USA: Sędzia Sądu Najwyższego uważa, że marihuana powinna być zalegalizowana

Sąd Najwyższy USA (SCOTUS) odmówił zajęcia się sprawą sprzedawcy marihuany medycznej z Kolorado. Sędzia Clarence Thomas stwierdził jednak, że federalne przepisy dotyczące marihuany mogą już nie być potrzebne.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Stefczyk.info na podst. The Hill, Rolling Stone / WM

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

61

Sąd Najwyższy USA (SCOTUS) odmówił zajęcia się sprawą sprzedawcy marihuany medycznej z Kolorado. Sędzia Clarence Thomas stwierdził jednak, że federalne przepisy dotyczące marihuany mogą już nie być potrzebne.

W ostatnich latach w amerykańskich stanach nastąpiła fala legalizacji marihuany. Używanie jej w celach rekreacyjnych jest możliwe już w 18 stanach, ostatnim w zeszłym tygodniu został Connecticut. Używanie jej w celach medycznych jest natomiast dopuszczalne w 36 stanach. W kilku kolejnych stanach używanie i sprzedaż marihuany są formalnie nadal nielegalne, ale nie wiążą się z nim żadne kary. Te legalizacje stworzyły jednak niecodzienną sytuację prawną. Federalna Ustawa o Substancjach Kontrolowanych (CSA) umieściła marihuanę w pierwszej, najwyższej kategorii, do której należą także np. heroina, kokaina, LSD czy GHB (tzw. pigułka gwałtu). Prawo federalne jest w USA nadrzędne nad stanowym, więc w teorii te legalizacje są nielegalne, jednak prokuratorzy stanowi przymykają na nie oko.

W poniedziałek SCOTUS odmówił zajęcia się sprawą dotyczącą sklepu z marihuaną medyczną z Kolorado. Jego działalność była zupełnie legalna w świetle prawa stanowego, ale jego właściciel nie mógł skorzystać z federalnych ulg podatkowych z których korzystają inne firmy gdyż w świetle prawa federalnego jest przestępcą. Podał więc do sądu urząd skarbowy. SCOTUS jednak stwierdził, że nie zajmie się jego apelacją w tej sprawie. Jak zwykle w takich wypadkach decyzja sądu nie była podpisana więc nie wiadomo którzy sędziowie chcieli rozpatrzyć tę sprawę. Ku zaskoczeniu wielu osób sędzia Thomas – uznawany powszechnie za najbardziej konserwatywnego członka SCOTUS – postanowił napisać własną opinię prawną. Stwierdził w niej, że obecne federalne przepisy dotyczące marihuany są już mocno nieaktualne i trzeba pomyśleć nad ich znaczącą liberalizacją.

W swojej opinii Thomas nawiązał do głośnej sprawy Gonzales v. Raich z 2005 roku. Sprawa dotyczyła dwóch kobiet z Kalifornii, które hodowały marihuanę w celach medycznych. Medyczna marihuana była legalna w Kalifornii od 1996 roku, ale agenci federalnej agencji antynarkotykowej DEA i tak zniszczyli ich plantację. SCOTUS uznał, że rząd miał do tego prawo gdyż prowadził konsekwentną politykę której celem była prohibicja marihuany w całym kraju.

Thomas był jednym z trzech sędziów, którzy wtedy nie zgodzili się z tą decyzją. Teraz stwierdził, że obecna polityka rządu federalnego znacząco różni się od tej z 2005 roku. Dodał, że obecna polityka ignorowania tego, że wiele stanów łamie prawo stanowe sprawia, że wiele osób ma prawo pomyśleć, że rząd federalny wycofał się z tej prohibicji – a właściciele firm, które ją sprzedają, mają prawo myśleć, że powinni być traktowani jak właściciele wszystkich innych firm które działają legalnie.
Thomas stwierdził też, że obecne przymykanie oka na legalizacje w stanach „jest bardziej epizodyczne niż spójne”. Jego zdaniem „skoro rząd jest zadowolony z pozwalania stanom na zostanie laboratoriami sprawdzającymi nowe społeczne i ekonomiczne eksperymenty” to „może nie mieć już władzy do tego, aby ingerować w podstawowe uprawnienia stanów do definiowania prawa kryminalnego i ochrony zdrowia i bezpieczeństwa mieszkańców”. Jego zdaniem wybiórcza polityka rządu w tym temacie oznacza, że federalna prohibicja na marihuanę „może nie być już konieczna ani właściwa”.

Opinia Thomasa nie ma żadnej mocy prawnej, ale może mieć bardzo wielki wpływ na rzeczywistość. Wielu amerykańskich polityków z obu partii uważa bowiem, że obecna sytuacja prawna jest szkodliwa i trzeba ją zmienić. Przez Izbę Reprezentantów przeszła niedawno na przykład ustawa, która chroni banki przed konsekwencjami współpracy ze sprzedawcami marihuany w stanach, w których jest to legalne. Wielu z nich żaliło się bowiem, że przy obecnych przepisach dotyczących instytucji finansowych muszą używać gotówki, a to czyni je atrakcyjnym celem dla przestępców. W Senacie trwają też prace nad ustawą, która zalegalizowałaby marihuanę na poziomie federalnym. Thomas cieszy się ogromnym szacunkiem Republikanów, więc jego opinia może ich skłonić do poparcia tych starań – bez czego nie mają zbyt wielkich szans na sukces.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Takie sobie- miejsce dość obce i ryzykowne, ale oczekiwania pozytywne. Przynajmniej u mnie.

••••••••••••••••••••••••••••••••••••

WSTĘP

Tak więc, opisywany trip, a raczej trzy następujące po sobie tripy będą miały miejsce w pokoju hotelowym. Obecnie jestem na wyjeździe szkolnym.

 

W wydarzeniach będą brali udział trzej istotni towarzysze. Nazwijmy ich Żołądź, Kasztan i Kokos.

 

  • Oksybutynina
  • Pierwszy raz

Żadne. Wzięte kompletnie spontanicznie.

Dawka: 25mg

  • 2C-B
  • Ayahuasca
  • DOB
  • Grzyby halucynogenne
  • LSD-25
  • Marihuana
  • MDMA (Ecstasy)
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Mimosa Hostilis
  • Opium
  • Powój hawajski
  • Retrospekcja
  • Ruta stepowa
  • Szałwia Wieszcza

Chcę podzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem psychodelicznym.
Obecnie w Polsce z jednej strony rząd walczy z dystrybucją substancji psychoaktywnych, a z drugiej strony bardzo liczna część społeczeństwa zażywa takie środki lub jest nimi zainteresowana.

Już w wieku 16 lat szukałem kontaktu z psychodelią (urodziłem się w 1968 roku).
Mając 18 lat poznałem środowisko dające swobodny dostęp do Marihuany.
Jeden z kolegów w naturalny sposób uprawiał konopie indyjskie i uzyskiwał tak silny „towar”, że nawet raz należało zaciągać się nim ostrożnie.

  • Benzydamina
  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Pozytywne przeżycie

Od pleneru w stolicy, przez jazdę pociągiem aż po tripowanie w domu :)

Część pierwsza