Marihuana nie leczy?

Nie ma żadnych naukowych dowodów przemawiających za używaniem marihuany do celów leczniczych - oświadczył amerykański Urząd ds. Żywności i Leków (FDA)

syncro

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

1904
Nie ma żadnych naukowych dowodów przemawiających za używaniem marihuany do celów leczniczych - oświadczył amerykański Urząd ds. Żywności i Leków (FDA). Opinia ta pozostaje w sprzeczności z raportem wydanym w 1999 r. przez Instytut Medycyny Narodowej Akademii Nauk USA. Dokument ów wskazywał, że marihuana najbardziej nadaje się do leczenia chorych na raka cierpiących z powodu mdłości czy wymiotów po chemioterapii, a także osób chorych na AIDS. Przeciwnicy używania tego narkotyku w celach leczniczych podkreślają, iż marihuana stanowi wstęp do późniejszego sięgania po twarde narkotyki oraz że stosowanie jej w medycynie zachęci do sięgania po nią ludzi zdrowych. Eksperci Instytutu Medycyny zaprzeczają. - Nie spotkałem naukowca, który by powiedział, że marihuana jest niebezpieczna lub bezużyteczna - mówi prof. Danielle Piomelli z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Irvine. - Badania wyraźnie wskazują, że marihuana przynosi pewne korzyści pewnym pacjentom - dodaje Piomelli. W przeszłości 11 stanów dopuściło użycie marihuany do celów leczniczych. Jednak rok temu sąd najwyższy USA orzekł ostatecznie, że każdy, kto używa marihuany, również w celach leczniczych, może zostać zatrzymany.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Ja Klaudiusz Ce... (niezweryfikowany)

Parafrazujac slowa lownego bohatera "Dnia Świra" "Do dupy z takim oświadczeniem", FDA tylko sie kompromituje...
Anonim (niezweryfikowany)

it's not a war on drugs, it's a war on personal freedom that's what it is.keep that in mind at all time.thank you.
pedał (niezweryfikowany)

tak to prawda demokracja ma swoje wady - bo tam takich rzezimieszków od ogłupiania jest masa - a oczywiście polaczkowate rzezimieszki wybierają tylko tych którzy im pasują po to by bardziej ogłupić naród z którego umysł wysysała komuna - teraz cele są bardziej szczytne: czystki etniczne :\
konrad (niezweryfikowany)

u mnie odwrotnie bo ganja ułatwiła, a tym samym pozwoliła mi odstawić fete
konrad (niezweryfikowany)

u mnie odwrotnie bo ganja ułatwiła, a tym samym pozwoliła mi odstawić fete
konrad (niezweryfikowany)

u mnie odwrotnie bo ganja ułatwiła, a tym samym pozwoliła mi odstawić fete
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana

Nastawienie początkowo mieszane, potem byłem chętny do wzięcia, trzy osoby w domku w środku lasu, w tle gra telewizor.

T+00:00
Biorę 3g grzyba (miało być 2g, ale dawkowanie na oko - nie polecam nikomu). Nastawienie mam wtedy bardzo pozytywne, liczę na dobrą zabawę. 

T+00:30
Zaczynają być widoczne pierwsze efekty, jest bardzo przyjemnie, pokój ozdiobiony światełkami świątecznymi zdaje się napełniać kolorami. Kolega, który patrzył przez drzwi wygląda jak ktoś będący w pudełku czekolady Nussbeisser (ta z okienkiem z orzechami). Pokój w którym się znajduję wydaje się zmieniać kształty, raz ściany są bliżej, a raz dalej.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Nastawienie pozytywne, ciekawość, dobry nastrój, lekki niepokój - w końcu to mój pierwszy raz z kwasem:) Miejscówka - mieszkanie kolegi.

Witam, opiszę mój błogi i uduchowiony trip po dietyloamidzie kwasu lizergowego, w skróceie LSD:)

Osoby biorące udział: ja, koleżanka D i koleżanka G, kolega P.

Miejsce: mieszkanie kolegi (pokój).

Czas trwania fazy: około 10 godzin.

Ja i dziewczyny wziełyśmy LSD, a kolega najadł się grzybów.

Godzina 22 - przybycie na miejsce i listki pod język. Kolega zaczyna przeżuwać grzybki.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Spokojny letni weekend poprzedzony lekturą na temat LSD. Chęć odkrycia substancji dla rzekomego duchowego działania (przy jednoczesnym - w miarę możliwości - wewnętrznym stonowaniu się, tj. bez żądzy wielkich obrazów i napalania się). Dwójka znanych towarzyszy, żadnych obaw o możliwe "dziwne biegi wydarzeń".

Wprowadzenie: Niniejszy raport został pomyślany jako druga część psychodelicznego tryptyku. Pomysł polega na tym, że każdy z trójki osób uczestniczących w podróży, napisał na jej podstawie TR opisujący wydarzenia sprzed 2,5 roku. Nie narzucaliśmy sobie żadnej odgórnej formy ani nie dzieliliśmy się tym, kto z nas opisze konkretnie wydarzenia a kto wstrzyma się od ich przytaczania pozostawiając je dla reszty. Na pewno część wątków będzie się więc powtarzała. Zamieszczam linki do pozostałych części tryptyku:

  • LSD-25

Hail Satan!