subst. - gandzia
miejsce. - woodstock
czas. - 1.8.2003, wieczór
ilość. - g/3osoby
kto? - ja i kumpel, kumpela i kumpel który dołączył później - różny
poziom 'wtajemniczenia'
Już w kwietniu trafi do Sejmu nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.
Już w kwietniu trafi do Sejmu nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.
- Kładziemy nacisk na leczenie, a nie karanie - mówi w Radiu TOK FM minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski. - Do parlamentu trafi projekt rządowej nowelizacji ustawy o zapobieganiu narkomanii. Kładziemy nacisk na leczenie, a nie na karanie - zapowiedział Krzysztof Kwiatkowski.
Odniósł się w ten sposób do dyskusji, która wybuchła po tym, jak Czechy wprowadziły depenalizację posiadania niewielkiej ilości narkotyków. Kwiatkowski twierdzi, że teraz państwo nie będzie zależało na ściganiu osób posiadających i zażywających narkotyki, ale na ich leczeniu.
- Karanie osoby, którą złapano z przysłowiowym skrętem jest absurdalne - mówi. - Państwo takiej osobie może pomóc, żeby ją uleczyć - mówi.
Zapowiedział również, że ustawa powinna w kwietniu trafić do Sejmu, a że od 31 marca nie będzie już prokuratorem generalnym, to, jak zapowiedział, będzie miał więcej czasu, żeby nad nią dokładnie popracować.
subst. - gandzia
miejsce. - woodstock
czas. - 1.8.2003, wieczór
ilość. - g/3osoby
kto? - ja i kumpel, kumpela i kumpel który dołączył później - różny
poziom 'wtajemniczenia'
Noc, pierwszy tydzień kwietnia, ciepło i bez deszczu. Dom, pobliski las, naturalne otoczenie .
Napisanie tego tekstu wpadło mi do głowy wczoraj paląc dzojnta ,pomyślałem ,że skoro mam wolny weekend i nic nie mam do roboty to posiedze przy piwku i blancie i zrobie to co zawsze chciałem - napisze trip raport;P Mam nadzieje ,że uda mi się opisać wszystko dość klarownie .Postran sie nie rozpisać za bardzo i opisze tylko te efekty ,które dają najlepszy opis tego co czułem .Nie uznaje tego za bad trip ,bardziej ciekawa nauka która pomogła mi inaczej spojrzeć na otaczający mnie świat, ludzi i mnie samego. Miłego czytania .
Las, wczesna wiosna, niedzielne popołudnie, chęć spróbowania czegoś nowego, bardzo dobry nastrój, zero problemów na głowie.
Niedzielne popołudnie, powrót ze sklepiku z zakupionymi oto dwoma Gumi jagodami. Telefon do P godzina 16.00 spotkanie w Lesie. Wybrałem takie miejsce gdyż moja wiedza na temat działania dropsa była znikoma. Wiec taka jak było umówione punkt 16 w Lesie, siema ,siema. Miejsce do posiedzenia znalezione i od razu na sam początek zjedliśmy nasz cel, popijając resztka wody która wziąłem ze sobą. Atmosfera jak to przy spożyciu czegoś nowego, ogromne zniecierpliwienie, lekki strach przeplatający się z ogromnym podnieceniem.
Wcześniej na specjalnej lekkiej diecie, przed zażyciem zrobiłem ceremonię oraz przygotowałem zasilające przedmioty.
Tekst pisany w wieku 41 lat, waga: 90 kg.
Zjadłem 4 duże kartoniki, które nie wiem ile zawierały, ale spróbuję się dowiedzieć.
Zażyłem o 17, o 18 zaczęło działać...
Było bardzo mocno. Działanie było tak silne, że stwierdziłem, iż mogę się tylko poddać procesowi i pozwalać się wszystkiemu dziać naturalnie i spontanicznie uczestniczyć.
Byłem pod mocnym wpływem substancji do jakiejś 24 - kiedy poczułem, że właśnie chce mi zejść z moczem - złapałem wszystko do kubka i spożyłem jeszcze raz, co spowodowało iż miałem dalszą podróż do 9 rano...
Komentarze