REKLAMA




Biuletyn ENCOD

W środę, 15 grudnia 2004 r. Parlament Europejski przyjął raport dotyczący przyszłej polityki narkotykowej UE, który potwierdza potrzebę zasadniczej zmiany jej kierunku. Po raz pierwszy w historii, parlament o tak wysokiej reputacji jak Parlament Europejski wyraził potrzebę poruszenia pojęcia "anty - prohibicji" w polityce narkotykowej, jako cennej alternatywy w obecnym biegu zdarzeń.

Tagi

Tłumaczenie

HempMan

Odsłony

1089

Grudzień 2004 r. Bitwę wojny narkotykowej - Wygraliśmy

W środę, 15 grudnia 2004 r. Parlament Europejski przyjął raport dotyczący przyszłej polityki narkotykowej UE, który potwierdza potrzebę zasadniczej zmiany jej kierunku. Po raz pierwszy w historii, parlament o tak wysokiej reputacji jak Parlament Europejski wyraził potrzebę poruszenia pojęcia "anty - prohibicji" w polityce narkotykowej, jako cennej alternatywy w obecnym biegu zdarzeń. Fakt ten dał wiele sposobności obywatelom UE, którzy marzą o zakończeniu wojny przeciw narkotykom. Marzenia te mogą się spełnić ale nie ma nic za darmo. Od końca lat 80-tych, potrzeba znalezienia powszechnego podejścia do kwestii narkotyków ,pojawiała się już kilka razy na scenie politycznej państw członkowskich UE. W 1990 r. , Niemcy i Francja wysunęły szereg propozycji zharmonizowania polityki narkotykowej, mających głównie na celu zmuszenie Holandii do zmiany jej liberalnego podejścia względem narkotyków, jednak bez rezultatów. Podejmowanie decyzji w sprawie polityki narkotykowej pozostawało kwestią, którą rozstrzygały rządy państw, na które instytucje UE (parlament, który ustanawia powszechne prawa i komisja, która je zatwierdza) miały bardzo mały wpływ... aż do dziś. Niemniej jednak, UE jest ważnym pośrednikiem pomiędzy danym krajem a Komisją Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków, gdzie zapadają decyzje odnośnie ewentualnych zmian, międzynarodowego ustawodawstwa narkotykowego.

Głównym celem wszelkich starań, dążących do zakończenia globalnej wojny z narkotykami, jest zmiana trzech Konwencji Narkotykowych ONZ poprzez modyfikację ich treści bądź utratę ich ważności, która by nastąpiła w przypadku zadenuncjowania konwencji przez jeden lub więcej krajów. A UE jest miejscem w którym może zawiązać się koalicja pomiędzy takimi krajami. Rządy krajów nie wykazują większych przejawów poruszenia, na własną rękę, politycznego Tabu, którym jest prohibicja narkotykowa. Nawet władze Holenderskie, które w przeszłości (pod naciskiem obywateli) zamieniły prohibicję na bardziej efektywne i humanitarne podejście do sprawy, odwołując się do niej mówią, że taki ruch może spowodować napięcie stosunków z sąsiadami danego kraju. Szczerze powiedziawszy, kilku z takich sąsiadów poczyniło większe kroki pod względem innej polityki narkotykowej, niż Holandia przez ostatnie 5 lat. Dziś, ze wszystkich krajów Europy, obecnie Hiszpania ma najcieplejszy klimat dla użytkowników "nielegalnych" narkotyków, lecz oczekiwania, że Socjalistyczny rząd, który został powołany w Marcu 2004 r. ,poczyni poważne kroki w stronę legalizacji Marihuany, nie zostały spełnione. Także tutaj rząd może się kierować bardziej stosunkami dyplomatycznymi z innymi krajami, niż dobrobytem i pomyślnością obywateli. Wewnątrz Komisji Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków, program polityki jest ustalany przez Stany Zjednoczone i ich sojuszników... prawdziwych, lub kupionych !

Wszelkie starania, które mają zakwestionować słuszność Globalnej Prohibicji Narkotykowej, są skutecznie neutralizowane zanim zostaną jeszcze przedyskutowane. Taka sytuacja nie dotyczy debaty w UE, którą obserwowaliśmy od 8 miesięcy.

Plan ENCOD - Działanie na działanie

Co pięć lat, Komisja Europejska publikuje Plan działania do Walki z Narkotykami, który mógłby być uważany za powszechne podejście do polityki narkotykowej w państwach UE. Najczęściej, te plany są po to aby każdy był zadowolony i o nic się nie przyczepiał. Nie zawierają żadnych wskazówek dotyczących rozwoju wspólnej wizji UE, gdyż równocześnie odnoszą się zarówno do potrzeby redukcji szkód jak i zobowiązania się do międzynarodowych porozumień, takich jak te zawarte w ONZ w 1998 r., które nakazuje walkę o świat wolnym od narkotyków w 2008 r. Aktualny Plan działania wygasa 31 Grudnia 2004 r. W październiku 2004 r. Europejskie Centrum Nadzoru nad Narkotykami i Uzależnieniem Narkotykowym dokonało oceny i opublikowało ogólne podsumowanie tego planu. Ocena ta mocno podkreśliła, że żaden z zamiarów, zawartych w celach ustanowionych na wstępie planu z 1999 r. , nie został zrealizowany.

Tak jak to bywa ze sprawą corocznych raportów publikowanych przez EMCDDA w kwestii narkotyków w Europie, wniosek z oceny był jasny - aktualnie prowadzone polityki narkotykowe nie są w stanie osiągnąć swojego celu, czyli zredukowania zaopatrzenia i zapotrzebowania na narkotyki. Pytanie brzmiące: Jakie są wady i zalety obecnych taktyk , jak dotąd nie zostało poruszone. Dlatego też EMCDDA ostrożnie pominęło rozstrzygającą debatę, która mogła by zaniepokoić zarówno państwa z dogmatycznym poglądem na narkotyki ( np. Szwecja) jak i inne agencje UE zajmujące się współpracą w przestrzeganiu prawa, EUROPOL. Problem w tym, że EMCDDA jest zależne od informacji, które są dostarczane przez rządy państw członkowskich. Informacje, jak Centrum wielokrotnie wyjaśnia w swoich raportach, otrzymywane od rządów państw nie zawsze są pełne i porównywalne. Rezultaty krajowych polityk są inne w stosunku do sposobu w jaki władze chcą je przedstawić. Niektóre kraje niechętnie publikują pewne informacje, gdyż mogłyby one być użyte jako argument podważający ich politykę. Odzew zharmonizowania polityki narkotykowej w Europie jest oparty na stwierdzeniu, iż integracja Europejska i zanik kontroli granicznej mogą mieć wyraźny wpływ na rozwój fenomenu narkotykowego.

W celu harmonizacji, musi być zawarte porozumienie na temat dobrych i złych stron obecnych polityk narkotykowych różnych krajów. Dlatego też trzeba ocenić i porównać te polityki na podstawie rzetelnych i obiektywnych informacji w kwestii narkotyków. Jako, że władze mają problemy z dostarczeniem tych informacji, tak też muszą się tym zająć organizacje pozarządowe. Dlatego właśnie ENCOD, jako organizacja skupiająca ok. 100 innych organizacji i pojedynczych stowarzyszeń z 21 krajów Europejskich, starała się włączyć do debaty o nowym Planie Akcji ds. Narkotyków w UE, który musi być opracowany w pierwszych miesiącach 2005 r. W maju 2004 r. w Dublinie, delegacja z ENCOD wzięła udział w szczycie UE dotyczącym przyszłych polityk narkotykowych, gdzie poczyniono pierwsze kroki dotyczące strategii UE na następne 8 lat. Następny Plan Akcji o narkotykach powinien pokryć się z pierwsza częścią strategii, od 2005 r. do 2008 r. W Dublinie udało nam się doprowadzić do odczucia dyskomfortu przez delegatów rządowych (urzędników ministerstwa spraw wewnętrznych i zagranicznych, sprawiedliwości, zdrowia, jak i członków komisji Europejskiej, EMCDDA i EUROPOL-u), gdyż po raz pierwszy na takim forum, uwidoczniła się radykalna potrzeba zmian w polityce narkotykowej.

Wynikiem tego było to, że w późniejszych spotkaniach Horyzontalnej Grupy Narkotykowej (comiesięczne spotkanie głównych urzędników 25 państw członkowskich UE, na temat narkotyków) temat "uczestnictwa społeczeństwa w opracowaniu polityki narkotykowej" stał się poważną kwestią. Państwa takie jak Szwecja i Włochy nie ukrywały, że były zirytowane tym co wydarzyło się w Dublinie. Jednak ich problemem jest to, że we współczesnej Europie sprawa angażowania się społeczeństwa w tworzenie polityki stała się kluczowym elementem demokracji, którą w.w. Europa stara się kierować. Dla przykładu: nowa Europejska Konstytucja, którą będzie musiało zatwierdzić 25 krajów członkowskich przez nadchodzące 2 lata, wspomina aby władze nawiązały otwarty i jawny dialog ze społeczeństwem i wysłuchały zaangażowanych grup. ENCOD przypomniało Horyzontalnej Grupie Narkotykowej o tym zobowiązaniu i zaproponowało aby zorganizować okres dialogu pomiędzy władzami i reprezentantami społeczeństwa mający na celu przedyskutowanie obecnej i przyszłej polityki narkotykowej w UE. Ta propozycja odnosiła się do jednego, kluczowego zalecenia śród-okresowej oceny obecnego Planu działania w 2002 r. który mówił o zorganizowaniu konferencji w 2004 r. , z udziałem społeczeństwa odgrywającego rolę w przyszłym rozwoju polityki narkotykowej UE. Nigdy nie otrzymaliśmy oficjalnej odpowiedzi, ale powiedziano nam aby takie prośby kierować do własnych, wybranych reprezentantów w Parlamencie Europejskim. I tak też zrobiliśmy.

Zwycięstwo w Parlamencie Europejskim

Większość Europejczyków myśli, że Parlament Europejski ma bardzo mały wpływ na podejmowanie decyzji wewnątrz UE. Jest to prawdą dopóki najwyższy szczebel podejmowania decyzji jest o tym przekonany. Europejska Rada Ministrów, której decyzje w kwestii narkotyków są przygotowywane przez Horyzontalną Grupę Narkotykową, zazwyczaj nie liczy się z opinią Parlamentu Europejskiego. Jednak Parlament powinien mieć bezpośrednią kontrolę nad Komisją Europejską, władzą wykonawczą wewnątrz struktury UE.

Pośród innych, co było widać w październiku tego roku, ona jedna ma wpływ na nominowanie członków komisji rządowej, których pozycja względem Parlamentu Europejskiego jest jak pozycja narodowego ministra względem narodowego parlamentu. Późnym wrześniem, Komisja Parlamentu Europejskiego ds. Wolności Obywatelskich wyznaczyła swojego przedstawiciela, który miał przygotować szereg zaleceń dla nowej polityki narkotykowej UE na lata 2005 - 2013. Nazywa się Giusto Catania, włoski członek Grupy Zjednoczonej Lewicy, małej frakcji niewielkich lewicowych ugrupowań, głównie z państw południowej Europy. Pan Catania zaprosił zarówno członków ENCOD jak i przedstawicieli z Komisji Europejskiej na spotkanie zaplanowane na 30 września. Poinformowaliśmy go o braku zainteresowania w właczanie społeczeństwa w oficjalną debatę na temat polityki narkotykowej na poziomie UE jak i międzynarodowym, oraz o potrzebie zorganizowania, dialogu w procesie tworzenia nowej strategii. Próbowaliśmy także uzyskać jakieś wsparcie ze strony mediów, na temat tego co się dzieje. Ale te wysiłki nie przyniosły większego rezultatu. Tak jak na spotkaniach ONZ, tak i tu ledwo istnieje jakaś publiczna debata o polityce narkotykowej w UE. Większość reporterów i polityków niekwestionowanie popiera oficjalną retorykę według, której narkotyki (i ich użytkownicy) są ciężarem dla społeczeństwa, bez rozważenia implikacji faktu, iż skoro ich produkcja i dystrybucja są nielegalne to ich jakość niekontrolowana i zawsze niepewna. Tak samo jak fakt, że koszty utrzymania prohibicji w UE wynoszą w przybliżeniu 15 milionów Euro na dzień, a koszty ścigania za posiadanie narkotyków są znacznie wyższe.

Jednakże brak zainteresowania ze strony mediów, mógł równie dobrze odegrać pozytywną rolę. Pierwszy szkic raportu Catanii, który został wypuszczony wczesnym listopadem, zawierał zalecenia, które posuwały się w kierunku całkowitej zmiany biegu zdarzeń w polityce narkotykowej UE. W nadchodzących tygodniach, Catania i jego sztab doskonale się spisali w osiągnięciu konsensusu z innymi członkami Komisji LIBE, w sprawie tekstu, który zakładał pozostawienie pierwotnego założenia raportu w stanie niezmienionym. Prawdopodobnie brak zainteresowania mediów dał nawet uczucie członkom Parlamentu Europejskiego, że mogliby potraktować tą sprawę z bardziej racjonalnym niż (jak zazwyczaj) emocjonalnym nastawieniem. Poza tym, zarówno kilku parlamentarzystów jak i rządowych delegatów, poufnie powiedziało ENCOD, że nasza presja na zakończenie wojny z narkotykami, w rzeczywistości pomaga stworzyć mniej radykalną wersję reformy akceptowaną przez prohibicjonistów. Wynikiem tego było zatwierdzenie przez Komitet Praw Cywilnych, w dniu 2 listopada, raportu Catanii z nieznaczną przewagą jednego głosu. Ostateczna wersja zalecała zwiększenie badań nad użyciem roślin, które są aktualnie nielegalne lub w "szarej strefie", takich jak Konopie, opium lub liście koki do celów medycznych, zabezpieczania żywności, zrównoważenia rolnictwa, wytwarzania alternatywnych źródeł energii, zastąpienia produktów drzewnych bądź na bazie oleju oraz innych przynoszących korzyści. Zalecał także "zwiększenie dostępności programów zmniejszających szkód wśród użytkowników narkotyków" i "stworzenie specyficznej linii budżetowej w celu uprzystępnienia trwającego procesu konsultacji z zaangażowanymi organizacjami społecznymi i niezależnymi ekspertami o wpływie polityki narkotykowej na poziom obywateli". W ten sposób, raport przekazuje bardzo jasną wiadomość Europejskiej Radzie Ministrów i Komisji, że typowe podejście do narkotyków musi się skończyć.

Nie ma wątpliwości, że niezależne badania nad korzystnym zastosowaniem zabronionych roślin, doprowadzą do wytworzenia potrzeby aby zostały one udostępnione rodzajowi ludzkiemu jak najszybciej, gdyż mogą odegrać ważną rolę w rozwiązaniu problemów takich jak głód, choroby i niedostatek energii dla całego świata. Ponadto, programy "redukcji szkód" utorowują drogę do legalnych regulacji, gdyż jest to najbardziej efektywny sposób zmniejszania większości szkód spowodowanych np. skażonymi narkotykami. A zważywszy na wprowadzenie osobnej lini budżetowej, raport odwołuje się wprost do sprzeciwu Komisji Europejskiej przeciw propozycji ENCOD, aby zorganizować konkretny moment dialogu, argumentując, że nie ma funduszy na takie przedsięwzięcie.

Herbatka w Strasburgu

15 Grudnia, raport Catanii został zatwierdzony przez plenarną sesję Parlamentu Europejskiego w Strasburgu, znowu z niewielką przewagą tylko 13-stu głosów. ENCOD spytało i uzyskało pozwolenie prezydenta Parlamentu, Josepa Borrella Fontellesa, na rozstawienie małego stoiska informacyjnego na korytarzach budynku. Tam, wiele członków Parlamentu zatrzymywało się aby spróbować filiżanki Trimate, która została im zaprezentowana we współpracy z Andyjską Radą Producentów Kokainy, organizacji skupiającej 1,5 miliona chłopów z Boliwii, Kolumbii i Peru. Trimate, jak wiele tradycyjnych produktów opartych o Liście Koki (oprócz Coca-Coli) jest produktem nielegalnym poza granicami Boliwii i Peru, pomimo, że nie istnieje żaden naukowy dokument, który dowodzi innych niż pozytywne efektów konsumpcji. Z wizyt, które byłe zarejestrowane na filmie, zrozumieliśmy, że wśród polityków istnieje zwiększająca się świadomość innego punktu widzenia na kwestię narkotyków. Przekonania tych, którzy są zwolennikami prohibicji jako jedynego rozwiązania problemów narkotykowych, tracą wiarygodność. Sęk w tym, że nie ma prostego wyjścia z problemu prohibicji. Nie tylko biurokracja została powołana do utrzymywania prohibicji, toteż sprawiła, że ewentualne dyskusje na temat zakazu nie mają prawa mieć miejsca.

Z około 50 osób, które odwiedziły nasze stoisko, tylko jedna powiedziała otwarcie, że nie zgadza się z naszym punktem widzenia, ale nie miała czasu aby to przedyskutować. Teraz, gdy raport Catanii stał się oficjalną opinią Parlamentu Europejskiego, t.j. reprezentantów 450 milionów ludzi, ciekawi nas co wyjdzie z propozycji Komisji Europejskiej na temat nowego planu działania ds. Narkotyków na rok 2005 - 2009. Normalnie, ten plan działania powinien odzwierciedlać zarówno instrukcje od Europejskiej Rady Ministrów, która przyjęła swoją 8-letnia strategię jako "gwóźdź programu" 17 Grudnia, jak i od Parlamentu Europejskiego. Ważną kwestią pozostaje pytanie: Czy Komisja Europejska zaakceptuje propozycję ENCOD, aby zorganizować okrągły stół ? Nie tylko jako kolejną konferencję, która dostarczy wymiany poglądów, a żadnej konkretnej odpowiedzi, ale jako przykład demokracji. Zgromadzenie w jednej sali zaangażowanych obywateli, grup interesantów, niezależnych ekspertów, parlamentarzystów i urzędników, i pozwolenie im na rozmowę "jak równy z równym" nie doprowadzi do natychmiastowej legalizacji wszystkich narkotyków, ale będzie ważnym krokiem ku bardziej racjonalnym i efektywnym alternatywom w prohibicji. W międzyczasie, nic nie zdaje się przychodzić za darmo. Komisja Europejska poinformowała, że rozważa zorganizowanie pewnego rodzaju konferencji w drugiej połowie 2005 r. , t.j. po zapadnięciu głównych decyzji na nadchodzące 4 lata. ENCOD będzie nalegał, aby prawo to było najpierw omówione "od kuchni" zanim wejdzie w życie. Ale dobre wieści są takie, że możemy liczyć na poparcie Parlamentu Europejskiego, najważniejszego przy "stole obrad". Nie jesteś jeszcze członkiem ENCOD ? Szkoda...

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Kokaina
  • MDMA (Ecstasy)
  • Miks

Spontaniczny wieczór, który miał być codziennym rytuałem palenia po pracy dla relaksu, a przemienił się w wielki wypad w oparach mocno MDMA-owych, połączonych z zwiedzaniem Amsterdamu.

POUCZENIE SERWISU NEUROGROOVE: OBSŁUGIWANIE POJAZDÓW LUB URZĄDZEŃ MECHANICZNYCH W STANIE NIETRZEŹWYM LUB ZMIENIONEJ ŚWIADOMOŚCI JEST SKRAJNIE NIEODPOWIEDZIALNYM ZACHOWANIEM, MOGĄCYM SPOWODOWAĆ ŚMIERĆ BĄDŹ KALECTWO POSTRONNYCH OSÓB. JEŚLI COŚ BRAŁEŚ - NIE JEDŹ. JEŚLI PRZEBYWASZ Z OSOBĄ NIETRZEŹWĄ PROWADZĄCĄ LUB PLANUJĄCĄ PROWADZIĆ SAMOCHÓD - POWSTRZYMAJ JĄ, ZANIM NASTĄPI TRAGEDIA 

 

Witamy w Amsterdamie

 

  • Dekstrometorfan


Substancja: DXM

Dawka: 750 mg (wg faq 3 plateau)

Metoda spożycia: doustnie

Doświadczenie: kodeina, morfina, LSD, grzybki, amfetamina, DXM, efedryna, opium, benzydamina, diacetylomorfina, LSA, alprazolam, amitryptylinum, klonazepam, wenlafaksyna, midazolam, medazepam, fluoksetyna, diazepam, fentanyl, halotan, tramadol

Set & setting: wieczór – dom – obecni starzy





Trip report:


  • Inhalanty
  • Kofeina
  • Mefedron
  • Miks

Wakacyjna noc, ok. godziny 1, przygnębienie, które wynika z tego, że straciłam wszystko na czym mi zależało właśnie przez mefa, pustka, bezradność, wręcz załamanie, po prostu chciałam zapomnieć o wszystkim złym, o cierpieniu, zresztą jak w 90% przypadków, gdy sięgałam po kryształ.. Noc 27.08.2015.

Jako, że są wakacje to mój rytm dobowy jest trochę zaburzony, a mianowicie, chodzę spać 3/4 w nocy a budzę się koło południa, tej nocy też nie spałam lecz była wiele ciekawsza od innych, wręcz niezwykła.

1:00

  • MDMA
  • Pozytywne przeżycie

Początkowo dom kolegi, potem urodziny kumpla. Melancholijny nastrój, jak zwykle

Nie będę się przedstawiał, nie o to tutaj chodzi. W każdym razie muszę zaznaczyć, że moje życie jest dziwne, mimo dobrej sytuacji materialnej, sporej ilości znajomych, jestem osobą samotną. Nie, nie jest to żadna przechwałka. Mam jednego zaufanego przyjaciela (niech będzie S). Ale do rzeczy.