REKLAMA




Prezydent: nie mówmy od razu ''nie'' lekom opartym na marihuanie

Prezydent Andrzej Duda powiedział w piątek (28 października), że nie jest za tym, "aby mówić od razu ''nie'' lekom opartym na marihuanie.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rynek Zdrowia/PAP

Odsłony

286

Prezydent Andrzej Duda powiedział w piątek (28 października), że nie jest za tym, "aby mówić od razu ''nie'' lekom opartym na marihuanie. Podkreślił, że ewentualne wprowadzenie ich na rynek wymagałoby restrykcyjnych zasad dystrybucji i potwierdzenia skuteczności takich leków.

Prezydent był pytany w piątek w Polsat News o spotkanie, jakie miał tego dnia z byłym rzecznikiem SLD Tomaszem Kalitą, zmagającym się ze złośliwym guzem mózgu. Kalita kilka miesięcy temu wywołał ponowną dyskusję o leczniczej marihuanie po tym, jak po przejściu operacji usunięcia nowotworu napisał na portalu społecznościowym, że być może pomóc mógłby olej z marihuany, który w Polsce nie jest dopuszczony do obrotu.

Na pytanie, czy spotkanie było "tylko wymianą myśli", czy też obiecał Kalicie wsparcie dla znajdującego się w pracach sejmowych projektu autorstwa Kukiz'15 ws. leczniczej marihuany, prezydent odpowiedział, że "to była wymiana myśli, ogólna dyskusja na temat tego rozwiązania".

- Rzeczywiście powiedziałem panu Kalicie (...), że jeżeli się nad tym w ogóle zastanawiam, czy tego typu leki, na takiej bazie oparte, powinny zostać wprowadzone, to uważam, że przynajmniej ich dystrybucja powinna być tak restrykcyjna, jak to jest w przypadku morfiny - powiedział Duda.

Podkreślił, że nie jest zwolennikiem tego, aby mówić od razu ''nie'' w tej kwestii.

- Przecież morfinę sprzedaje się od dziesięcioleci i nikt nie mówi, że jest jakiś czarny rynek morfiny. Jeżeli to ma ulżyć człowiekowi choremu, to uważam, że pomagające faktycznie preparaty oparte na takiej bazie mogą być wprowadzone, tylko sprzedaż musi być odpowiednio reglamentowana i musi to być bezpieczne, tak jak to się dzieje w przypadku morfiny - podkreślił prezydent.

- Absolutnie nie powiedziałbym dzisiaj zdecydowanie ''nie'' tylko dla zasady, że lek jest pochodną marihuany. Jest morfina, która przecież jest pochodną opium i jest w sprzedaży, i jest znacznie silniejszym środkiem odurzającym, narkotykiem po prostu, ale jednak jest wykorzystywana także do celów leczniczych, do uśmierzania bólu - mówił.

Według prezydenta, jeżeli jest rzeczywiście tak, że leki oparte na bazie marihuany pomagają chorym, to przy odpowiednich warunkach ich sprzedaży mogłyby one być wprowadzone na rynek.

Prezydent zaznaczył, że sprawa skuteczności preparatów opartych marihuanie wymaga badań i "sprawdzenia, czy to rzeczywiście pomaga".

- Jest z jednej strony presja czasu, ale z drugiej strony lek musi być sprawdzony, musi być bezpieczny, nie jest tak, że możemy wprowadzać jako lek wszystko, co nam się podoba - zaznaczył.

Od lutego w Sejmie znajduje się projekt autorstwa Kukiz'15 ws. leczniczej marihuany, który ma umożliwić pacjentom po uzyskaniu zezwolenia samodzielne uprawianie konopi i przygotowywanie przetworów na potrzeby terapii. Warunkiem uprawy byłoby uzyskanie specjalnego zezwolenia.

Autorzy projektu przekonują, że przygotowywana regulacja dałaby lekarzowi możliwość legalnego i kontrolowanego zastosowania niezarejestrowanych przetworów z konopi u pacjentów, u których konwencjonalna farmakoterapia jest nieskuteczna lub zbyt obciążająca, o ile wiedza medyczna wskazuje na możliwość poprawy tym sposobem stanu zdrowia lub jakości życia pacjenta.

Projekt zakłada, że uprawa konopi oraz zbiór ziela i żywicy konopi innych niż włókniste na potrzeby terapii byłaby dozwolona po uzyskaniu zezwolenia wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego. Zezwolenie to mogłyby uzyskać: osoby fizyczne (pacjenci lub ich opiekunowie prawni), fundacje, organizacje społeczne oraz jednostki naukowe. Powierzchnia uprawy i ilość zbiorów nie mogłaby przekraczać zapotrzebowania dla uczestników terapii na 120 dni kuracji.

W ubiegłym tygodniu posłowie sejmowej komisji zdrowia jednogłośnie zdecydowali o powołaniu podkomisji, która zajmie się projektem; zakreślili też termin jej prac na koniec listopada.

Na pierwszym posiedzeniu podkomisji wiceminister zdrowia Jarosław Pinkas stwierdził, że jeżeli intencją autorów projektu "jest to, żeby powiększyć dostęp do preparatów zawierających pochodne konopi indyjskich dla pacjentów, którzy tego potrzebują, to Ministerstwo Zdrowia gotowe jest podjąć się tego działania i wspólnie napisać projekt, który będzie zgody z zasadami legislacji i nie będzie budził kontrowersji". Kolejne posiedzenie podkomisji wyznaczono na 3 listopada.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Marihuana

Zima, małe miasteczko w środku Polski, park i wzgórze.

Mam 17 lat i od dłuższego czasu jestem zainteresowany enteogenami, doświadczaniem stanów mistycznych. Dużo o tym czytam, zbieram informacje o przeróżnych substancjach, takich jak psylocybina, meskalina, lsd, mdma, thc, mefedron, kokaina, meta, mąka i tym podobne. Jestem zainteresowany chemią jako dyscypliną naukową. Od dawna marzy mi się spróbowanie  dietyloamidu kwasu d-lizergowego, lecz nie mam dobrych dojść, a loklanego rynku się boję zwłaszcza po czytaniu niektórych raportów na Neuro Groove, w których często ludzie na początku myślą, że dostali kwas, a potem okazuje się, że to np.

  • Inne

To jest. To jest zdanie. To jest ten krótszy przekaz będący wstępem dla tego dłuższego przekazu z drugiej strony innej strony lustra, odczuwanej pesymistycznie jako odbicie w pierwszej stronie takiej samej strony lustra, zorientowanej jako subiektywna, rzeczywistości Redakcji, przez Ciebie, Czytelniku...Niestety, nie jesteśmy w stanie poinformować Cię, po której stronie lustra { Ty } jesteś Naprawdę, bo mamy za krótkie Rączki aby dokonać Aktu Podziału. Pogódź się z tym, albo zrób coś wprost przeciwnego, na przykład zjedz mandarynkę lub wypij mleko względnie przeciwnie wprost.

  • Bieluń dziędzierzawa

Wszystko wydarzyło się kilka lat temu. Kumpel organizował małą imprezkę dla znajomych w swoim domu. W pewnym momencie przyniósł coś co wyglądem przypominało kasztan i rozkroił to na stole, po czym wyciągnął ze środka sporą ilość małych ziarenek. Owy owoc pochodził od rośliny rozkwitającej u niego na balkonie. Nie miałem zielonego pojęcia co to jest. Po chwili powiedział mi że owa roślina ma podobno właściwości halucynogenne i chcą to wyprobować. Zjedli 80 ziarenek bo niby tyle trzeba było. Ja zjadłem dużo mniej nie pamiętam już ile.

  • Bad trip
  • LSD-25

Set: stan psychiczny - stabilność psychiczna/emocjonalna raczej poniżej przeciętnej, nastrój - neutralny, myśli i oczekiwania - żadnych, kwas jak kwas, biorę fazę taką jaka jest. Setting: miejsce - mieszkanie przyjaciela, w którym czuję się na maxa komfortowo ludzie - grono najbliższych przyjaciół, z którymi przerobiłem dziesiątki kwasów i masę innych substancji eksperymentalnie.

Witam,

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że piszę ten badtrip raport głównie dla moich przyjaciół, bo nie podzieliłem się z z nimi jeszcze wrażeniami po tym tripie i chcę być z nimi otwarty, a w formie pisanej mogę zawrzeć o wiele więcej szczegółów niż w przypadku opowiedzenia im tego na poczekaniu.

randomness