)
Kurde! Ale jaja! Nie wiedzialem ze jeszcze moze isntniec plac imienia Tity! A tego konfidenta co zakablowal - do gazu;-)))! Komu, kurwa przeszkadzaly te roslinki? Oj, jak mnie to wszystko denerwuje, chyba se zajaram:-)))
Goodstuff (niezweryfikowany)
za 1 G. w Chorwacji trzeba sie wykosztowac 0.5 euro! jakies 2.30 pln. !!! :) (i to nie byle jakie)
Zajawki z NeuroGroove
  • Ketamina
  • MDMA
  • Pierwszy raz

Impreza klubowa ze znajomymi, nastrój bardzo pozytywny, "imprezowy szał"

Spisanie tego krótkiego tripraportu uznałem za stosowne jako, iż było to moje pierwsze zetknięcie z Ketą, w dodatku w anturażu imprezowym. A ponieważ niewątpliwie wielu podąży jeszcze obraną przeze mnie ścieżką, przeto pozostawię po sobie ten lichy pomniczek by i oni z mego doświadczenia zaczerpnąć mogli przed swym debiutem.

 

  • Marihuana
  • MDMA
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

na początku trochę wątpliwości, ale towarzystwo, klimat, muzyka zrobiły swoje.

Wszystko działo się na domówce sylwestrowej organizowanej w domu, w którym kiedyś mieszkałam a teraz jest przerobiony na gabinet mamy. Byłam trochę spięta, bo to pierwsza taka impreza organizowana w tym domu, na około mnóstwo wścibskich sąsiadów (piszę to bo w dalszej opowieści się do tego odniosę). Po spaleniu paru blantów i bong (bongów?) mój chłopak podchodzi do mnie i pyta się czy nie chciałabym spróbować MDMA. Sporo czytam na temat narkotyków, więc temat nie był mi obcy, wiedziałam jak mniej więcej to działa, ale nigdy nie próbowałam.

  • 2C-E

Wiek: 18

Waga: 56

Doświadczenie: Nikotyna, Kofeina, Alkohol, 5-HTP, Marihuana, GBL, Piracetam, 4-Aco-DMT, Kocimiętka,

N2O, Alprazolam, Tujon, Pseudoefedryna, Belergot, L'Opium, Haszysz, DXM, Bk-MDMA, JWH-210

Set & setting: Jesienna, chłodna sobota. Z drzew spadają liście, gdzieniegdzie widać już gołe gałęzie. Słońce świeci bardzo jasno ale mnie nie ogrzewa.

Mam bardzo dobry nastrój, spotęgowany mała dawką alkoholu wypitego przed południem.

  • Benzydamina

Dawka: 3 saszetki do podzielenia miedzy mnie a E.



Miejsce: miasto nad naszym morzem- typowo

turystyczne (niemalo ludu na ulicach), cieply, letni, wakacyjny

dzionek :).



O nas: dwie postrzelone osiemnastki, kochamy

facetów, imprezy a przede wszystkim wakacje (kiedy mamy szanse razem

gdzies wyjechac- niestety nie mieszkamy zbyt blisko siebie)