Marinol znowu pomaga!

Chemiczne ekstrakty z marihuany redukują ból stwardnienia rozsianego

Anonim

Kategorie

Źródło

Reuters

Odsłony

14838
Leczenie Marinolem, syntetyczną wersją kannabinoidów wykrytych w marihuanie, może redukować ból często doświadczany przez osoby cierpiące na stwardnienie rozsiane (w ang. skrócie MS - multiple sclerosis).

Sugerują tak najnowsze badania przeprowadzone w Szpitalu Uniwersyteckim w duńskim Aarhus. Jak donosi British Medical Journal, badania ukończono po 3 tygodniach na grupie 24 osób chorych na MS. Obejmowały leczenie bądź Marinolem bądź nieaktywnym placebo.

Doktor Flemming W. Bach zauważył, iż Marinol dawał znacząco lepsze rezultaty niż placebo w obniżaniu intensywności bólu oraz przy zwiększaniu ulgi od bodźców bólowych.

Marinol okazał się lepszy także w sensie polepszenia warunków życia: redukował ból ciała przy jednoczesnej poprawie zdrowia psychicznego. W stosowaniu Marinolu lub placebo nie zauważono żadnych zmian w przystosowaniu funkcjonalnym do życia.

Marinol wykazywał większe prawdopodobieństwo niż placebo w wytwarzaniu efektów ubocznych, szczególnie podczas pierwszego tygodnia leczenia. Najczęstsze z nich to zawroty i ból głowy oraz ogólne zmęczenie.

"Redukcja bólu odnotowana w tych badaniach jest porównywalna do efektów widocznych przy innych narkotykach" używanych w leczeniu chronicznego bólu - opisują autorzy badania. Marinol "powinien być dostępny dla pacjentów, u których centralne ośrodki bólowe są nie dość dobrze leczone farmaceutykami z grupy antykonwulsantów, antydepresantów lub opioidów" - dodają.


tłum. luxx

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

ZIELARZ (niezweryfikowany)

między innymi polska jest nadal zacofaca :( jeśłi konpie nie dal wszystkich to przynajmiej tylko dla osób chorych !
ZIELARZ (niezweryfikowany)

między innymi polska jest nadal zacofaca :( jeśli konpie nie dla wszystkich to przynajmiej tylko dla osób chorych !
KRET (niezweryfikowany)

Moja babcia to ma 20 lat temu pamietam jak chodzila. teraz rusza tylko glowa , zuje , polyka i takie tam. przejebana choroba. Moze by jej zapodac?? ale chyba predzej kostke w kakałku.
Rejku. (niezweryfikowany)

Moja babcia to ma 20 lat temu pamietam jak chodzila. teraz rusza tylko glowa , zuje , polyka i takie tam. przejebana choroba. Moze by jej zapodac?? ale chyba predzej kostke w kakałku.
Zoltan (niezweryfikowany)

ni i .... kolejny plus z legalizacji wiec trzeba wkońcu coś z tym zrobić <br> <br> <br> <br>propaGANDA
puszek ;) (niezweryfikowany)

jarać jarać i jeszcze raz jarać!!!
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan


Nazwa Substancji:

Dekstrometorfan





poziom doswiadczenia:

Ja ktorys raz z rzedu[~20], A. po raz pierwszy





Dawka:

[tylko] 300mg - doustnie





Set & Setting:

Blok, 2 piętro:)






  • 1P-LSD
  • Bad trip

Nienajlepszy stan psychiczny, pusty dom, późna jesień

Mając w pamięci swoją psychodeliczną inicjację (jakby ktoś był ciekaw, ostatni TR opowiada o tamtej nocy), jej zbawienne skutki oraz naprawdę gładkie wejście, tym razem postanowiłem popływać w "nieco" głębszej wodzie. O ja naiwny, o ja niecierpliwy, biada mi i biada tym, którzy myślą jak ja wtedy. Naczytałem się kilku opowieści o wysokich dawkach LSD i myślałem, że jestem już wręcz psychodelicznym wybrańcem, którego nie ruszy nic. Przyszedł dzień próby, o czym postaram się opowiedzieć najciekawiej, jak tylko się da (i na ile pamięć pozwoli, bowiem miało to miejsce 5 lat temu).

  • Kofeina
  • Pierwszy raz
  • Pseudoefedryna

Stan psychiczny: raczej zły, chęć uszczęśliwienia się Nastrój raczej neutralny, odprężenie Nastawienie pozytywne, poczucie : "I tak nic nie poczuję", W domu, wśród rodziny, głodny

Postaram się dokładnie odtworzyć moje myśli i to, co  robiłem.

Otóż pewnego sobotniego ranka obudziłem się w domku rodzinnym w Górach. Wyjechaliśmy na weekend, miałem masę wolnego czasu. W domu znalazłem opakowanie Claritine Active. Przeczytałem, że zawiera 120mg pseudoefedryny siarczanu. Stwierdziłem, że 2 tabletki to będzie odpowiednia dawka i zabrałem się do eksperymentalnej ekstrakcji. Przebiegała następująco:

  • Ketamina
  • MDMA

Przy poprzednich spotkaniach narodziła się między nami swoista więź, która nieuchronnie prowadziła nas, krok po kroku, do następnego spotkania. Po przejściu ekstatycznego rozdziewiczenia moja partnerka (F) zgodziła się, już na zejściu, przyjebać ze mną trochę kiety. Byliśmy w posiadaniu racematu wyglądającego trochę jak mefedron. 

Kittyflip: