REKLAMA




Handlarz w potrzasku

Wolsztyńscy policjanci zatrzymali 30 letniego mieszkańca Wolsztyna, który handlował narkotykami. Jego odbiorcami była spora grupa osób w wieku 18-25 lat.

Anonim

Kategorie

Źródło

interia.pl

Odsłony

1267

Handlarz telefonicznie umawiał się, by dokonać transakcji. Chętnych nie brakowało, a uzyskiwany ze sprzedaży pieniądze stanowiły poważne źródło dochodu wolsztynianina.

Żmudna obserwacja

- Policjanci od dłuższego czasu interesowali się niepracującym mieszkańcem Wolsztyna, którego podejrzewano, że może handlować narkotykami - informuje nadkom. Mirosław Miętus, rzecznik prasowy KPP w Wolsztynie. - Żmudna obserwacja potwierdziła podejrzenia. Nie było to łatwe, ponieważ mężczyzna handlował narkotykami wyjątkowo sprytnie.

W końcu policjanci zatrzymali handlarza, przy którym znaleziono amfetaminę. Zarzucono mu także handel narkotykami. Wolsztynianinowi grozi do ośmiu lat więzienia.

Wstrząsające opowieści

- Z sankcjami muszą się liczyć także osoby, które kupowały amfetaminę, bo zgodnie z prawem posiadanie narkotyków jest karalne. W tym przypadku nie chodzi jednak tylko o karanie, bo osoby zażywające środki odurzające powinny przede wszystkim pamiętać o swoim zdrowiu, a nawet życiu - przestrzega M. Miętus.

- Policja od dawna prowadzi w powiecie liczne pogadanki z młodzieżą na temat szkodliwości zażywania narkotyków. W spotkaniach biorą też udział osoby, które obecnie wychodzą z nałogu. Ich niekiedy wstrząsające opowieści wywierają bardzo duży wpływ na młodych ludzi. Dla wielu jest to dostateczna przestroga, by nie sięgać po narkotyki.

Co jakiś czas stróże prawa zatrzymują amatorów łatwego zarobku, którzy sprzedają narkotyki. Jednak w ich miejsce niemal natychmiast pojawiają się nowi dilerzy. Najczęściej oferują towar podczas dyskotek, kręcą się też w okolicach szkół.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

FidoDido (niezweryfikowany)
Tak policjanci to w tym wypadku strasznie odważni ludzie. Strzegą biednych i niedoinformowanych uczniów przed wrednymi dilerami, którzy tylko czychają pod szkołami by dosypać czegoś do kanapek i napojów pitych na długiej przerwie. Handlarze to są przecież zwykle hurtownicy. Jak mają np. 3 gramy to jest to 30 porcji. Ogromne ilości... <br>Byłbym zaponiał - oczywiście marihuana to zaledwie początek na drodze do stoczenia się do rynsztoka, dalej jest amfetamina, proszek do prania i wapno gaszone... <br>Uczniowie strzeżcie się przed nieznajomymi częstującymi was dziwnie wyglądającymi cukierkami!!! Uważajcie też i nie onanizujcie się, to prowadzi do trwałego kalectwa!!!! Najlepiej uprawiajcie sport i zapiszcie się do skautów. Na wszystko przyjdzie czas. <br> <br>
Nescafe (niezweryfikowany)
"Co jakiś czas stróże prawa zatrzymują amatorów łatwego zarobku" Handel narkotykami to kawał ciężkiego chleba.
Zajawki z NeuroGroove
  • Szałwia Wieszcza


Wiec zaczeło sie od tego ze przeczytalem o Lady Salvii prawie wszystko.W jednym z internetowych serwisow (polskim-dzieki wielkie!!)znalazlem oferte nie do odparcia - extrakt 5x.Wogule to nie wierzylem ze ta malutka torebka cos moze zrobic z moja percepcją,chociaz w pracy bardzo duzo na ten temat myslałem,wręcz pragnąłem aby zmienila.


  • Benzydamina

Set & Setting: kwiecień roku 2010, dość pochmurny dzień. Pozytywne nastawienie, wręcz entuzjastyczne, ogromna ciekawość przed nieznanym dotąd trip’em. Miejsce zażycia: dom, godzina 12.20. Osobą towarzyszącą i również zażywającą – dobry kumpel. Stawiane cele: doświadczyć halucynacji, spędzić ciekawie dzień.

Dawkowanie: po nieco stratnej ekstrakcji ~900mg wymieszane z deserem waniliowo-czekoladowym, to samo dla kumpla.

Wiek i doświadczenie: 17 lat, alkohol etylowy, acodin, thc.

  • LSD-25


najpotezniejszy mix jakiego w zyciu zapodalem i ktorego byc moze jeszcze zapodam ale sie baaardzo boje bo chyba od tamtej pory nie jestem taki jak bylem wczesniej, choc niewiem czy nie bylo to spowodowane ciągiem kwasowym było

DXM + LSD w dawce 420mg DXM + 3 papierki (wrony) LSD, powiem krotko.



To te:





Rano zjedlismy po 3 kwasniki z Y., był jeszcze z nami ewangelik Ł. który w dalszych epizodach pragnął wyssać suczkę, ale nie o nim mowa .

  • Efedryna

Moja przygoda z Tussim zaczęła się wczoraj :) Wcześniej wyżerałam tylko Tramal, pozostawiony przez babcię w spadku :), ale Tramal się skończył i zmuszona zostałam do szukania innych tableteczek. Poczytałam sobie trochę waszych tekstów i postanowiłam następnego dnia wybrać się na spacer po aptekach, aby kupić Antidol i Tussipect. Niestety Antidolu nigdzie mi nie sprzedali ("lek z kodeiną bez recepty Pani chciała?"), no więc kupiłam 3 opakowania Tussiego. Jedno dla mnie, pozostałe 2 dla dwóch kumpeli.