Niezwykły pomysł Brytyjczyka ws. narkotyków

Profesor Roger Pertwee z University of Aberdeen przekonuje, że legalizacja marihuany może zapobiec wielu przestępstwom popełnianym pod wpływem narkotyków i uchronić ludzi od przygód z twardszymi używkami.

Koka

Kategorie

Źródło

onet.pl

Odsłony

1864

Profesor Roger Pertwee z University of Aberdeen przekonuje, że legalizacja marihuany może zapobiec wielu przestępstwom popełnianym pod wpływem narkotyków i uchronić ludzi od przygód z twardszymi używkami. Jeden z prekursorów badań nad marihuaną dodaje, że pomysłem godnym uwagi jest wprowadzenie licencji na ten narkotyk - pisze The Daily Telegraph.

Pertwee, który już na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych prowadził w Wielkiej Brytanii badania dotyczące wpływu marihuany na ludzi, zaznaczył jednocześnie, że nie każdy mógłby uzyskać dostęp do tego narkotyku.

- Skoro istnieje prawo jazdy, to dlaczego nie wprowadzić, wydawanego przez lekarzy, prawa do używania marihuany? W tej chwili ten narkotyk jest w rękach przestępców. Dla mnie to jest niezrozumiałe. Dopuściliśmy do użytku alkohol i papierosy. Marihuana, gdy umiejętnie stosowania, wcale nie jest groźniejsza od tych używek - mówi cytowany przez serwis naukowiec.

Pracownik szkockiego uniwersytetu dodaje, że dostęp do tego narkotyku byłby zamknięty dla osób poniżej 21. roku życia oraz dla tych, którzy cierpią na poważne zaburzenia psychiczne. Badania, na które powołuje się prof. Pertwee pokazały bowiem, że w przypadku osób wykazujących skłonności do wystąpienia u nich schizofrenii, palenie marihuany może pogłębić objawy tej choroby.

- Potrzebujemy poważnej debaty oraz szerszych badań na temat - powiedział podczas jednego z seminariów naukowych organizowanych w ramach British Science Festival w Cambridge.

Roger Pertwee wskazuje także na poważne zagrożenie, jakie niosą ze sobą pojawiające się nowe substancje, które działają w sposób zbliżony do marihuany, ale mogą powodować wiele skutków ubocznych do tej pory przez naukowców w pełni nie poznanych. Jednym z nich jest środek przeciwbólowy oznaczony nazwą JWH-081, który powstał z czysto naukowych pobudek.

- W literaturze naukowej bez problemu można odnaleźć informacje o tym, jak stworzyć podobny środek. Niemal każdy chemik będzie w stanie go przygotować samodzielnie. Dla mnie to właśnie jest poważny problem - podkreśla w rozmowie z serwisem prof. Pertwee.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Tuned (niezweryfikowany)
<P>No pomysł godny uwagi. Ciekawe jak się sprawa potoczy. Jak najbardziej jestem za.</P>
Agamemnon (niezweryfikowany)
<p>Sprawa jak zwykle się nie potoczy. Ot co !</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Odrzucone TR
  • Pierwszy raz

Lekkie zmęczenie, dobry humor, pozytywne nastawienie, ciekawość. Wolna chałupa, ja i moja dziewczyna, która towarzyszyła mi pierwszego dnia.

Oto mały raport, w którym będą przeplatały się opisy doświadczeń z dwóch dni, podczas których zniknęło 78 tabletek. Jedna w kawie. :(

Idąc za radą użytkowników [H] wrzucałem tabletki robiąc przerwy, i zagryzałem cytryną. 

T: 0m (~21:30)

[Tutaj popełniłem kardynalny błąd, ponieważ zaniedbałem kwestię S&S]

 Siedząc w salonie przy laptopie poczułem, że Dex powoli "puka do drzwi." Nastąpiły zmiany w odbiorze bodźców, które raczej trudno mi opisać ze względu na to, że był to mój dziewiczy rejs.

  • LSD
  • Pierwszy raz

Byłem szczęśliwy. Zdałem wszystkie przedmioty na 6 semestrze studiów, pozytywnie zacząłem wakacje. Chciałem doświadczyć wizualnych halucynacji. Czytałem wiele raportów i byłem bardzo pozytywnie nastawiony do LSD, próbując wcześniej grzybków halucynogennych w Holandii (trufli).

Całego tripa miałem przeżyć z moim przyjacielem. Podzieliliśmy jeden karton na pół i każdy miał zarzucić swoją część, jednak mój kolega zrezygnował ze względu na swój niepokojący stan psychiczny. Mimo tego towarzyszył mi w tripie i starał się mnie ogarniać przez cały czas.

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Nastawienie pozytywne, podekscytowanie. Przyjaciel, który był moim opiekunem od samego początku nastawiał mnie bardzo pozytywnie, nawet osoby, którym o tym mówiłam, a nie miały nigdy styczności z grzybkami nastawiały mnie pozytywnie. Spożycie na łonie natury na piaszczystej plaży, nieopodal las. Tripowi towarzyszył przyjaciel, opiekun. 28 wrzesień 2012, słoneczna niedziela. Start ok. 14-20. Celem było poznanie dogłębniej siebie i ciekawość w jaki sposób owa podróż wpłynie na odbieranie i tworzenie prze zemnie sztuki. Jeden z ważniejszych i piękniejszych dni w moim życiu.

W starej chatce w środku lasu, nad rozżarzoną kulą kucały cztery czarownice.  Śliczne, młode, kolorowe. Dłońmi i paluszkami przebierały, zaczarowane mikstury w rondelku, który stał obok. Szykowały. Falowały, etnicznie  wirowały, radośnie się śmiały. Wrzucały różne składniki: trawę, grzyby, magiczne psychodeliki i inne matki natury  riki tiki.  Mieszały, dookoła wywaru się przemieszczały, nad ziemią fruwały. „Kosteczkę czekolady” kosztowały. Dymki z ust do ust sobie wpuszczały, po czym radośnie się śmiały.

  • Bad trip
  • Benzydamina

Zaczeło się o godzinie 18, poszedłem do apteki i kupiłem 3 saszetki Tantum Rosa.

Nie bawiłem się w oddzielanie benzydaminy tylko wsypałem proszek do butelki wody i całość wypilem na 3 razy.

Zbierało mi sie na wymioty ale się powstrzymałem, żeby nie zmarnować wysiłku jakim bylo wypicie tego (smak naprawde ochydny).

Około godziny 19 zaczołem mieć problemy ze wzrokiem, rozmazanie podczas obracania głowy, opóźniona reakcja oczu na światło.

randomness