Posprzątałbyś ulicę za gram marihuany? W Stanach taki program działa wyśmienicie

Ulice miasteczka Gardiner w Maine w USA są czyste dzięki oryginalnej akcji lokalnego farmera medycznej marihuany. Inicjatywa jest skierowana do młodych.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Noizz
Kuba Bryczek

Odsłony

97

Ulice miasteczka Gardiner w Maine w USA są czyste dzięki oryginalnej akcji lokalnego farmera medycznej marihuany. Inicjatywa jest skierowana do młodych.

Dennis Meehan z Gardiner w Maine w USA prowadzi własny sklep z medyczną marihuaną pod nazwą Summit Medical Marijuana. Do swojej działalności postanowił przekonać mieszkańców oryginalnym projektem, dzięki któremu ulice miasta stają się coraz czystsze. Farmer ekologicznej konopi obdarowuje zaangażowanych w inicjatywę swoimi produktami.

Ta skierowana jest przede wszystkim do osób młodych, które w ten sposób nie tylko czują się potrzebne lokalnej społeczności, ale mają także pewność, że marihuana od Dennisa jest bezpieczna i jakościowa. Tu zaznaczyć warto, że jej posiadanie w stanie Maine jest zgodne z prawem.

Zasady akcji są proste. Za torbę wypełnioną śmieciami można dostać gram domowej roboty, ekologicznej konopi. W wydarzeniu 22 lipca 2017 roku wzięło udział jeszcze więcej osób niż w Kolorado, gdzie pomysł zrodził się po raz pierwszy.

"Wszyscy mamy miliony receptorów kannabinoidowych w naszych mózgach i reszcie ciała. To dlatego terapie marihuaną są tak skuteczne" – tłumaczy Dennis Meehan w rozmowie z serwisem Unilad, opowiadając się tym samym za powszechnym dostępem do medycznej konopi.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Miks

Nastawienie pozytywne, wycieczka szkolna do teatru. Spokój, harmonia i melancholia.

Error 404

  • Heroina
  • Pierwszy raz

Kac po ostrej imprezie dnia poprzedniego. Chec zabicia moralniaka przez zaspanie na wyklady.

Swansea. Mala uniwersytecka miejscowosc w Anglii. Jak to na mala miejscowosc bywa, uliczni dilerzy sprzedaja drogi, mocno parchany towar. Zafascynowany niedawnym odkryciem sieci ToR postanowilem skorzystac z mozliwosci jaka daje anonimowosc i czarne markety. Wlasnie kiedy opierdalalem siebie w myslach za moja nieodpowiedzialnosc i zaspanie na wyklady, paczuszka zostala wsunieta pod drzwi mojego pokoju w akademiku. Podekscytowany szybko wyciagnalem zawartosc i 5min pozniej juz przygotowywalem dawke. Byl to moj pierwszy raz z heroina.

  • Atropa belladonna (pokrzyk wilcza jagoda)
  • Katastrofa

Luźne podejście do życia, traktowanie wilczej jagody jako jednorazowej przygody "aby móc co opowiadać wnukom". Zero obowiązków na głowie.

Trip miał miejsce latem w roku 2016.  Szukałem w sieci informacji o psychoaktywnych roślinach rosnących w Polsce i dowiedziałem się o wilczej jagodzie, która wcześniej kojarzyła mi się wyłącznie z silną trucizną i nigdy nie pomyślałbym, że można to brać rekreacyjnie.  Głównymi psychoaktywnymi alkaloidami w wilczej jagodzie są: atropina, skopolamina i hyscyjamina, tak samo jak w przypadku bielunia dziędzieżawy - słabszego kuzyna belladonny.

  • Grzyby halucynogenne

S&S: koniec października 2009r., las na przedmieściach, pogoda raczej pochmurna, nastawienie? Ciekawość i podekscytowanie

Wiek: ja 16 lat, towarzysz 17

Doświadczenie: Moje - mj nałogowo na chwilę obecną, haszysz, dxm, kodeina;

Towarzysza - mj również nałogowo, haszysz, lsd, szałwia.

Ilość: po 25 łysiczek, ja 65kg/180cm, towarzysz 75kg/188cm

Czas: 13:30 + 20:00

Był to pierwszy trip grzybowy, także bądźcie wyrozumiali.

PROLOGOS