Podróż do Konstancina była żmudna, ale cel był szczytny- 150 suszonych grzybków . Ja i Pingwin zostaliśmy wydelegowani po tenże zakup i jadąc niecierpliwie czekaliśmy na nasz przystanek.
Bez zbędnych opisów. Jest nas piątka- Ja, Pingwin, Ślimak, Rybka i Kaktus. Jedziemy na działkę Kaktusa, oddaloną od Warszawy godzinę drogi. Po dotarciu dzielimy nasz zakup- każdy łyka 30 grzybków (pogryzamy kromkami chleba).
Czekamy.


Komentarze
Requiem for a dream
Requiem for a dream
Requiem for a dream
Czy historia amfetaminy nie zaczyna się w momencie wytwarzania przez Chińczyków z krzewewu mahuang naparu? Tak powstała efedryna której pochodną jest amfetamina?
A może, mylę historię ;-)?