REKLAMA




Legalizacja marihuany w Anglii coraz bliżej? Policja toleruje plantatorów

Policja w północnej Anglii zaprzestanie ścigania drobnych plantatorów konopi indyjskich, uprawiających je tylko na własne potrzeby.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

finanse.wp.pl

Odsłony

443

Policja w północnej Anglii zaprzestanie ścigania drobnych plantatorów konopi indyjskich, uprawiających je tylko na własne potrzeby. Drobnym plantatorom z hrabstw Durham i Northumbria na granicy ze Szkocją grozić będzie tylko upomnienie, zniszczenie krzewów oraz skierowanie na kurację odwykową. Czy to może doprowadzić do legalizacji marihuany? Na to się raczej nie zanosi.

Policja chce skoncentrować siły na walce z gangami prowadzącymi duże plantacje i handlującymi marihuaną i haszyszem. Za uprawianie konopi indyjskich grozi w Anglii kara do 14 lat więzienia, ale sądy i tak skazywały drobnych plantatorów tylko na grzywny i prace na rzecz lokalnych społeczności.

Aktywiści ugrupowań społecznych obawiają się, że decyzja komisarza z Durham to niewłaściwy sygnał. Ogólnokrajowy Sojusz Zapobiegania Narkomanii uważa, że nie należało jej ogłaszać publicznie. Simon Stephens z organizacji Addiction powiedział dziennikowi "The Times", że haszysz i marihuana mogą powodować psychozy i inne zaburzenia psychiczne. Z tego punktu widzenia nie jest więc ważne, czy są zakazane, czy legalne, jak alkohol. Są po prostu szkodliwe.

W USA zalegalizowali

Niektóre stany w Ameryce zdecydowały się na zalegalizowanie marihuany. Co prawda prawo federalne USA wciąż traktuje ją jako nielegalny narkotyk, ale w niektórych miejscach jest inaczej. Tak jest na przykład w Waszyngtonie. Stanowe przepisy zezwalają na sprzedaż do jednej uncji (28,35 grama) na klienta w przypadku suszonej marihuany oraz 8 gramów w przypadku skoncentrowanej marihuany, jak haszysz. Kupować może każdy w wieku powyżej 21 lat, niezależnie, czy jest mieszkańcem Waszyngtonu, czy nie.

Waszyngton nie jest jedynym amerykańskim stanem, który zdecydował się na zalegalizowanie marihuany. Pół roku wcześniej tą samą drogą poszły władze Kolorado. Nie spełniły się obawy, że wrośnie z tego powodu przestępczość. Tymczasem zyski ekonomiczne dla stanu są znaczące. Tylko w ciągu pierwszych czterech miesięcy od legalizacji wartość sprzedaży zarówno marihuany medycznej, jak i rekreacyjnej przekroczyła 200 milionów dolarów, co oznacza około 70 milionów dolarów w podatkach dla budżetu stanowego. Mają być wydane na szkolnictwo. Poza tym szacuje się, że w tym kwitnącym sektorze, zarówno przy produkcji, jak i sprzedaży, pracę znalazło około 9 tys. osób.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Własny dom z pozytywnym nastrojem

Zjedzenie acodinka było po eraz kolejny decyzją spontaniczą którą zdeterminowała nuda, zadaje sobie pytanie czy już jestem uzależnionym ćpunem czy tylko osobą która lubi spędzać kreatywnie czas, jednak po zjedzeniu całej paczki trudne pytania odeszły w niepamięć, zjadłem całe świństwo o godzinie 21:00 podczas tripa towarzyszy mi astralnie znajoma którą nazwę E.

Sumienie jednak po zjedzeniu nadal przez chwilę nie dawało mi spokoju "znów ćpunie jeden zamiast narysować coś ładnego na portfolio to bawisz się w jednodniowego turystę, ty chory pojebie..."

  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

nastawienie bardzo dobre ale set zmieniający się ciągle z pozytywnego na b. kiepski

wieczór zacząłem od świńskiego chlania w obskurnym- psychodelicznym barze w którym to nawet całkiem śmiesznie było po trzech piwach, jednak moja frustracja z powodu imprezowania wyłącznie z samym alkoholem narastała, dlatego jak na degenerata przystało, postarałem się o szczyptę czegoś zielonego na uśmierzenie mojej jakże to silnej chęci, cholera, nie ma nic gorszego niż ćpak bez paszy!

  • Amfetamina


Hmmmm... skoro wszyscy pisza to i ja tezzzzz...

Aha, sorrki z gory za wszelkie potkniecia itede ale troszki mi

sie łapki trzęsą...

Ale to nie moja wina tylko fety :D

  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Aco braliśmy w 3 osoby, ja z bratem 30 tabletek, kumpel 20; zażyliśmy w aucie - jedziemy w 4 osoby samochodem do kumpla(on tylko mj, tak że bez strachu o wypadek), zapijając piwkiem, nie jestem w stanie wskazać godziny(gdyż trip miał miejsce dość dawno), będę natomiast doliczał minuty do czasu zapodania. Po 20 min. jesteśmy na miejscu, chillout, muzyka(głównie minimal).

40 minut od wzięcia zaczyna się swędzenie głowy - znak, iż faza jest coraz bliżej. W tym momencie kumpel podaje mi nabite bongo - na moje (nie)szczęście aco chwyta dokładnie w momencie, gdy dym znajduje się w płucach. Faza bardzo intensywna, powiedziałbym porównywalna z 600-675 mg dxm w szczytowym momencie. Bratu zaczęła się parę minut później, od tego momentu było jakby inaczej niż zwykle...

randomness