Narkotyki zalewają Polskę! Kryzys sprzyja dilerom

Liczba przestępstw związanych z narkotykami rośnie lawinowo. I gangsterów, i zwykłych ludzi wabią olbrzymie pieniądze, jakie można zarobić na handlu amfetaminą czy kokainą. Na swoich stronach internetowych alarmuje "Rzeczpospolita" a za nią Sfora.pl.

Koka

Kategorie

Źródło

pardon.pl

Odsłony

985

Liczba przestępstw związanych z narkotykami rośnie lawinowo. I gangsterów, i zwykłych ludzi wabią olbrzymie pieniądze, jakie można zarobić na handlu amfetaminą czy kokainą. Na swoich stronach internetowych alarmuje "Rzeczpospolita" a za nią Sfora.pl.

Gazeta powołuje się na policyjne statystyki. Wynika z nich, że liczba niemal wszystkich przestępstw spada. Wyjątkiem są te związane z narkotykami - ich liczba rośnie lawinowo. Gangsterzy coraz chętniej biorą się za handel środkami odurzającymi, rezygnując z innej działalności - napadów na tiry czy przemytu papierosów. "Rzepa" cytuje policjantów z Centralnego Biura Śledczego, którzy mówią, że nie ma dnia bez wykrycia kolejnej próby przewozu narkotyków albo akcji łapania dilerów. Przyczyna tego swoistego boomu jest prosta - narkobiznes przynosi gigantyczne pieniądze. Nawet tym, którzy są najniżej w hierarchii czyli dilerom. Nierzadko nie będącym członkami gangów.

– Duży diler, który poszedł na współpracę z policją, zeznał, że za samą "licencję" na handel prochami zapłacił gangowi w ciągu kilku lat ok. 160 tys. dolarów – opowiada "Rz" jeden ze stołecznych prokuratorów. Dziennik przypomina przerażające wyniki badań - 90 proc. licealistów przyznaje, że w ich szkole łatwo można kupić narkotyki. Zdarza się, że nastolatki z klientów stają się dilerami.

– Miałem 14 lat, kolegów, którzy od wódki woleli amfetaminę. Wziąłem, po dwóch latach sam zacząłem rozprowadzać – wspomina 22-letni Tomek.

Narkobiznes funkcjonuje na podobnych zasadach jak legalne gałęzie gospodarki. Rządzi tu prawo popytu i podaży, gangi starają się dostosować swoją specyficzną ofertę do potrzeb klientów, np. wprowadzają dostawy na telefon. Chętnie też rekrutują dilerów wśród osób, nie związanych ze światem przestępczym. Rozprowadzają one niewielkie ilości narkotyków wśród swoich znajomych. Dobrze przedstawił ten mechanizm choćby Robert Saviano w "Gomorrze".

Dla niektórych handel narkotykami to świetny sposób, by dorobić w ciężkich czasach. Zdaniem prokuratorów kryzys przyciąga do dilerki coraz więcej osób. Sprzedają oni niewielkie ilości narkotyków. Dlatego przepis o karaniu za posiadanie nawet małych dawek substancji odurzających ułatwia walkę z nimi. Może więc warto ponownie przemyśleć jego ewentualne zniesienie? Z drugiej strony, kupujecie argument, że legalizacja tzw. miękkich narkotyków zmniejszy popyt na te twarde?

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Adiq (niezweryfikowany)

Czytałem to na pardonie i jedyne co można powiedzieć o jakości tego artykułu, to dno. Ostatnie zdanie mnie dobiło. Nie ma to jak obiektywizm, w Polskich mediach. Powinien być jakiś paragraf za takie artykuły.
Maskaradore (niezweryfikowany)

ten artykuł to gówno
mm (niezweryfikowany)

Filozofia prezentowana przez autora/-kę artykułu jest trochę chujowa: pozwólmy karać ludzi posiadających gram marihuany, bo wśród 100 zatrzymanych znajdzie się może jakiś diler, który chciał to komuś sprzedać. To może, analogicznie, pozwólmy karać wszystkich łysych, bo wśród nich może być paru skinheadów, którzy mogą kogoś pobić? Argumentu, że "legalizacja tzw. miękkich narkotyków zmniejszy popyt na te twarde" oczywiście nie kupuję. Ale kupuję wiele innych: nie karanie ludzi, którzy nikomu nie szkodzą, kontrola jakości zażywanych substancji, unikanie hipokryzji (umożliwienie skazania na 3 lata co najmniej setek tysięcy ludzi), zwiększenie szacunku dla prawa i policji, ograniczenie wydatków państwa na bzdury. Ciekawe, czemu nie przytoczono żadnego z tych argumentów? Swoją drogą, zastanawiają mnie dwie sprawy: czy ktoś, kto to pisał, naprawdę w to wierzy i czy jest sens próbować podejmować z kimś takim jakąkolwiek dyskusję...
jan belzebub ak... (niezweryfikowany)

podoba mi sie pomysl z dostawa na telefon :D w rejonie gratis poza cza dokupic jeszcze torbe
Andrzej88 (niezweryfikowany)

To nie kryzys kształtuje podaż, tylko POPYT. To są proste prawa ekonomii... Rośnie popyt to rośnie podaż... Ludzie biorą narkotyki bo jest kryzys :D No na pewno....
Anonim (niezweryfikowany)

NIESTETY ALE ZA KILKA LAT JAK NIE ZMIENI SIE TO UPOSLEDZONE I POPIERDOLONE PRAWOTO DOCZEKAMY SIĘ ŻE W PIERDLU ZGNIJE KILKA MILIONÓW POLAKÓW SKAZANYCH ZA POSIADANIE NARKOTYKÓW. JUST ŻAL...
Anonim (niezweryfikowany)

NIESTETY ALE ZA KILKA LAT JAK NIE ZMIENI SIE TO UPOSLEDZONE I POPIERDOLONE PRAWO TO DOCZEKAMY SIĘ ŻE W PIERDLU ZGNIJE KILKA MILIONÓW POLAKÓW SKAZANYCH ZA POSIADANIE NARKOTYKÓW. JUST ŻAL...
Anonim (niezweryfikowany)

no nic dziwnego w tym ze spada ilość innych przestępstw opierając się na statystykach policji. Tępe chuje łapią gości z lolkiem. Jest to proste, wygodne i łatwe. Bo to nie problem złapać paru palących studentów. Co obecnie robi większość policjantów bo nie potrafią lub obawiają chwytać za cięższe przestępstwa. Owszem łączna ilość złapanych za trawkę przewyższa tych za kradzieże, morderstwa, gwałty, pobicia, razem uwzględnione. Paranoja polskiego kraju. Argument tzw "pierwszego korku" zgadzam się to prawda. Ale to system tak stworzył rzeczywistość dając nieograniczoną w żaden sposób możliwość dystrybucji środków zakazanych do postronnych osób. Bo w końcu to u dilera jest akcja typu, że mam siupe chcesz? a młody człowiek się łapie. Przecież nie działo by się to w sklepach z sortem. Strata licencji, sprzedaży za duże ryzyko a zysk i tak horrendalny. Ale co z tego społeczeństwo 80% ludzi to nieświadoma masa kierowana przez obłudny populizm, wychodzący z mediów. bless all!
Anonim (niezweryfikowany)

"gangi starają się dostosować swoją specyficzną ofertę do potrzeb klientów" kurwa śmiech na sali, przeciez w tym kraju to ciagle bialo i zielono a dobre tablety to juz nie istnieja, to jest kurwa regres.
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Tripraport

oczekiwania - nic wiecej jak chillout w dobrym towarzystwie

Dobra, to na starcie osoby, które mi dzisiaj towarzyszyły :D:

  • -ziomek S
  • -ziomek K
  • -ja = Nabru
  • -kolezanka O
  • -kolezanka D

14;30

Koniec lekcji, zawijam w chate autobusem z S'em, kminimy co by dzisiaj podziałać wykorzystując okazje ze S zostaje dzisiaj na noc u ciotki w tej samej miejscowości co ja. Kontaktujemy się z ziomkiem K i jako, że tego osobnika nie trzeba namawiać do tematu to postanawiamy ogarnac kwit i kupic lokalne palto, w tym wypic jakis %.

15:00

  • Dekstrometorfan
  • Dimenhydrynat
  • Miks

Wszystko co trzeba załatwione, spokój, nie wiedziałem co mnie czeka ponieważ to pierwszy taki mix, więc nie miałem też żadnych oczekiwań. Puste mieszkanie, 16.20-19.20 słuchanie muzy.

16.20 - 300mg DXM - 5 tabletek co 5 minut.

Doczekałem się! Współlokatorzy wyjechali do domów na święta i całe mieszkanie dla mnie! Zasiadłem wygodnie przed komputerem wypijając wcześniej kubek mocnej kawy i rozpocząłem zarzucanie.

 

18.45 - Pierwsze efekty DXM

Pierwsze efekty pojawiły się już o 18.45 i dex działał coraz mocniej. Przez chwilę nawet zacząłem się zastanawiać czy zarzucanie dzisiaj całej 900 to dobry pomysł, ale odgoniłem od siebie złe myśli i poczekałem jeszcze pół godziny.

 

  • Damiana
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Pierwszy raz

po szkole, na trawie pod drzewem w słoneczny dzień. ze mną 2 znajome, miła atmosfera i ogólnie chillout.

A więc jest to trip dawno przeze mnie zapomniany, ale tak naprawdę mój pierwszy, toteż moim postanowieniem stało się, by go sobie przypomnieć i opisać.

  • Metoksetamina
  • Pierwszy raz

Samochód w 5 osób, next stok narciarski na wichurze (południowy wschód Polski "Krzeszów", next znów samochód noc las i dom :). Nastrój - Szczęśliwi jak dzieci, dzień wolny od pracy i zmartwień. Wszyscy chcieliśmy zobaczyć jak będzie wyglądał nasz pierwszy trip w plenerze z MXE. Muzyka W aucie Trance/Minimal/Ambient - Nastawienie tripa pod krajobraz i muzykę

Wrzesień