Spodziewaj się niespodziewanego. Tak chyba najlepiej mogę określić słowami to co mnie spotkało, w konfrontacji z tym, czego oczekiwałam. Raport spisuję żeby ten, jak teraz mi się wydaje, sen nie umknął mi jak wszystkie inne.
Rośliny rosły w polu kukurydzy w pobliżu Przeworska. Funkcjonariusze zatrzymali trzech mężczyzn, mieszkańców powiatu przeworskiego, którzy zajmowali się nielegalną uprawą.
Policjanci wydziału kryminalnego przeworskiej komendy zlikwidowali uprawę konopi indyjskich. Zabezpieczyli 6 krzewów. Rośliny rosły w polu kukurydzy w pobliżu Przeworska. Funkcjonariusze zatrzymali trzech mężczyzn, mieszkańców powiatu przeworskiego, którzy zajmowali się nielegalną uprawą.
W wyniku prowadzonych działań, policjanci wydziału kryminalnego przeworskiej komendy zlikiwidowali uprawę konopi. Funkcjonariusze ustalili, że nielegalna uprawa znajduje się na polach kukurydzy w okolicy Przeworska. Policjanci zauważyli trzech mężczyzn, którzy pomimo intensywnych opadów deszczu, weszli na pole obsiane kukurydzą, aby doglądnąć ukrytego w nim swojej poletka.
Trzej mieszkańcy powiatu przeworskiego zostali zatrzymani. Podczas przeszukania u 30-letniego mężczyzny, policjanci znaleźli kwiatostany nielegalnych roślin i nożyczki. Przy 26-latku znaleźli sekator, zaś w ich samochodzie, którym kierował 27-latek, policjanci zabezpieczyli plecak i torbę na wędki, wypełnione gałązkami konopi. W trakcie przeszukań domów zatrzymanych, funkcjonariusze ujawnili ponad 300 gramów gotowego suszu.
Policjanci zabezpieczyli 6 krzewów, a także wszystkie przedmioty i urządzenia służące do ich uprawy. Mężczyźni usłyszeli już zarzuty i przyznali się do winy.
Zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii za uprawę konopi indyjskich grozi kara pozbawienia wolności do lat.
S&S: nastawienie pozytywne, aczkolwiek strach przed nieznanym, „z tyłu głowy” myśl, że mnie wystrzeli i nie ogarnę fazy. Miejscówa, ciepła, bezprzypałowa klatka schodowa, później miasto i moje mieszkanie.
Spodziewaj się niespodziewanego. Tak chyba najlepiej mogę określić słowami to co mnie spotkało, w konfrontacji z tym, czego oczekiwałam. Raport spisuję żeby ten, jak teraz mi się wydaje, sen nie umknął mi jak wszystkie inne.
Byłem w kiepskim stanie psychicznym, dziewczyna mnie zostawiła, miałem ciąg parę dni alkoholu i tabletek psychotropowych, brakowało sił, ale to była impreza na którą byłem strasznie napalony, ja w ogóle nie chodzę na imprezy, także było to dla mnie bardzo ekscytujace wydarzenie i trochę się denerwowałem i czułem lek, że coś pójdzie nie po mojej myśli. To był mój dzień i na mówiłem dwóch kolesi, żeby tam ze mną poszli. O nich też się martwilem, bo wszystko dokładnie zaplanowałem, a oni mieli w dupie, to co ja chcę.
Na początek chciał bym poinformować, że tekst napisany przeze mnie, to żartobliwie napisana opowieść z mojego życia. Nie twierdzę, że jakie kolwiek substancje psychoaktywne są fajne. Pisząc ten epizod z mojego życia starałem się, możliwie realistycznie przedstawic jak myśli osoba uzależniona.
Nazwa subst: Aviomarin
Doswiadczenie: MJ, feta, DXM, efe, klej, LSD, kodeina, benzydamina, galka,
avio first time
Dawka: 3 op po 5 kazde
Set&setting: umyslowo wypoczety chociaz wczoraj wychlalem tussipect w mojej
piwnicy :>
Efekty: straszne! haloony
Z czym mieszane: wczesniej i w ciagu dnia byla sciezka fety :P
Spożywane substancje- Salvia Divinorum oraz Ipomea Violacea(LSA)
Doświadczenie- Duże (głównie natura)
Kilka dni temu po raz kolejny spróbowałem Ipomei, której nasiona jak wiadomo zawierają LSA.
Tym razem mój wybór padł na nasiona firmy Plantanina(lub jakoś tak)
Nasiona spożylem ok. godz 17 w ilości 160 (cztery opakowania).