Rząd RPA pracuje nad przepisami legalizującymi marihuanę

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

cnbs.pl
Marcin
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

30

Departament Rozwoju Społecznego RPA poinformował, że jest w trakcie opracowywania nowych przepisów prawnych dotyczących posiadania i używania marihuany w państwie. Prawo, decyzją trybunału konstytucyjnego sprzed 2 lat, ma ulec złagodzeniu i de facto oznaczać będzie legalizację konopi indyjskich.

Niecałe dwa lata temu Trybunał Konstytucyjny Republiki Południowej Afryki wezwał państwo do stworzenia nowych przepisów względem konopi indyjskich, ponieważ te obecne zakładające karanie obywateli za posiadanie i uprawę konopi uznał za niezgodne z ustawą zasadniczą. Trybunał wyznaczył termin 24 miesięcy na uregulowanie tej sprawy przez rząd.

W związku z tym, że wkrótce minie termin wyznaczony przez Trybunał Konstytucyjny, parlament RPA przygotowuje się do uchwalenia nowej ustawy, która zalegalizuje marihuanę.

Niedawno przedstawiono projekt takiej ustawy, która zakłada:

  • uprawę do czterech kwitnących roślin konopi indyjskich na osobę oraz uprawę do ośmiu kwitnących roślin na gospodarstwo domowe
  • posiadanie do 600 gramów suszu na osobę, przy czym do 1,2 kg na gospodarstwo domowe
  • posiadanie jednej kwitnącej rośliny oraz do stu gramów suszu w miejscu publicznym
  • posiadanie dowolnej ilości sadzonek

Wedle ustawy dwie niekwitnące rośliny odpowiadają jednej roślinie kwitnącej, z kolei pięć gramów rośliny odpowiada jednemu gramowi suszu.

Co ciekawe, nowe prawo dopuszcza również wymienianie się, czy to roślinami, czy to suszem, jednak nakłada w tej kwestii pewne ograniczenia. Po pierwsze wymiana ma być bez udziału gotówki(non profit), a ponadto wymianie podlegać będzie jedynie określona ustawowo ilość. Jest to kolejno:

  • 30 nasion lub sadzonek
  • jedna roślina kwitnąca
  • 100 gramów suszu

Zakazany z kolei ma być handel rośliną, za co grozić będzie kara nawet do 15 lat więzienia. Nie wolno będzie również spożywać konopi w miejscach publicznych, częstować marihuaną nieletnich, a nawet palić w ich towarzystwie.

Ustawa legalizująca marihuanę powinna zostać zatwierdzona przez parlament w ciągu najbliższych tygodni. Wart odnotowania jest również fakt, iż ustawodawca nie przewidział handlu licencjonowanego rośliną, co z kolei oznacza, że jedynym sposobem na uzyskanie konopi będzie jej własna uprawa.

Jak wskazuje Businesstech, konopie indyjskie są zdecydowanie najpopularniejszą używką w RPA. Według statystyk po konopie sięga 3,65% populacji w wieku 15-64.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina

A oto moja pierwsza przygoda z amfą:

21.00 Impreza w czasie sesji, w akademiku u znajomych. Chcę kupić LSD na następny dzień, na imprę w klimatycznym klubie (to ma być mój pierwszy kwas). Niestety dil nie ma kwasa, tylko spida. I tak chciałem kiedyś spróbować, więc zgadzam się bez namysłu i staję się posiadaczem grama. Początkowo nie chcę zażywać tego dnia. Impra toczy się więc normalnie - browary, trawa. Wypijam jakieś 3 browce i spalam kilka lufek na spółę.

  • Dekstrometorfan
  • Oksybutynina

Set & Setting: maj roku 2010, dobry humor, ciekawość przed nieznanym, wolny dom kumpla.

Dawkowanie: we trójke każdy po 35mg oksybutyniny (7 tabsów Ditropanu) oraz 20 acodin'u (później).

Wiek i doświadczenie: 17 lat, alkohol etylowy, dekstrometorfan, thc, benzydamina, dimenhydrynat, mirystycyna, mieszanki ziół (dopy).

Opis trip’u:

  • DOC
  • Katastrofa
  • Marihuana
  • MDMA

Domówka, kilkanascie osób każdy naćpany, głośna muzyka techno / electro

Po tym tripie ledwo uszliśmy z życiem, całość trwała od soboty do około wtorku. Całość postaram się opisać w wielkim skrócie. Był to Mój największy i najbardziej niebezpieczny trip w życiu.

Sobota 17:00, T:00

Zarzucam z Damianem 4mg doca, i udajemy się do reszty ekipy która czeka na pixy. Później idziemy na impreze do jednego z nas.

Sobota 21:30 - 23:00, T:3:30 / 5:00

  • LSD-25


Miało to miejsce gdzieś w roku 1997-98.


Pewnego razu wraz z dwoma kolesiami postanowiliśmy zażyć papiera.


Udaliśmy się do Szczecina moim maluszkiem(mieszkam nie daleko) i zakupiliśmy

jeden blotter Panoramixa. Pierwsze wrażenie - `kurwa i to na trzech?!!! No

trudno. powalczyliśmy z żyletką i po chwili każdy ssał namiętnie malutki

kartonik.


Śmieliśmy się z własnej naiwności twierdząc, że można było za tę sumę (35,-)

kupić sobie ziółka.

randomness