Doświadczenie: MJ, Salvia, Acodin
Kora Jackowska została uznaną winną posiadania marihuany. Postępowanie zostało warunkowo umorzone. Warunkiem umorzenia śledztwa było zobowiązanie się artystki do nie zażywania narkotyków oraz wpłacenie pięciu tysięcy złotych na cel charytatywny.
Kora Jackowska została uznaną winną posiadania marihuany. Postępowanie zostało warunkowo umorzone. Warunkiem umorzenia śledztwa było zobowiązanie się artystki do nie zażywania narkotyków oraz wpłacenie pięciu tysięcy złotych na cel charytatywny.
Olga J. około roku temu została zatrzymana za posiadanie marihuany. Policja przejęła paczkę zawierającą marihuanę. Przesyłka zaadresowana była na wspólny adres Kory oraz jej partnera Kamila Sipowicza. Po przeszukaniu mieszkania piosenkarki funkcjonariusze policji znaleźli tam trzy gramy narkotyku.
Rozprawa trwała rok, zanim sąd ostatecznie orzekł, że Olga J. jest winna posiadania marihuany. Postępowanie zostało jednak umorzone z terminem rocznego okresu próby. Warunkiem umorzenia było zobowiązanie się piosenkarki do nie zażywania narkotyków. Wokalistka musi również pokryć koszty procesu oraz wpłacić pięć tysięcy złotych na wybrany przez sędziów cel charytatywny. Prokuratura nie będzie odwoływać się od dzisiejszego wyroku.
Po dwumiesięcznym odpoczynku od sajko, naszła mnie ochota na tripa i wtedy przyszedł pomysł zmiksowania Metocyny z 5-MAPB do miksu w sposób zupełnie nie planowany doszło dopalenie kilku lufek maczanki na BB-22.
15:40
Nastawienie bardzo pozytywne, gralnia i dużo więcej ludzi (praktycznie sami artyści) niż się spodziewałem.
Witam. Przedstawiam krótką relację z pewnego hipotetycznego wydarzenia. Zapraszam wszystkich ciekawskich, ale nie wścibskich do lektury.
Zakupione 100 świeżutkich grzybków od pewnego podróżnika czekało 2 dni na weekend, bym wyruszył na spotkanie z kosmicznym duchem zaklętym w tych szczuplutkich, wysokich, ale jakże malutkich istotach rodzaju nijakiego, bądź takowego. Plan był na 50 Łysiczek, jednak podróżnik ów powiedział, że 20 już robi magię. Ok, - pomyślałem - więc wrzucę 30. W końcu to pierwsze spotkanie z naszym polskim dobrem psychodelicznym.
Pogodny ale wietrzny dzień, trip w turystycznym mieście. Nastroje pozytywne, nastawienie na przygody, ciekawość.
Chodziło za mną coś spontanicznego. Trip w plenerze, trip, który będzie można powspominać. Bezpieczne siedzenie i miętolenie w łóżku choć bardzo przyjemne, chciałem zamienić na coś bliższego przygodom H.Thompsona. Zaproponwałem więc mrs_b spontaniczny wyjazd do Stratford w najbliższy poniedziałek (udało nam się zgrać dni wolne).
Komentarze