(relacja z tripu grzybowego z jesieni 97)
Wieczorkiem, zrobiliśmy z kumplem małą imprezkę u mnie na chacie, towarzystwo raczej nie dragujące, browarek te sprawy. Starzy gdzieś wyjechali na jakiś czas, także można było zaszaleć.
Departament Rozwoju Społecznego RPA poinformował, że jest w trakcie opracowywania nowych przepisów prawnych dotyczących posiadania i używania marihuany w państwie. Prawo, decyzją trybunału konstytucyjnego sprzed 2 lat, ma ulec złagodzeniu i de facto oznaczać będzie legalizację konopi indyjskich.
Niecałe dwa lata temu Trybunał Konstytucyjny Republiki Południowej Afryki wezwał państwo do stworzenia nowych przepisów względem konopi indyjskich, ponieważ te obecne zakładające karanie obywateli za posiadanie i uprawę konopi uznał za niezgodne z ustawą zasadniczą. Trybunał wyznaczył termin 24 miesięcy na uregulowanie tej sprawy przez rząd.
W związku z tym, że wkrótce minie termin wyznaczony przez Trybunał Konstytucyjny, parlament RPA przygotowuje się do uchwalenia nowej ustawy, która zalegalizuje marihuanę.
Niedawno przedstawiono projekt takiej ustawy, która zakłada:
Wedle ustawy dwie niekwitnące rośliny odpowiadają jednej roślinie kwitnącej, z kolei pięć gramów rośliny odpowiada jednemu gramowi suszu.
Co ciekawe, nowe prawo dopuszcza również wymienianie się, czy to roślinami, czy to suszem, jednak nakłada w tej kwestii pewne ograniczenia. Po pierwsze wymiana ma być bez udziału gotówki(non profit), a ponadto wymianie podlegać będzie jedynie określona ustawowo ilość. Jest to kolejno:
Zakazany z kolei ma być handel rośliną, za co grozić będzie kara nawet do 15 lat więzienia. Nie wolno będzie również spożywać konopi w miejscach publicznych, częstować marihuaną nieletnich, a nawet palić w ich towarzystwie.
Ustawa legalizująca marihuanę powinna zostać zatwierdzona przez parlament w ciągu najbliższych tygodni. Wart odnotowania jest również fakt, iż ustawodawca nie przewidział handlu licencjonowanego rośliną, co z kolei oznacza, że jedynym sposobem na uzyskanie konopi będzie jej własna uprawa.
Jak wskazuje Businesstech, konopie indyjskie są zdecydowanie najpopularniejszą używką w RPA. Według statystyk po konopie sięga 3,65% populacji w wieku 15-64.
(relacja z tripu grzybowego z jesieni 97)
Wieczorkiem, zrobiliśmy z kumplem małą imprezkę u mnie na chacie, towarzystwo raczej nie dragujące, browarek te sprawy. Starzy gdzieś wyjechali na jakiś czas, także można było zaszaleć.
Spokojna niedziela z początkowym nastawieniem na spalenie gibona, a z czasem zaczęło się robić coraz ciekawiej. Nastawienie bardzo pozytywne, dwie dobrze znające się osoby i lubiące spędzać ze sobą dzikie tripy. Myśli bardzo czyste, skupione na spędzeniu miło czasu, brak negatywów w głowie. Miejsca raczej z dala od ludzi chociaż nie mamy problemu przebywać w ich otoczeniu. Ludzie którzy z nami wtedy byli to osoby nam znajome, pozytywne, wygadane wiec raczej tylko dodawały nam pozytywnego humoru. Alicja po tygodniowym ciągu amfetaminowym a mimo wszystko mieszanka nie zrobiła jej krzywdy a nawet pomogła wrócić do świata żywych :D
Spotkałem się z moja przyjaciółka z która lubimy sobie wysoko polatać haha. Dzień rozpoczął się niewinnie, spokojna niedziela umówiliśmy się na jakiegos gibonka po południu. Około godziny 15 przyjechałem do niej do domu. Na starcie chwile sobie typowo pogadaliśmy co tam ciekawego się działo ostatnio, skopcilismy petko na balkonie i wróciliśmy do pokoju i razem doszliśmy do wniosku że trzeba sprawdzić co tutaj mamy i czym mozemy się dziś zrobić. Na tamten moment posiadaliśmy:
1. około 0.5 marihuanki
2. dwie kreski fetki
Wczoraj z Joruusem walnelismy po raz pierwszy kwacha. O kurwa, jakiego to mialo kopa :-))) Najpierw chacialo mi sie tanczyc, ale to po jakims czasie minelo. Pozniej mialem uczucie, jakby moje cialo rozpadalo sie na komorki, a potem na jeszcze mniejsze czesci. Nastepnie mialem wrazenie, ze znam wszystkie zagadki wszechswiata, ze wiem jak powstal swiat. Myslalem, ze jestem geniuszem, poznalem wszystkie tajemnice medycyny. I to bylo O.K. Gorzej zrobilo sie, kiedy zaczelismy wpieprzac paluszki. Kiedy je gryzlem, one zaczely zamieniac sie w trojwymiarowe figurki, ktorych nie moglem przelknac.
Dobry, ale byłem sam