Izrael znosi karanie za używanie marihuany

Izrael zniósł kary za używanie marihuany. Za stosowanie jej w miejscu publicznym grozić będzie tylko grzywna - postanowił wczoraj izraelski rząd.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita
amk

Odsłony

130

Izrael zniósł kary za używanie marihuany. Za stosowanie jej w miejscu publicznym grozić będzie tylko grzywna - postanowił wczoraj izraelski rząd.

Zmiany, które wprowadził rząd Izraela, mają położyć większy nacisk na leczenie osób uzależnionych, a nie na ich karanie.

Szacuje się, że w Izraelu marihuanę stosuje około miliona osób. Dotychczas rekreacyjne jej stosowanie było karane grzywną lub karą więzienia do trzech lat - w zależności od ilości posiadanego narkotyku.

Według nowego prawa osoba, która zapali marihuanę w miejscu publicznym, będzie ukarana grzywną w wysokości 1000 szekli (270 USD). Grzywna zostanie podwojona, gdy delikwent zostanie przyłapany po raz drugi. Za trzecim razem wykroczenie zostanie wpisane do akt palącego.

Użytkownik marihuany kary może się spodziewać dopiero wtedy, kiedy dopuści się tego wykroczenia po raz czwarty. Jak więc twierdzą prawodawcy - kary administracyjne mają być stosowane tylko w ostateczności.

Małoletni, który zostanie złapany podczas używania marihuany, może zostać poddany karze wyłącznie wtedy, gdy odmówi udziału w programie leczenia.

W Izraelu medyczna marihuana była dostępna w aptekach na receptę od 2015 roku. Narkotyk ten jest tam stosowany jako lek przeciwbólowych - w przypadkach nowotworów, epilepsji, jaskry czy stwardnienia rozsianego.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Użycie medyczne

Spożycie podczas śniadania

 

Kontynuacja spowiedzi z mojej terapii LSD. Po szerszy kontekst zapraszam do części pierwszej :)

Biorę głęboki oddech i czuję, jak mroźne powietrze zamraża mi smarki. Siedzę na zimnym moście i oglądam, jak tory wiją się w stronę horyzontu, migoczący szron zwraca na siebie uwagę i nawet czasem jakiś brudny pociąg leniwie śmignie mi pod butami. Żegnam słońce, które znika mi z oczu, obserwuję ostatnie rysy pomarańczowego błysku by w końcu ostatni raz olśniło złote wstęgi torów.

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Jestem po udanym, po sylwestrowym seksie z moją kobietą życia, którą odprowadziłem do domu po dwudniowej imprezie.

Z góry przepraszam gdyby mój język był zbyt zawiły, bo jeszcze ze mnie schodzi i nie myślę zbytnio normalnie :P. Piszę to teraz specjalnie po to, by zrozumieć i zilustrować działanie ludzkiego mózgu, aby w przyszłości wykorzystać tą wiedzę w psychologii, tworząc własną metodę leczenia.

 

Fruwając między neuronami w moim mózgu kminie sobie od czego zacząć, hmm...

Opowiem w skrócie coś o sobie:

  • LSD-25
  • Tripraport

SET Stan psychiczny - ok, brak zmartwień Oczekiwania - 1. przetestować microdosing, 2. przeżyć psychodeliczne doświadczenie nad morzem. Podszedłem do sprawy niestety trochę bezrefleksyjnie i nie miałem żadnych oczekiwań psychicznych, chociaż i tak w tym raporcie nie skupiam się zbytnio na mojej psychice, więc nie ma to większego znaczenia SETTING Znani mi ludzie, tolerujący stosowanie psychodelików (jednak tym razem trzeźwi), chill na plaży nad morzem, wakacje, ciepło, słonecznie

Jakoś tak wyszło, że w mojej lodówce leżał sobie jeden, hipotetyczny, starannie zawinięty, kartonik [znany europejski vendor na G (albo P), 155 ug], czekając na odpowiedni na jego spożycie dzień. I jakoś tak wyszło, że podzieliłem go w bardzo nierównych proporcjach. Opiszę 2 hipotetyczne spotkania z LSD, jedno w tak zwanym "microdosingu" (chociaż chyba przegiąłęm trochę z dawką...), a drugie w normalnej, optymalnej dawce.

Spotkanie nr 1

  • Etanol (alkohol)


Nazwa substancji: Extasy + Alko

Doświadczenie: MJ, hasz, extasy, grzybki, benzydamina, alko...

S&S: Ciepły czerwcowy dzień, imieniny babci na chacie

Efekty: Poniżej..