Węgierski Manifest

31 Marca, Budapeszt - Użytkownicy narkotyków doprowadzili do skutku akcję zorganizowaną, by pokazać błędy w aktualnym prawie Węgierskim i wywrzeć nacisk na rząd w sprawie dekryminalizacji używania narkotyków.

Tagi

Odsłony

1733

Civil Obedience Movement (Obywatelski Ruch Posłuszeństwa) wzywa, by zaprzestać wojny z użytkownikami narkotyków na Węgrzech.

31 Marca, Budapeszt - Użytkownicy narkotyków doprowadzili do skutku akcję zorganizowaną, by pokazać błędy w aktualnym prawie Węgierskim i wywrzeć nacisk na rząd w sprawie dekryminalizacji używania narkotyków. Akcja protestacyjna zainicjowana została przez Hemp Seed Association (Towarzystwo Nasion Konopi), NGO, reprezentanta praw użytkowników narkotyków i reform węgierskiej polityki narkotykowej.

Zaczęła się w ostatni wtorek, kiedy trzech aktywistów, eskortowanych przez prawników z Hungarian Civil Liberty Union, przybyło do Komendy Głównej Policji w Budapeszcie by złożyć zeznania obciążające ich o używanie środków odurzających. Reakcją policjantów było zamieszanie i szok spowodowane zeznaniem świadków przy co najmniej dziesięciu kamerach i trzydziestu dziennikarzach. Policja wkrótce pożegnała dziennikarzy zamierzających nakręcić zaznania. Później aktywiści zostali przetransportowani do laboratorium policyjnego gdzie poddano analizie ich mocz. Zostali zwolnieni trzy godziny później.

Według Perera Juhasz a, rzecznika Hemp Seed Association, celem akcji było wyrażenie ich niezadowolenia do obecnego prawa narkotykowego, oskarżającego tysiące młodych ludzi o posiadanie nielegalnych substancji. Ogłoszenie aktywistów ugruntowało Civil Obedience Movement (zamiast Civil Disobedience Movement - obywatelski Ruch Nieposłuszeństwa ), który odszukuje i wskazuje rażącą niesprawiedliwość w rygorystycznym prawie narkotykowym, przez masowe oddawanie się w ręce policji posłusznych przepisom konsumentów narkotyków. W tym tygodniu już osiem nowych osób oddało więc w ręce policji za używanie narkotyków, a według Juhasz a ta liczba wzrośnie z tygodnia na tydzień.

Prawnicy z Hungarian Civil Liberties Union (Węgierska Obywatelska Unia Swobód ) zaopatrują wszystkich chętnych przyłączyć się do akcji w pomoc prawną, i wydrukowali prawną broszurę, pozwalającą przygotować się na wszystkie możliwości. "To jest o szczerości i sprawiedliwości. Jeżeli jesteście użytkownikami narkotyków powinniście stawać przed konsekwencjami swych czynów każdego dnia, mieliście szczęście jeżeli nie jesteście karani. Rząd twierdzi, że nie zamierzał więzić i robić przestępców z użytkowników narkotyków, jednak są dowody, że to nie prawda. Można doznać bardzo poniżającej procedury, i stracić swoją wolność w każdej chwili, po prostu dlatego, że zapaliliście jointa kilka tygodni wcześniej. Tylko 1-2 % konsumentów narkotyków może być rozważana jako problemowi na Węgrzech, i nawet oni nie potrzebują więzienia, tylko efektywną i darmową pomoc w podniesieniu standardu ich życia" powiedział Juhasz.

Hemp Seed Association dzwoni do wszystkich węgierskich obywateli, informując, by każdy kto kiedykolwiek w swoim życiu używał substancji odurzających zgłosił się na policję w tym tygodniu, w środę. Zgodnie z oczekiwaniami organizacji, im więcej ludzi się zjawi tym większą presję uda się wywrzeć na rządzie w sprawie zmiany prawa. "Nie wierzymy w przymusowe leczenia i lekarzy. Chcielibyśmy pokazać co potrzebujemy, by żyć jak zachowujący prawo obywatele." Dodaje Juhasz Odpowiedź mediów i opinii publicznej na akcję była pozytywna. Historia ta była w głównych wiadomościach na węgierskich kanałach telewizyjnych. Tytuł czołówki jednej z największych gazet węgierskich brzmiał "Bring It on Hemp Seed! ". Pan Juhasz mówi, że jego telefon był zablokowany przez cztery godziny, z powodu wciąż napływających esemesów, a ludzi na ulicy podawali mu dłoń. Tylko niektóre konserwatywne gazety skrytykowały akcję, twierdząc, że była tylko telewizyjnym show reklamującym narkotyki.

Obecne prawo narkotykowe na Węgrzech grozi dwoma latami więzienia, za posiadanie na własny użytek. W rzeczywistości ten wyrok rzadko jest uprawomocniany, dzięki sędziom widzącym niesprawiedliwość tej sankcji karnej, zazwyczaj aresztowany skazany zostaje wysoką grzywną, z dłuższym, lub krótszym okresem pozbawienia wolności, i narażany na obraźliwe procedury, takie jak testy moczu, lub przymusowe leczenie, za jedno, lub dwukrotne zapalenie konopi. W ostatnich tygodniach policja odwiedzała rozrywkowe części różnych miast węgierskich. Policjanci wchodzili do klubu, i badali wszystkich gości za pomocą latarek szukając ludzi, mających oznaki zażycia środków odurzających (np. rozszerzone źrenice, lub czerwone oczy) i aresztowali ponad sto osób, podejrzanych o zażywanie narkotyków.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Metoksetamina
  • Pozytywne przeżycie

Ciag metoksetaminowoDXMowokodeinowobenzodiazepinowy, nastroj tak dobry, jak dobry mozna miec spedzajac swieta z tesciowa w jednym mieszkaniu. :)

Trip mial miejsce jakis czas temu, podczas swiat w Polsce. Bylismy nieco zmeczeni wycieczka, w dobrych nastrojach, nieco sentymentalnie - byla to nasza ostatnia dawka metoksetaminy z tego sortu. Miala byc to nasza czwarta (?) dawka tego dnia. Zamknelismy sie w malym pokoju, zapalilismy swieczki (raczej w celu praktycznym, niz nastrojowym) i uwazylismy dawke. Iniekcja poszla gladko jak zwykle, nawet to lubie, mam mile skojarzenia zapachowe (przez odkazanie miejsca wkucia perfumami), ktore rzutuja na trip i odruch pawlowa na widok strzykawki.

  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Dobre nastawienie, delikatny stres, ciekawość, zmęczenie po całym dniu, oczekiwania: chill

Mało tu ostatnio tych tajemniczych "pierwszych razów", które wszyscy ciągle wspominamy. Może zatem pora na mój?

Chciałbym w życiu spróbować wszystkiego, jestem ciekawym świata małym kujonkiem szykującym się na olimpiadę z chemii zatem i substancje psychoaktywne przykuły moją uwagę. Niesamowitym dla mnie jest, że można tak łatwo zmienić postrzeganie, percepcję, odkrywać nowe, zwiedzać nieznane... wrócmy może do meritum.

  • Dekstrometorfan
  • Miks

Start: Mieszkanie kumpla, za oknem od paru godzin noc - ja trochę niepewny jak to bywa przed pierwszym razem. Czekamy godzinę na ewentualne skutki uboczne po czym opuszczamy lokal. Po próbie: Wędrujemy po mieście załatwić parę spraw (całość zajmuje nam jakieś 2h). Noc trwa w najlepsze, już trochę bardziej pewny siebie zapraszam kumpla do siebie. U mnie: Jesteśmy zrelaksowani i spokojni, a co więcej sami. Zaczynamy chill out przy cichej muzyce, pojedyncza lampka tworzy odpowiedni nastrój żeby zapomnieć o wszelkich zmartwieniach. Po wszystkim: Późną porą odprowadzam kumpla, nie ma prawie nikogo na ulicy, powiewa chłodem. Odkąd wyszliśmy z mojego mieszkania w słuchawkach rozbrzmiewa psychotrance (moje pierwsze zetknięcie z nim tak by the way), w drugą stronę idę sam - moją uwagę zwraca przede wszystkim muzyka i światła miasta.

Mówiąc szczerze to mój pierwszy taki artykuł, więc chyba najlepiej zrobię rozpoczynając go przedstawieniem krok po kroku jak się miała sytuacja "wtedy". Miejcie cierpliwość, a kto wie? Może znajdziecie tu nawet coś dla siebie.

Tego dnia prawie dwie godziny spędziłem na rozmowie z dziewczyną o niczym. Mrok nocy przecinają światła miasta, a my rozchodzimy się w swoją stronę - ona do domu i ja do domu. Ponieważ jednak nigdy się nie nudzę już w chwilę po rozejściu przychodzi do mnie sms od dobrego kumpla. 

"Wbijaj do mnie, mam niespodziankę."

  • Kodeina
  • pFPP
  • Pozytywne przeżycie

Gorszego nie było, wszystko w tekście.

Poniedziałek. Otwieram oczy, na zegarku ślini się godzina 7:50. Świetnie, za 10 minut zajęcia, dlatego odwróciłem się na drugi bok i poszedłem spać dalej, wszak spałem całe trzy godziny. Po chwili jednak dopadły mnie "wyrzuty sumienia" i zwlokłem dupsko z barłogu. Jako "chwila" mam na myśli 30 minut, oczywiście. Zaczołgałem się do łazienki. Stary, wyglądasz jak gówno. Szast-prast, OK, doprowadzony do stanu używalności. Budzik wskazuje 8:45, faaak.